Rodzina Maćka Mieśnika chce zmiany zarzutu dla sprawców

Anna Jurek
08.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 16:35
A A A Drukuj
W piątek odbędzie się pierwsza rozprawa dotycząca śmiertelnego pobicia Macieja Mieśnika. Rodzina ofiary chce, żeby oskarżeni odpowiedzieli za zabójstwo. W tej sprawie złożyli już pismo do sądu
Maciej Mieśnik
Fot. archiwum rodzinne
Maciej Mieśnik
- Chcemy zmienić klasyfikację czynu. Jesteśmy przekonani, że mamy do czynienia nie z pobiciem, a z zabójstwem. Świadczy o tym szereg faktów, a także logicznych wniosków. Sprawcy mieli przewagę liczebną i fizyczną. Maciej był bity przed klubem studenckim Aula Politechniki Radomskiej. Pobicie go, kopanie po głowie, widoczne na zapisach z monitoringu, nie wystarczyło napastnikom - stwierdzają bliscy Maćka. Zaznaczają, że napastnicy sprzed klubu ruszyli jeszcze za studentem na drugą stronę ulicy.

- I kilkaset metrów dalej skatowali go na śmierć. Gdy konał na chodniku, nie wezwali pomocy, co wydawałoby się logicznym działaniem, gdy zrobiło się coś, czego się nie zamierzało. Mimo upływu 10 miesięcy od tragicznego zdarzenia nie usłyszeliśmy od nich przeprosin. Wnioskujemy, że zabicie Maćka było ich zamierzonym i przemyślanym celem, skoro tego nie żałują. Jednocześnie jesteśmy przekonani, że o zarzucie "pobicia ze skutkiem śmiertelnym", dziwnym prawnym tworze, który nie występuje w prawodawstwie wszystkich państw UE, za który w Polsce średnią karę orzeka się w wysokości 3,5 roku pozbawienia wolności, możemy mówić tylko wtedy, gdy śmierć jest wynikiem niezamierzonym, gdy zachodzi równowaga sił napastników i ofiary - uważa rodzina.

O śmiertelne pobicie prokuratura oskarżyła Piotra R., Wojciecha S. i Tomasza K. Oskarżonym zarzucono, że wspólnie i w porozumieniu wzięli udział w śmiertelnym pobiciu chłopaka. Z ustaleń wynika, że kopali go po całym ciele, zadawali uderzenia pięściami w głowę, skutkiem czego było doznanie poważnych obrażeń czaszkowo-mózgowych, a to doprowadziło do jego śmierci. Zdaniem prokuratora oskarżeni, działając w tak brutalny sposób, mogli przewidzieć tego skutek. Przypomnijmy: do tragicznego zdarzenia doszło 24 kwietnia. Maciek w towarzystwie swoich znajomych przebywał w klubie studenckim Aula przy ul. Chrobrego. Tam doszło do incydentu między pokrzywdzonym a nieznanym mu wcześniej Piotrem R. Obydwaj zostali wyprowadzeni z klubu przez pracowników ochrony. Na zewnątrz wyszli również towarzyszący Piotrowi R. Tomasz K. i Wojciech S. Wojciech S. uderzył pięścią w twarz Macieja Mieśnika i przewrócił go na ziemię. Kolejne zdarzenia miały miejsce po drugiej stronie ulicy, gdzie chłopak został dogoniony przez oskarżonych i ciężko pobity.

Maciek zmarł 29 kwietnia w szpitalu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów