Z "ciepłym guzikiem" MZDiK czeka... na koniec zimy
12.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 11:50
Lublin, po zaledwie dwutygodniowej kampanii informacyjnej, wprowadził w części autobusów i trolejbusów tzw. ciepłe guziki. Radomscy "drogowcy" boją się, że taka zmiana nie spotka się ze zrozumieniem pasażerów
ZOBACZ TAKŻE
- List. O "magicznym" guziku na autobusach (19-02-12, 18:00)
- Pomyślcie ciepło o pasażerach - komentarz (12-02-12, 15:40)
- Czy kierowca autobusu złamał przepisy? MZDiK sprawdzi (07-02-12, 13:54)
- Zmarzli na przystanku bo kierowca robił im na złość? (07-02-12, 09:50)
Co to jest "ciepły guzik"? To przycisk zamontowany na zewnątrz i wewnątrz autobusu przy drzwiach. Gdy pojazd się zatrzymuje, kierowca jednym przyciskiem na desce rozdzielczej uruchamia je, a pasażerowie sami otwierają sobie drzwi. "Ciepłe guziki" sprawdzają się szczególnie w zimie na tych przystankach, z których korzysta niewielu pasażerów. Otwierane są tylko te drzwi, z których ktoś korzysta, a nie wszystkie, i autobus się nie wychładza. Latem guziki pozwalają prawidłowo pracować klimatyzacji.
Takie rozwiązania stosuje się już m.in. w Warszawie, Gdańsku i Poznaniu, ostatnio, 2 stycznia, wprowadził je Lublin. Guziki są już w 100 z 260 pojazdów podległych lubelskiemu Zakładowi Transportu Miejskiego, jeszcze w tym roku będą w 68 kolejnych.
- Mieszkańcy bardzo dobrze przyjęli to rozwiązanie - mówi Jakub Kozak, rzecznik lubelskiego ZTM-u. - Sam często jeżdżę komunikacją publiczną i widzę, że nowe rozwiązanie nie sprawia pasażerom problemu, nawet osobom starszym. Jedyne skargi, które dostajemy, dotyczą tego, że kierowcy otwierają drzwi, choć nikt nie wcisnął "ciepłego guzika" - śmieje się.
Dwaj radomscy przewoźnicy: gminny MPK i prywatny ITS mają łącznie 187 autobusów. 55 najnowszych solarisów urbino (28 w MPK i 27 w ITS) ma sprawne "ciepłe guziki", można je uruchomić od ręki i bezkosztowo, bo nie jest potrzebne dodatkowe oprogramowanie. To blisko 30 proc. taboru, niewiele mniej niż w Lublinie. MPK ma urządzenia też w starszych autobusach, również tych sprowadzanych z Niemiec. Na prośbę "Gazety" do poniedziałku sprawdzi, ile z nich działa.
Na razie jednak Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji nie zamierza wprowadzać "ciepłych guzików" do użytku.
- Nie zdecydowaliśmy się na upowszechnienie takiego rozwiązania, by uniknąć nieporozumień wśród pasażerów, zwłaszcza w środku sezonu zimowego - mówi Dariusz Dębski, rzecznik MZDiK. - Wprowadzenie "ciepłego guzika" wymagałoby przeprowadzenia wcześniej odpowiedniej kampanii informacyjnej.
Lubelski ZTM rozpoczął kampanię informacyjną zaledwie dwa tygodnie przed uruchomieniem guzików i zobowiązał kierowców, by w pierwszych tygodniach szczególnie uważnie obserwowali drzwi i otwierali je, gdy zauważą, że pasażerowie mają problem z samodzielnym otwarciem.
- Zrobiliśmy podstronę na naszej stronie internetowej, na przystankach powiesiliśmy plakaty z informacją - mówi Jakub Kozak. - Pomogły lokalne media, które od początku grudnia regularnie informowały, że takie rozwiązanie będzie wprowadzone. Cały czas system informacyjny udoskonalamy. Ostatnio w pojazdach pojawiły się nowe naklejki z informacją, jak guzik wygląda i jak działa.
Takie rozwiązania stosuje się już m.in. w Warszawie, Gdańsku i Poznaniu, ostatnio, 2 stycznia, wprowadził je Lublin. Guziki są już w 100 z 260 pojazdów podległych lubelskiemu Zakładowi Transportu Miejskiego, jeszcze w tym roku będą w 68 kolejnych.
- Mieszkańcy bardzo dobrze przyjęli to rozwiązanie - mówi Jakub Kozak, rzecznik lubelskiego ZTM-u. - Sam często jeżdżę komunikacją publiczną i widzę, że nowe rozwiązanie nie sprawia pasażerom problemu, nawet osobom starszym. Jedyne skargi, które dostajemy, dotyczą tego, że kierowcy otwierają drzwi, choć nikt nie wcisnął "ciepłego guzika" - śmieje się.
Dwaj radomscy przewoźnicy: gminny MPK i prywatny ITS mają łącznie 187 autobusów. 55 najnowszych solarisów urbino (28 w MPK i 27 w ITS) ma sprawne "ciepłe guziki", można je uruchomić od ręki i bezkosztowo, bo nie jest potrzebne dodatkowe oprogramowanie. To blisko 30 proc. taboru, niewiele mniej niż w Lublinie. MPK ma urządzenia też w starszych autobusach, również tych sprowadzanych z Niemiec. Na prośbę "Gazety" do poniedziałku sprawdzi, ile z nich działa.
Na razie jednak Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji nie zamierza wprowadzać "ciepłych guzików" do użytku.
- Nie zdecydowaliśmy się na upowszechnienie takiego rozwiązania, by uniknąć nieporozumień wśród pasażerów, zwłaszcza w środku sezonu zimowego - mówi Dariusz Dębski, rzecznik MZDiK. - Wprowadzenie "ciepłego guzika" wymagałoby przeprowadzenia wcześniej odpowiedniej kampanii informacyjnej.
Lubelski ZTM rozpoczął kampanię informacyjną zaledwie dwa tygodnie przed uruchomieniem guzików i zobowiązał kierowców, by w pierwszych tygodniach szczególnie uważnie obserwowali drzwi i otwierali je, gdy zauważą, że pasażerowie mają problem z samodzielnym otwarciem.
- Zrobiliśmy podstronę na naszej stronie internetowej, na przystankach powiesiliśmy plakaty z informacją - mówi Jakub Kozak. - Pomogły lokalne media, które od początku grudnia regularnie informowały, że takie rozwiązanie będzie wprowadzone. Cały czas system informacyjny udoskonalamy. Ostatnio w pojazdach pojawiły się nowe naklejki z informacją, jak guzik wygląda i jak działa.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
By pasażerom było ciepło wprowadzili ciepły guzik
ascanio
12.02.12, 16:31
Dlaczego? Po prostu radomscy "drogowcy" mierzą inteligencję pasażerów swoją miarą i uważają ludzi za debili. Mimo wszystko jest to rozbieżne z polityką biletową, w tym przypadku uważają, że »
Najczęściej czytane24 htydzień




