W Krychnowicach dostaną wypłatę w ratach

Agnieszka Kępka
2010-01-07 , aktualizacja: 07.01.2010 16:50
A A A Drukuj
Na razie tylko 70 proc. pensji za grudzień dostał personel szpitala w Krychnowicach. Reszta będzie wypłacona, jak tylko na koncie szpitala pojawią się pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia
Szpital psychiatryczny w Krychnowicach
Fot. Marcin Kucewicz / AG
Szpital psychiatryczny w Krychnowicach
- Czas na wypłacenie pensji mamy do 10. każdego miesiąca, jeszcze tego terminu nie przekroczyliśmy - mówi Mirosław Ślifirczyk, dyrektor szpitala. - Robimy wszystko, by wypłacić pozostałą część - zapewnia. Według niego pieniądze zostaną przekazane personelowi szpitala najpóźniej w poniedziałek albo we wtorek.

Późniejszy niż zwykle termin wypłaty, jak tłumaczy dyrektor, wynika stąd, że placówka nie otrzymała jeszcze pieniędzy z NFZ za procedury wykonane w listopadzie 2009 r. NFZ zakwestionował niektóre świadczenia wykonane przez szpital.

- To nie jest tak, że takie sytuacje zdarzają się z winy szpitala. Czasami bywa, że pacjent idzie na przepustkę, zaboli go ząb i pójdzie do innej placówki medycznej. Wtedy podczas rozliczeń wychodzi to w NFZ i pieniędzy za leczenie, aż do wyjaśnienia, nie dostajemy ani my, ani ta druga placówka - tłumaczy obrazowo Ślifirczyk. - W dodatku wcześniej było tak, że gdy wykryto błąd dotyczący jednego pacjenta, to nie dostawaliśmy pieniędzy tylko za niego. Od dwóch miesięcy w takich przypadkach wstrzymywana jest wypłata np. za cały oddział czy kilka oddziałów - tłumaczy.

Szpital w sprawie listopadowej faktury już doszedł z NFZ do porozumienia i spodziewa się lada dzień przelewu na 900 tys. zł. A na wypłatę brakującej części pensji i za dyżury potrzeba 500 tys. zł.

Ale kłopoty finansowe szpitala w Krychnowicach spowodowane są nie tylko brakiem wpłaty z NFZ. Na szpitalne konto wszedł komornik. - Wiadomo, we wszystkich szpitalach są kłopoty z pieniędzmi, niektóre firmy cierpliwe czekają, aż im zapłacimy, inni są bardziej nerwowi. W tym przypadku dostawca gazu nie chciał czekać - mówi dyrektor.

Pracowników uprzedzono o możliwych opóźnieniach w wypłatach, ale są oburzeni. Dowiedzieli się z poniedziałkowej "Gazety Wyborczej" o nagrodzie, jaką dostał dyrektor Ślifirczyk za 2008 r., wyniosła ona 33 tys. zł. - Podkreślam, że najpierw pieniądze dostaną pracownicy. Dopóki oni nie dostaną całej pensji, ja sobie nie wypłacę ani złotówki - zapewnia Ślifirczyk.

agnieszka.kepka@radom.agora.pl

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Pazernosc nie zna granic! porternator 07.01.10, 22:36

    Dostawal wynagrodzenie za prace na bierzaco tak samo jak pracownicy. Wiec za co ta nagroda? Polska to bogaty kraj ale pieniadze trafiaja nie tam gdzie powinny. Razdaje sie je darmozjadom a »

  • W Krychnowicach dostaną wypłatę w ratach 1nn 08.01.10, 13:42

    Nagroda dla dyrektora nie wynika z zasług dla szpitala tylko z faktu wiernej"służby" dla PSL. Dlatego pracownicy szpitala mogą zrobić jedno - zwolnić się.»