Uznała pacjentkę za zmarłą, stanie przed sądem
2010-01-05
, aktualizacja: 05.01.2010 17:40
55-letnia anestezjolog z pogotowia w Zwoleniu stwierdziła zgon żyjącej pacjentki. Grozi jej do pięciu lat więzienia, gdyż prokuratura oskarżyła ją o nieudzielenie pomocy i narażenie kobiety na niebezpieczeństwo utraty życia
ZOBACZ TAKŻE
- Które szpitale na Mazowszu są przyjazne kombatantom (24-01-10, 15:27)
- Zwoleń. Drugi lekarz pogotowia oskarżony (07-01-10, 13:54)
- "Zmartwychwstanie" staruszki to błąd lekarki (22-12-09, 17:01)
Że Emilia A. popełniła błąd w sztuce lekarskiej, orzekli biegli z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. W opinii podkreślali, że znamiona śmierci u 84-letniej pacjentki były niepewne i lekarka powinna udzielić jej pomocy, a nie stwierdzać zgon. Zwłaszcza że był to zespół reanimacyjny i karetka była wyposażona w odpowiednią aparaturę diagnostyczną.
Przypomnijmy, w czerwcu 2009 roku pogotowie wezwano do 84-letniej Stanisławy K. mieszkanki jednej ze wsi pod Zwoleniem. Kobieta od lat chorowała i była skrajnie wycieńczona, biegli oceniali, że dawała minimalne oznaki życia. Lekarka posłużyła się stetoskopem, według niej występował brak czynności serca oraz oddechu. Powłoki ciała były blade, chora miała też mętne rogówki. Stwierdziła więc jej zgon.
Rodzina zaczęła przygotowywać Stanisławę K. w domu do pogrzebu. Po kilku godzinach po ciało przyjechała firma pogrzebowa. W kostnicy pracownicy zauważyli, że worek się rusza. Gdy go otworzyli, kobieta oddychała. Zabrano ją do szpitala, gdzie przebywała około miesiąca. Wróciła do domu w stanie ciężkim, ale stabilnym. Obecnie przebywa u córki.
Formalnie Stanisława K. nie żyła kilkanaście dni. Po diagnozie lekarki wystawiono bowiem akt zgonu, który musiał unieważnić sąd. Wystąpiła o to prowadząca śledztwo zwoleńska prokuratura.
Emilia A. się nie przyznaje. Twierdzi, że stan pacjentki wskazywał na to, że nie żyje. Lekarce grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Przypomnijmy, w czerwcu 2009 roku pogotowie wezwano do 84-letniej Stanisławy K. mieszkanki jednej ze wsi pod Zwoleniem. Kobieta od lat chorowała i była skrajnie wycieńczona, biegli oceniali, że dawała minimalne oznaki życia. Lekarka posłużyła się stetoskopem, według niej występował brak czynności serca oraz oddechu. Powłoki ciała były blade, chora miała też mętne rogówki. Stwierdziła więc jej zgon.
Rodzina zaczęła przygotowywać Stanisławę K. w domu do pogrzebu. Po kilku godzinach po ciało przyjechała firma pogrzebowa. W kostnicy pracownicy zauważyli, że worek się rusza. Gdy go otworzyli, kobieta oddychała. Zabrano ją do szpitala, gdzie przebywała około miesiąca. Wróciła do domu w stanie ciężkim, ale stabilnym. Obecnie przebywa u córki.
Formalnie Stanisława K. nie żyła kilkanaście dni. Po diagnozie lekarki wystawiono bowiem akt zgonu, który musiał unieważnić sąd. Wystąpiła o to prowadząca śledztwo zwoleńska prokuratura.
Emilia A. się nie przyznaje. Twierdzi, że stan pacjentki wskazywał na to, że nie żyje. Lekarce grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
- 24 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
23 głosy
-
Uznała pacjentkę za zmarłą, stanie przed sądem
guglielmo
06.01.10, 08:25
"prokuratura oskarżyła ją o nieudzielenie pomocy i narażenie kobiety na niebezpieczeństwo utraty życia"O ile drugi zarzut jest oczywisty, o tyle pierwszy - absurdalny. "Sprawca musi mieć »
-
Olewusy zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy zł.
ceziu75
06.01.10, 08:45
nie jedyny przykład polskich lekarzy - roszczeniowo nastawionych, a dennych merytorycznie. "Świętych krów", którym wszystko uchodzi bezkarnie. Zmiana przepisów Konstytucyjnych nieodzowna »
-
Kolejna specjalistka, co chce podwyżki...
patthecat
06.01.10, 09:11
...i odgraża się że jak jej nie dostanie, to ona pierd... i jedzie do Szwecji...»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Oszczędności, mieszkania, auta. Co mają ...
- Noc Muzeów. Sprawdź gdzie warto się wybrać
- NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbadać
- Małe i duże kariery ludzi z Radomia [ZDJĘCIA]
- Dworzec PKP. Ostatnie prace kosmetyczne i ...
- Najważniejsze wydarzenia mijającego ...
- Radom na demotywatorach, czyli jak się ...



