Wyprawa w Himalaje, czyli na tropach yeti [ZDJĘCIA]
08.05.2012
11:33
Zobaczyć Annapurnę i umrzeć - tak mógłby powiedzieć niejeden miłośnik gór. Radomianin Adam Gozdalski był w Himalajach, widział dziesiąty najwyższy szczyt świata i szukał śladów legendarnego yeti. Czy da się prowadzić taksówkę bezustannie niemal przez 30 godzin? Na ile sposobów można przyrządzić steak z jaka i czy pijawki mogą zabić? Przeczytajcie i podziwiajcie widoki!
Fot. Materiały: Adam Gozdalski
Adam Gozdalski, ratownik medyczny, jest młodym podróżnikiem i miłośnikiem gór. Na wyprawę w Himalaje wybrał się trzy lata temu, w kwietniu 2009 r., z czterema kolegami.
- Decyzja o wyjeździe zapadła parę miesięcy wcześniej. Wszyscy mięliśmy mniejsze lub większe doświadczenie w chodzeniu po górach i wybór padł na Nepal - opowiada Adam Gozdalski. Początkowo planowali spędzić tydzień w Indiach, a potem trzy tygodnie w Nepalu. Plany jednak uległy zmianie...
Na zdjęciu: Adam Gozdalski na przełęczy Thorung La 5418 m n.p.m.