Budynek dla "plastyka" wymaga rozbudowy

Małgorzata Rusek
18.07.2011 , aktualizacja: 18.07.2011 16:54
A A A Drukuj
Gdy w lutym radni decydowali o przeprowadzce szkoły plastycznej, mówiło się o drobnym remoncie i oszczędnościach. Teraz okazuje się, że potrzebny jest remont generalny plus dobudowa budynku pracowni, co oznacza spore koszty. Opozycja: czujemy się oszukani
Tak według koncepcji Roberta Kornatki ma wyglądać nowa siedziba
Fot. materiały UM
Tak według koncepcji Roberta Kornatki ma wyglądać nowa siedziba "plastyka" po rozbudowie
- Zastanawiam się, o co tu chodzi? Czy nie o to, aby zwolnić budynki w centrum miasta? Bo na pewno nie o oszczędności. Te inwestycje będą kosztowały więcej, niż miasto może uzyskać ze sprzedaży dotychczasowej siedziby szkoły przy Kilińskiego - denerwuje się radny Radomian Razem Kazimierz Woźniak.

Zespół Szkół Plastycznych ma się przenieść do budynku przy ul. Grzecznarowskiego, w którym do końca sierpnia będzie jeszcze IX LO. Decyzję o przeprowadzce radni podjęli na lutowej sesji. Uchwała przeszła głosami radnych PiS, opozycja była przeciwna. Głosowanie poprzedziły gorąca debata i protesty uczniów IX Liceum i ich rodziców. Wiceprezydent Ryszard Fałek przekonywał, że dla szkoły plastycznej zajmującej budynki przy Kilińskiego to jedyne dobre rozwiązanie.

- Będą tam dobre warunki, a obecnej siedziby szkoły plastycznej nie da rady rozbudować. Sali gimnastycznej tam nie wpasujemy - zaznaczał. Wielokrotnie padał też argument dotyczący oszczędności. - Jeśli mogę zarządzać szkołami rozsądniej i oszczędniej wydawać pieniądze bez uszczerbku dla ucznia, dla oferty edukacyjnej, bezpieczeństwa, to poddaję to pod dyskusję rady miejskiej - mówił Fałek. Przekonywał, że zaoszczędzi 18 mln zł. Jak? Wybudowanie nowej siedziby dla szkoły plastycznej kosztowałoby ok. 20 mln zł, gdy wprowadzi się go do budynku IX LO przy Grzecznarowskiego wystarczą 2 mln zł na remont.

- I nie było mowy o jakiejkolwiek budowie nowego budynku - podkreśla Woźniak. Tak było w lutym, a w maju gotowa była koncepcja rozbudowy i przebudowy wraz z dostosowaniem do potrzeb szkoły plastycznej budynku przy Grzecznarowskiego autorstwa radomskiego architekta Roberta Kornatki. Tyle że radni nie mieli o tym pomyśle pojęcia. Aż do poniedziałku. Tego dnia magistrat zamieścił w Biuletynie Informacji Publicznej ogłoszenie o przetargu na opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej rozbudowy, remontu i termomodernizacji szkoły przy Grzecznarowskiego. I już z pobieżnej lektury można wywnioskować, że nie chodzi tu o drobny remont i prace adaptacyjne. Jak wynika bowiem z ekspertyzy technicznej dołączonej do ogłoszenia, budynek szkoły nie jest w najlepszym stanie. Poważnym problemem jest zagrzybienie ścian, nie tylko w piwnicach (które również są zalewane), ale i na parterze. Brak jest wentylacji, kominy są zdewastowane, a obróbka blacharska nieszczelna, co powoduje zalewanie konstrukcji dachu. Jej elementy w wielu miejscach są przeżarte próchnicą i wymagają wymiany. Niepokój eksperta budzą też stropy, które w niektórych miejscach są przeciążone, a w jednym wręcz wadliwie skonstruowane.

Jeśli chodzi zaś o rozbudowę, to planowana jest budowa trzykondygnacyjnego pawilonu pracowni dydaktycznych o powierzchni nieco ponad tysiąc metrów kwadratowych, który będzie połączony ze starą szkołą korytarzem. Mają się tam znaleźć powierzchnie wystawowe, pracownie ceramiki, rysunku i malarstwa, tkaniny czy rzeźby oraz szkliwiernia. 8 lipca wydano decyzję o warunkach zabudowy dla inwestycji.

Dlaczego nie mówiło się o niej przed decyzją radnych o przeprowadzce?

- Bo ten pomysł zrodził się niedawno. Zresztą, co by to zmieniło? I tak opozycja była przeciw. Gdyby wiedzieli, to podnieśliby rękę? - mówi Ryszard Fałek, wiceprezydent Radomia.

Pawilon szybko nie powstanie. Nie można również liczyć, że tak poważne prace remontowe skończą się do września. Co więc z zajęciami, jeżeli szkoła plastyczna ma zacząć nowy rok szkolny w budynku przy Grzecznarowskiego?

- Pani dyrektor była tam w ubiegłym tygodniu i stwierdziła, że nie widzi zagrożenia dla rozpoczęcia roku szkolnego. A że część prac, jak naprawa rynien, będzie prowadzona już w czasie roku, to co to szkodzi? Tak działo się choćby w szkole na Michałowie, gdzie w czasie roku kończono prace remontowe i niczemu to nie przeszkadzało - mówi Ryszard Fałek.

- Na razie zaadaptujemy istniejące pomieszczenia na tymczasowe pracownie. Oczywiście nie jest to docelowe rozwiązanie, choćby z tego powodu, że nie będzie tam potrzebnych mediów. W pracowni malarskiej konieczna jest choćby umywalka z wodą, a w pracowni ceramiki musi być piec - mówi Eugeniusz Kaczmarek, dyrektor Wydziału Inwestycji Urzędu Miejskiego w Radomiu.

Sprawę komentują radni oraz wiceprezydent

Kazimierz Woźniak, radny Radomian Razem, członek komisji gospodarki:

- Czuję się oszukany. Gdy na sesji trwała dyskusja, to my zwracaliśmy uwagę, że uruchomienie pracowni będzie kosztowne. Pytaliśmy o koszty, odpowiedzi nie było. Mówiło się o pomyśle uruchomienia pracowni po sąsiedzku w Szkole im. Hubala. Wszystko było pod znakiem oszczędności. A teraz jesteśmy zaskakiwani budową. Miały być niewielkie nakłady i lepsze warunki, a wygląda na to, że dołożymy, i to sporo.

Waldemar Kordziński, radny Platformy Obywatelskiej, członek komisji budżetowej:

- Byłem przeciwny tej przeprowadzce. Wydawało mi się, że rozsądniej byłoby rozbudować obecną siedzibę szkoły przy Kilińskiego, bo zdawałem sobie sprawę, że przeprowadzka będzie oznaczała wcale nie małe - jak nas przekonywano - nakłady. To, co teraz urząd planuje, jest zupełnie sprzeczne z tym, o czym mówiono przed głosowaniem. Po raz kolejny PiS zrobił, co chciał, wprowadzając innych radnych w błąd.

Małgorzata Półbratek, radna PiS, przewodnicząca komisji edukacji:

- Na sesji nie było mowy o wybudowaniu pawilonu z pracowniami. Jednocześnie pamiętam, że przedstawiciele szkoły sygnalizowali taką potrzebę. Ale to miała być inicjatywa fundacji czy stowarzyszenia, które zawiązało się przy Zespole Szkół Plastycznych. Nic nie wiem o tym, że to miasto ma budować. Jestem zaskoczona takim biegiem wydarzeń.

Ryszard Fałek, wiceprezydent Radomia:

- Nie rozumiem tych reakcji radnych. To, że będziemy budować, że szkoła będzie miała pracownie to źle? Nie mówiliśmy o tym wcześniej, bo koncepcja pojawiła się niedawno. Poza tym nie ma co się chwalić planami. Jak zrobimy, to pokażemy. Uczniowie i rodzice będą mieli niespodziankę. Nie widzę tu żadnego problemu. A radni byli przeciwni tej przeprowadzce. To czym są teraz rozczarowani? Tym, że prezydent chce doposażyć szkołę i dać jej szansę na rozwój? A mówiąc na sesji o oszczędnościach, miałem na myśli to, że liceum i gimnazjum znajdą się w jednym budynku, zwalniając inny, a nie to, że przygotowanie nowej siedziby dla "plastyka" będzie niewiele kosztowało. Tak to tłumaczyłem, a jak ktoś nie umie słuchać, to trudno.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 49 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Budynek dla "plastyka" wymaga rozbudowy wirobitlon 19.07.11, 14:30

    To cudowne , że władza - p.Fałek chce lepszych warunków pracy dla uczniów plastyka ale dlaczego robi to kosztem uczniów IX liceum i gimnazjum , czy uczniowie tych szkół mają »

  • Budynek dla "plastyka" wymaga rozbudowy makowiec.xv 19.07.11, 19:42

    No cóż jaka władza, takie rządy. Ponadto władza jest od rządzenia, a "ciemny lud" (jak o społeczeństwie mówi członek partii sprawującej władzę w naszym mieście, na szczęście wyprowadził się »

  • Budynek dla "plastyka" wymaga rozbudowy nika61-1 21.07.11, 13:51

    P.Fałek wszystkich zrobił w wałka ,ale cel uświęca środki. Do trzech razy sztuka , możecie wybrać PIS w kolejnych wyborach. A p F jako dobry gospodarz będzie dalej szukał "oszczędnych" »