Sąd ogłosił upadłość Fabryki Łączników. Co z załogą?
15.02.2012
, aktualizacja: 16.02.2012 09:48
Sąd Rejonowy w Siedlcach we wtorek ogłosił upadłość z opcją likwidacji Fabryki Łączników w Radomiu. Postanowienie jest nieprawomocne
ZOBACZ TAKŻE
- Fabryka Łączników z nowym syndykiem i szansą na ratunek (21-03-12, 11:48)
- Wspólnota Samorządowa: bez przywilejów emerytalnych (24-02-12, 12:31)
- Syndyk zdecydował, że w Łącznikach będzie przestój (17-02-12, 00:00)
- Mikołaje wracają na przejścia dla pieszych (16-02-12, 17:00)
- O czym piszą inni. U prezydenta będą mówić o Łącznikach (13-02-12, 09:08)
- Na blogach o niepokojącej sytuacji w Łącznikach (13-02-12, 08:53)
- Fabryka Łączników: będzie skarga do CBA (12-02-12, 16:16)
- Witkowski do Wójcika: angażuję się w sprawy Łączników (10-02-12, 16:28)
- Co dalej z Fabryką Łączników? Ludzie nadal bez pensji (09-02-12, 17:55)
- Z Łączników dyrektorka wyjechała pod eskortą policji (06-02-12, 18:06)
- Dramatyczna sytuacja w Fabryce Łączników. Bez pensji (06-02-12, 14:32)
Jak usłyszeliśmy w wydziale gospodarczym Sądu Rejonowego w Siedlcach, wniosek o ogłoszenie upadłości z opcją likwidacji złożył zarząd fabryki. W trakcie postępowania wycofał go. Właściciel zakładu, spółka Ferro Masz Invest, prowadził wtedy rozmowy z krakowską spółką Tacon Met w sprawie sprzedaży Fabryki Łączników. Nie zostały one dokończone, a w międzyczasie właściciel fabryki, bez wiedzy nabywcy, poparł w sądzie swój wniosek o ogłoszenie upadłości. Postanowienie zapadło we wtorek.
- Jesteśmy w lekkim szoku. Rozmowy z właścicielem Fabryki Łączników były zaawansowane, liczyliśmy na ich finalizację. Nie mieliśmy pojęcia, że zarząd fabryki w tym samym czasie poparł swój wniosek o ogłoszenie upadłości - mówi Andrzej Kaczmarek, prezes Tacon Met.
Tymczasem Piotr Kurkowski, prezes spółki Ferro Masz Invest i jednocześnie przewodniczący Rady Nadzorczej radomskiej fabryki powiedział w środę PAP, że zarząd dopiero zamierza złożyć wniosek o upadłość, a trwające od kilku miesięcy negocjacje w sprawie sprzedaży zakładu firmie z Krakowa, nie dają rezultatów. Według niego, mimo że rozmowy jeszcze nie zostały zerwane, można uznać za bezowocne. - Firma z Krakowa proponuje zbyt niską cenę za radomski zakład i jej oferta jest nie do przyjęcia - poinformował Kurkowski.
Jak już pisaliśmy, Fabryka Łączników w Radomiu została sprywatyzowana w połowie 2010 r. Wcześniej przynosiła straty i miała wielomilionowe zobowiązania. Firma Ferro Masz Invest z siedzibą w Warszawie zapłaciła za pakiet 85 proc. akcji niecałe 1,5 mln zł. Inwestor zobowiązał się do nieobniżania kapitału zakładowego spółki, utrzymania zatrudnienia i niezbywania tej firmy
przez 12 miesięcy.
Fabryka zatrudnia w tej chwili 380 osób. Ich sytuacja jest bardzo zła. W fabryce trwa przymusowy przestój, pracownicy fizyczni nie dostali wynagrodzeń za grudzień i styczeń, umysłowi za styczeń. W zakładzie są przerwy w dostawie prądu, zaczyna brakować opału.
Jeżeli orzeczenie sądu o upadłości się uprawomocni, zarząd nad zakładem w Radomiu przejmie syndyk, który następnie ustali listę wierzytelności i plan podziału masy upadłościowej, z której będzie miał obowiązek zaspokoić roszczenia wierzycieli: skarbu państwa, ZUS i pracowników, w dalszej kolejności kontrahentów firmy.
Czy Tacon Met w obecnej sytuacji rozważy kupno Fabryki Łączników?
- Wątpię - odpowiada Andrzej Kaczmarek, ale też zaznacza, że z dalszymi decyzjami wstrzymuje się do spotkania z syndykiem. Problem jest tym większy, że Tacon Met rozpoczął uruchamianie działalności w wydzierżawionych od Łączników budynkach. W zakładzie przerobu złomy i cynkowni zatrudnił 50 osób.
- Tyle, że z powodu sytuacji, w jakiej znalazła się fabryka Łączników, rejon energetyczny ograniczył dostawy energii do zakładu, a więc także do budynków, które dzierżawimy. Musieliśmy zawiesić działalność. Mamy w tej chwili przestój, nie wiemy co będzie dalej: czy syndyk podpisze z nami umowę dzierżawy, czy będziemy mieli prąd. Ale nie poddajemy się - mówi prezes Tacon Met.
- Jesteśmy w lekkim szoku. Rozmowy z właścicielem Fabryki Łączników były zaawansowane, liczyliśmy na ich finalizację. Nie mieliśmy pojęcia, że zarząd fabryki w tym samym czasie poparł swój wniosek o ogłoszenie upadłości - mówi Andrzej Kaczmarek, prezes Tacon Met.
Tymczasem Piotr Kurkowski, prezes spółki Ferro Masz Invest i jednocześnie przewodniczący Rady Nadzorczej radomskiej fabryki powiedział w środę PAP, że zarząd dopiero zamierza złożyć wniosek o upadłość, a trwające od kilku miesięcy negocjacje w sprawie sprzedaży zakładu firmie z Krakowa, nie dają rezultatów. Według niego, mimo że rozmowy jeszcze nie zostały zerwane, można uznać za bezowocne. - Firma z Krakowa proponuje zbyt niską cenę za radomski zakład i jej oferta jest nie do przyjęcia - poinformował Kurkowski.
Jak już pisaliśmy, Fabryka Łączników w Radomiu została sprywatyzowana w połowie 2010 r. Wcześniej przynosiła straty i miała wielomilionowe zobowiązania. Firma Ferro Masz Invest z siedzibą w Warszawie zapłaciła za pakiet 85 proc. akcji niecałe 1,5 mln zł. Inwestor zobowiązał się do nieobniżania kapitału zakładowego spółki, utrzymania zatrudnienia i niezbywania tej firmy
przez 12 miesięcy.
Fabryka zatrudnia w tej chwili 380 osób. Ich sytuacja jest bardzo zła. W fabryce trwa przymusowy przestój, pracownicy fizyczni nie dostali wynagrodzeń za grudzień i styczeń, umysłowi za styczeń. W zakładzie są przerwy w dostawie prądu, zaczyna brakować opału.
Jeżeli orzeczenie sądu o upadłości się uprawomocni, zarząd nad zakładem w Radomiu przejmie syndyk, który następnie ustali listę wierzytelności i plan podziału masy upadłościowej, z której będzie miał obowiązek zaspokoić roszczenia wierzycieli: skarbu państwa, ZUS i pracowników, w dalszej kolejności kontrahentów firmy.
Czy Tacon Met w obecnej sytuacji rozważy kupno Fabryki Łączników?
- Wątpię - odpowiada Andrzej Kaczmarek, ale też zaznacza, że z dalszymi decyzjami wstrzymuje się do spotkania z syndykiem. Problem jest tym większy, że Tacon Met rozpoczął uruchamianie działalności w wydzierżawionych od Łączników budynkach. W zakładzie przerobu złomy i cynkowni zatrudnił 50 osób.
- Tyle, że z powodu sytuacji, w jakiej znalazła się fabryka Łączników, rejon energetyczny ograniczył dostawy energii do zakładu, a więc także do budynków, które dzierżawimy. Musieliśmy zawiesić działalność. Mamy w tej chwili przestój, nie wiemy co będzie dalej: czy syndyk podpisze z nami umowę dzierżawy, czy będziemy mieli prąd. Ale nie poddajemy się - mówi prezes Tacon Met.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Oszczędności, mieszkania, auta. Co mają ...
- Noc Muzeów. Sprawdź gdzie warto się wybrać
- NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbadać
- Małe i duże kariery ludzi z Radomia [ZDJĘCIA]
- Dworzec PKP. Ostatnie prace kosmetyczne i ...
- Najważniejsze wydarzenia mijającego ...
- Radom na demotywatorach, czyli jak się ...




