Z "ciepłym guzikiem" MZDiK czeka... na koniec zimy

Katarzyna Ludwińska
12.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 11:50
A A A Drukuj
Lublin, po zaledwie dwutygodniowej kampanii informacyjnej, wprowadził w części autobusów i trolejbusów tzw. ciepłe guziki. Radomscy "drogowcy" boją się, że taka zmiana nie spotka się ze zrozumieniem pasażerów

Fot. Fot . Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
Co to jest "ciepły guzik"? To przycisk zamontowany na zewnątrz i wewnątrz autobusu przy drzwiach. Gdy pojazd się zatrzymuje, kierowca jednym przyciskiem na desce rozdzielczej uruchamia je, a pasażerowie sami otwierają sobie drzwi. "Ciepłe guziki" sprawdzają się szczególnie w zimie na tych przystankach, z których korzysta niewielu pasażerów. Otwierane są tylko te drzwi, z których ktoś korzysta, a nie wszystkie, i autobus się nie wychładza. Latem guziki pozwalają prawidłowo pracować klimatyzacji.

Takie rozwiązania stosuje się już m.in. w Warszawie, Gdańsku i Poznaniu, ostatnio, 2 stycznia, wprowadził je Lublin. Guziki są już w 100 z 260 pojazdów podległych lubelskiemu Zakładowi Transportu Miejskiego, jeszcze w tym roku będą w 68 kolejnych.

- Mieszkańcy bardzo dobrze przyjęli to rozwiązanie - mówi Jakub Kozak, rzecznik lubelskiego ZTM-u. - Sam często jeżdżę komunikacją publiczną i widzę, że nowe rozwiązanie nie sprawia pasażerom problemu, nawet osobom starszym. Jedyne skargi, które dostajemy, dotyczą tego, że kierowcy otwierają drzwi, choć nikt nie wcisnął "ciepłego guzika" - śmieje się.

Dwaj radomscy przewoźnicy: gminny MPK i prywatny ITS mają łącznie 187 autobusów. 55 najnowszych solarisów urbino (28 w MPK i 27 w ITS) ma sprawne "ciepłe guziki", można je uruchomić od ręki i bezkosztowo, bo nie jest potrzebne dodatkowe oprogramowanie. To blisko 30 proc. taboru, niewiele mniej niż w Lublinie. MPK ma urządzenia też w starszych autobusach, również tych sprowadzanych z Niemiec. Na prośbę "Gazety" do poniedziałku sprawdzi, ile z nich działa.

Na razie jednak Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji nie zamierza wprowadzać "ciepłych guzików" do użytku.

- Nie zdecydowaliśmy się na upowszechnienie takiego rozwiązania, by uniknąć nieporozumień wśród pasażerów, zwłaszcza w środku sezonu zimowego - mówi Dariusz Dębski, rzecznik MZDiK. - Wprowadzenie "ciepłego guzika" wymagałoby przeprowadzenia wcześniej odpowiedniej kampanii informacyjnej.

Lubelski ZTM rozpoczął kampanię informacyjną zaledwie dwa tygodnie przed uruchomieniem guzików i zobowiązał kierowców, by w pierwszych tygodniach szczególnie uważnie obserwowali drzwi i otwierali je, gdy zauważą, że pasażerowie mają problem z samodzielnym otwarciem.

- Zrobiliśmy podstronę na naszej stronie internetowej, na przystankach powiesiliśmy plakaty z informacją - mówi Jakub Kozak. - Pomogły lokalne media, które od początku grudnia regularnie informowały, że takie rozwiązanie będzie wprowadzone. Cały czas system informacyjny udoskonalamy. Ostatnio w pojazdach pojawiły się nowe naklejki z informacją, jak guzik wygląda i jak działa.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • By pasażerom było ciepło wprowadzili ciepły guzik ascanio 12.02.12, 16:31

    Dlaczego? Po prostu radomscy "drogowcy" mierzą inteligencję pasażerów swoją miarą i uważają ludzi za debili. Mimo wszystko jest to rozbieżne z polityką biletową, w tym przypadku uważają, że »