Radomianin rysował spot Wrocławia na Euro 2012 [WIDEO]
20.02.2012
, aktualizacja: 20.02.2012 13:16
Paweł Sambor, absolwent Wydziału Sztuki Politechniki Radomskiej, jest autorem ilustracji do animowanego spotu promującego Wrocław na Euro 2012. W ocenie ekspertów od reklamy wrocławski klip jest "świeży w formie i pozytywnie wyrazisty" w porównaniu z ze spotami innych miast-gospodarzy
ZOBACZ TAKŻE
- Taaaki obcas, a na wierzchu ... linoryty Eschera (06-03-12, 15:00)
- Święto patrona miasta. Wystawy, filmy, spotkania (26-02-12, 15:08)
- Uczniowie zaśpiewali piosenki w kilku językach (21-02-12, 19:00)
- Masz nadwagę? Weź udział w akcji "Polacy, odwagi" (20-02-12, 17:24)
- Radomscy sędziowie uczą się od najlepszych (15-02-12, 12:09)
- Euro 2012. Działacze i pracownicy UEFA zanocują u nas (28-09-11, 16:16)
- Radomianin Paweł Sambor rysuje komiksy w USA (11-04-11, 16:00)
Fanom komiksów Paweł jest znany dzięki odnoszącemu sukcesy za oceanem horrorowi "Harbor Moon", opowiadającemu o losach żołnierza walczącego z wilkołakami w zapomnianym mieście.
Jak doszło do tego, że swoją kreską promuje Wrocław?

![]()
- L.U.C [pseudonim reżysera i muzyki do spotu - red.] sam mnie namierzył. Z tego co pamiętam, przeczytał o mnie w "Przekroju" przy okazji "Harbor Moon". L.U.C jest człowiekiem tysiąca pomysłów na minutę. Ja mu wróżę zawał serca albo śmierć z wycieńczenia, bo on nie usiedzi w miejscu - opowiada Paweł Sambor.
Okazało się, że tajemniczy L.U.C ma też dar przekonywania. Paweł wszedł z nim w zawodową komitywę i tak zaczęła się praca nad projektem spotu.
- L.U.C często współpracuje z władzami Wrocławia i promuje to miasto na każdym kroku. Ale po rozmowie z nim czuć, że to nie jest komercyjna promocja. To miasto dużo mu oferowało, pozwalało mu się rozwinąć i teraz on tak jakby spłaca dług wdzięczności. To jest mega optymistyczne, świetny przykład symbiozy miasta z kulturą - mówi Sambor.
Paweł dostał scenariusz, powstały koncepty. Potem, jak zdradza, była masa rysowania, tygodnie ciężkiej pracy, przygotowania do obróbki, montaż i konwersja jego rysunków na 3D. - To się nawet jakoś nazywa, ale nie pamiętam jak. Kontakty przez telekonferencje, miejsce nie ma znaczenia. Tak samo dobrze współpracuje mi się z USA jak i Wrocławiem nie ruszając się z miejsca, najchętniej mógłbym mieszkać w Bieszczadach - dodaje rysownik.
Producentem spotu jest BOX Postproduction przy wsparciu Adama Tunikowskiego (agencja JUCE), nadzór produkcyjny - Dynamicom.
Dopytujemy, czy artysta nie chciałby swoją kreską przyczynić się do promocji rodzimego miasta.
- Dla mnie to bez różnicy dla kogo pracuję, Wrocław, Radom czy Kraków. Ważne, żeby to było zrobione dobrze. Bardzo chętnie podjąłbym się zrobienia czegoś podobnego dla Radomia, jeśli byłoby zlecenie. Przy montażu spotu dla Wrocławia pracowała jedna z największych agencji w Polsce, cały sztab ludzi. To nie jest takie proste ale nie niemożliwe - podsumowuje Sambor.
Jak doszło do tego, że swoją kreską promuje Wrocław?

- L.U.C [pseudonim reżysera i muzyki do spotu - red.] sam mnie namierzył. Z tego co pamiętam, przeczytał o mnie w "Przekroju" przy okazji "Harbor Moon". L.U.C jest człowiekiem tysiąca pomysłów na minutę. Ja mu wróżę zawał serca albo śmierć z wycieńczenia, bo on nie usiedzi w miejscu - opowiada Paweł Sambor.
Okazało się, że tajemniczy L.U.C ma też dar przekonywania. Paweł wszedł z nim w zawodową komitywę i tak zaczęła się praca nad projektem spotu.
- L.U.C często współpracuje z władzami Wrocławia i promuje to miasto na każdym kroku. Ale po rozmowie z nim czuć, że to nie jest komercyjna promocja. To miasto dużo mu oferowało, pozwalało mu się rozwinąć i teraz on tak jakby spłaca dług wdzięczności. To jest mega optymistyczne, świetny przykład symbiozy miasta z kulturą - mówi Sambor.
Paweł dostał scenariusz, powstały koncepty. Potem, jak zdradza, była masa rysowania, tygodnie ciężkiej pracy, przygotowania do obróbki, montaż i konwersja jego rysunków na 3D. - To się nawet jakoś nazywa, ale nie pamiętam jak. Kontakty przez telekonferencje, miejsce nie ma znaczenia. Tak samo dobrze współpracuje mi się z USA jak i Wrocławiem nie ruszając się z miejsca, najchętniej mógłbym mieszkać w Bieszczadach - dodaje rysownik.
Producentem spotu jest BOX Postproduction przy wsparciu Adama Tunikowskiego (agencja JUCE), nadzór produkcyjny - Dynamicom.
Dopytujemy, czy artysta nie chciałby swoją kreską przyczynić się do promocji rodzimego miasta.
- Dla mnie to bez różnicy dla kogo pracuję, Wrocław, Radom czy Kraków. Ważne, żeby to było zrobione dobrze. Bardzo chętnie podjąłbym się zrobienia czegoś podobnego dla Radomia, jeśli byłoby zlecenie. Przy montażu spotu dla Wrocławia pracowała jedna z największych agencji w Polsce, cały sztab ludzi. To nie jest takie proste ale nie niemożliwe - podsumowuje Sambor.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć