Brama Krakowska: Symbol a nie odbudowa
25.03.2010
, aktualizacja: 25.03.2010 17:22
Magistrat chce ogłosić konkurs na koncepcję odbudowy Bramy Krakowskiej. Specjaliści odradzają, bo nie wiadomo, jak naprawdę wyglądała. W "Gazecie" trwa dyskusja: czy odbudowa to dobry pomysł? Rozmawiamy z prof. Piotrem Molskim z Zakładu Konserwacji Zabytków na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej
Małgorzata Rusek: Jak Pan ocenia pomysł odbudowy Bramy Krakowskiej?
Prof. Piotr Molski, kierownik Zakładu Konserwacji Zabytków na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej*: Odbudowywanie czegoś, co nie wiadomo jak wyglądało, jest nielogiczne z założenia. Nie można odbudowywać, gdy trudno określić, co mamy odbudować. A my dysponujemy tylko wiedzą na temat rzutu tej bramy.
Co daje nam wiedzę jedynie o wielkości podstawy?
- W zasadzie tak. Możemy wywnioskować, jak przebiegały fundamenty bramy czy niskie jej partie. To jesteśmy w stanie określić. Natomiast nie wiemy nic więcej o samej formie bramy. Możemy się jedynie domyślać. I jest to działanie absolutnie sprzeczne z zasadami konserwatorskimi. To znaczy odtwarzanie czegoś w duchu epoki, czyli wzorując się na ogólnej wiedzy, jak bramy wyglądały, jest w tym przypadku niezgodne z zasadami konserwatorskimi. Jedyna możliwość, jaka tutaj istnieje, to stworzenie czegoś w rodzaju symbolu tej bramy, czyli wprowadzenie jakiejś zupełnie współczesnej materiałowo i konstrukcyjnie formy. Taki zabieg pozwoli na to, że dla wszystkich będzie jasne, że nie jest to odbudowa zmierzająca do odtworzenia oryginału, tylko jest to sygnał, że w tym miejscu była jakaś brama.
Mówimy o czymś w rodzaju konstrukcji szkło i aluminium?
- Dokładnie. Coś jednoznacznie współczesnego. Dla wszystkich, także dla osób mających małą wiedzę z zakresu historii architektury, będzie jasne, że to jest dzisiejsza refleksja na temat bramy, a nie odbudowana forma. Z tym że tu od razu trzeba zaznaczyć: znalezienie pomysłu na taką współczesną formę nie jest rzeczą łatwą. To musi robić dobry architekt, który jednocześnie czuje historię i który od początku do końca realizuje tego typu zamysł: symbol, a nie odbudowa bramy.
Według wytycznych z regulaminu konkursowego odbudowana brama ma odwzorowywać jak najbardziej oryginał, powstać z cegły, od frontu mieć most zwodzony, na szczycie blanki i taras widokowy...
- Można coś odtworzyć, ale też w niewielkim zakresie, gdy mamy dokumentację, gdy wiemy, jak to wyglądało. Nawet w takich przypadkach trzeba do tego podchodzić indywidualnie, bo wtedy mamy do czynienia z rekonstrukcją czegoś, co istniało kilka wieków temu. Można by to określić jako budowę nowych zabytków. Za parę lat, gdy taki odbudowany obiekt pokryje się patyną, będzie mógł być brany za oryginał. Dlatego zgodnie z zasadami konserwatorskimi tego też nie powinniśmy robić.
A budowa hotelu, który obok bramy ma stanąć na pozostałościach miejskich murów?
- Nie rozumiem uzasadnienia dla takiej inwestycji. Dlaczego akurat na murach? Istnieje wiele innych miejsc, w których taki hotel może powstać.
Bo jest tam pusta, niezagospodarowana działka, bo nowo wybudowany hotel uzupełni lukę w pierzei ulicy...
- No tak, ale przecież nie będzie to hotel na dziesięć miejsc noclegowych, tylko dużo więcej, i wstawianie takiej dużej kubatury w obręb historycznych murów miasta i historycznej struktury, która się wiąże i z rynkiem, i z kamieniczkami, i z układem urbanistycznym zniekształci historyczny układ urbanistyczny. Mówię oczywiście teoretycznie, bo nie znam dokładnej lokalizacji tej inwestycji ani jej założeń. Ale generalnie powinno się takich rzeczy unikać.
To co powinniśmy robić? Zostawić mury w formie obecnej?
- Należałoby zacząć od opracowania całościowej koncepcji ekspozycji i uczytelnienia murów. Przeanalizować to, co jest zachowane: oryginalne fragmenty, przeprowadzone prace konserwatorskie, ewentualne uzupełnienia i zabezpieczenia murów. I na podstawie tego, biorąc pod uwagę i dostępność, i układy własnościowe, opracować jakiś całościowy pomysł na wykorzystanie miejskich murów. I przede wszystkim utrwalać autentyk i autentyzm tego, co się zachowało. Eksponować, stosując doświadczenia konserwatorskie, aby uzyskać jak największą czytelność całego obwodu murów. W grę wchodzi albo restauracja, można częściowo podciągnąć te mury w górę i jednocześnie zabezpieczyć te autentyczne partie przed wilgocią, przed opadami, albo też odsłanianie fragmentów, które zostały zasłonięte. Optymalnym rozwiązaniem jest jednak przeprowadzenie studium zabezpieczenia, uczytelnienia i ekspozycji murów. Takie studium wymagałoby analizy, ale i pokazałoby możliwości, jakie istnieją. Wtedy można podejmować dalsze decyzje dotyczące zagospodarowania murów.
*Prof. Piotr Molski, absolwent liceum im. Tytusa Chałubińskiego w Radomiu, w latach 1997-2002 był koordynatorem Krajowego Programu Ministerstwa Kultury i Sztuki "Ochrona i Konserwacja Architektury Obronnej"; w latach 2000-2002 - członkiem Rady Ochrony i Konserwacji Architektury Obronnej przy Generalnym Konserwatorze Zabytków i Wojewódzkiej Rady Konserwatorskiej woj. mazowieckiego. W latach 1995-2003 - wiceprezes Zarządu Głównego TPF; przewodniczący rad naukowo-konserwatorskich przy Twierdzy Srebrna Góra i Twierdzy Boyen. Przewodniczący Komisji Architektury Militarnej przy PKN ICOMOS. Jest autorem 35 prac naukowych i współautorem dwóch podręczników oraz 70 prac studialno-projektowych oraz opracowań dotyczących: ochrony i zagospodarowania Twierdz Warszawa, Boyen, Srebrna Góra, Modlin; fortyfikacji w Zegrzu, Toruniu. Autor modelu pierwszego w Polsce parku kulturowego Twierdza Srebrna Góra.
Prof. Piotr Molski, kierownik Zakładu Konserwacji Zabytków na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej*: Odbudowywanie czegoś, co nie wiadomo jak wyglądało, jest nielogiczne z założenia. Nie można odbudowywać, gdy trudno określić, co mamy odbudować. A my dysponujemy tylko wiedzą na temat rzutu tej bramy.
Co daje nam wiedzę jedynie o wielkości podstawy?
- W zasadzie tak. Możemy wywnioskować, jak przebiegały fundamenty bramy czy niskie jej partie. To jesteśmy w stanie określić. Natomiast nie wiemy nic więcej o samej formie bramy. Możemy się jedynie domyślać. I jest to działanie absolutnie sprzeczne z zasadami konserwatorskimi. To znaczy odtwarzanie czegoś w duchu epoki, czyli wzorując się na ogólnej wiedzy, jak bramy wyglądały, jest w tym przypadku niezgodne z zasadami konserwatorskimi. Jedyna możliwość, jaka tutaj istnieje, to stworzenie czegoś w rodzaju symbolu tej bramy, czyli wprowadzenie jakiejś zupełnie współczesnej materiałowo i konstrukcyjnie formy. Taki zabieg pozwoli na to, że dla wszystkich będzie jasne, że nie jest to odbudowa zmierzająca do odtworzenia oryginału, tylko jest to sygnał, że w tym miejscu była jakaś brama.
Mówimy o czymś w rodzaju konstrukcji szkło i aluminium?
- Dokładnie. Coś jednoznacznie współczesnego. Dla wszystkich, także dla osób mających małą wiedzę z zakresu historii architektury, będzie jasne, że to jest dzisiejsza refleksja na temat bramy, a nie odbudowana forma. Z tym że tu od razu trzeba zaznaczyć: znalezienie pomysłu na taką współczesną formę nie jest rzeczą łatwą. To musi robić dobry architekt, który jednocześnie czuje historię i który od początku do końca realizuje tego typu zamysł: symbol, a nie odbudowa bramy.
Według wytycznych z regulaminu konkursowego odbudowana brama ma odwzorowywać jak najbardziej oryginał, powstać z cegły, od frontu mieć most zwodzony, na szczycie blanki i taras widokowy...
- Można coś odtworzyć, ale też w niewielkim zakresie, gdy mamy dokumentację, gdy wiemy, jak to wyglądało. Nawet w takich przypadkach trzeba do tego podchodzić indywidualnie, bo wtedy mamy do czynienia z rekonstrukcją czegoś, co istniało kilka wieków temu. Można by to określić jako budowę nowych zabytków. Za parę lat, gdy taki odbudowany obiekt pokryje się patyną, będzie mógł być brany za oryginał. Dlatego zgodnie z zasadami konserwatorskimi tego też nie powinniśmy robić.
A budowa hotelu, który obok bramy ma stanąć na pozostałościach miejskich murów?
- Nie rozumiem uzasadnienia dla takiej inwestycji. Dlaczego akurat na murach? Istnieje wiele innych miejsc, w których taki hotel może powstać.
Bo jest tam pusta, niezagospodarowana działka, bo nowo wybudowany hotel uzupełni lukę w pierzei ulicy...
- No tak, ale przecież nie będzie to hotel na dziesięć miejsc noclegowych, tylko dużo więcej, i wstawianie takiej dużej kubatury w obręb historycznych murów miasta i historycznej struktury, która się wiąże i z rynkiem, i z kamieniczkami, i z układem urbanistycznym zniekształci historyczny układ urbanistyczny. Mówię oczywiście teoretycznie, bo nie znam dokładnej lokalizacji tej inwestycji ani jej założeń. Ale generalnie powinno się takich rzeczy unikać.
To co powinniśmy robić? Zostawić mury w formie obecnej?
- Należałoby zacząć od opracowania całościowej koncepcji ekspozycji i uczytelnienia murów. Przeanalizować to, co jest zachowane: oryginalne fragmenty, przeprowadzone prace konserwatorskie, ewentualne uzupełnienia i zabezpieczenia murów. I na podstawie tego, biorąc pod uwagę i dostępność, i układy własnościowe, opracować jakiś całościowy pomysł na wykorzystanie miejskich murów. I przede wszystkim utrwalać autentyk i autentyzm tego, co się zachowało. Eksponować, stosując doświadczenia konserwatorskie, aby uzyskać jak największą czytelność całego obwodu murów. W grę wchodzi albo restauracja, można częściowo podciągnąć te mury w górę i jednocześnie zabezpieczyć te autentyczne partie przed wilgocią, przed opadami, albo też odsłanianie fragmentów, które zostały zasłonięte. Optymalnym rozwiązaniem jest jednak przeprowadzenie studium zabezpieczenia, uczytelnienia i ekspozycji murów. Takie studium wymagałoby analizy, ale i pokazałoby możliwości, jakie istnieją. Wtedy można podejmować dalsze decyzje dotyczące zagospodarowania murów.
*Prof. Piotr Molski, absolwent liceum im. Tytusa Chałubińskiego w Radomiu, w latach 1997-2002 był koordynatorem Krajowego Programu Ministerstwa Kultury i Sztuki "Ochrona i Konserwacja Architektury Obronnej"; w latach 2000-2002 - członkiem Rady Ochrony i Konserwacji Architektury Obronnej przy Generalnym Konserwatorze Zabytków i Wojewódzkiej Rady Konserwatorskiej woj. mazowieckiego. W latach 1995-2003 - wiceprezes Zarządu Głównego TPF; przewodniczący rad naukowo-konserwatorskich przy Twierdzy Srebrna Góra i Twierdzy Boyen. Przewodniczący Komisji Architektury Militarnej przy PKN ICOMOS. Jest autorem 35 prac naukowych i współautorem dwóch podręczników oraz 70 prac studialno-projektowych oraz opracowań dotyczących: ochrony i zagospodarowania Twierdz Warszawa, Boyen, Srebrna Góra, Modlin; fortyfikacji w Zegrzu, Toruniu. Autor modelu pierwszego w Polsce parku kulturowego Twierdza Srebrna Góra.
- 18 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Brama Krakowska: Symbol a nie odbudowa
pikalex
25.03.10, 18:44
No właśnie. Obawiam się, że ktoś ma chrapkę na działeczkę, chcepostawić hotel a reszta to ruchy pozorne, odwrócenie uwagi. A co się stało zkoncepcjami prezentowanymi kiedyś przez magistrat »
-
Brama Krakowska: Symbol a nie odbudowa
jedrus.4
25.03.10, 20:26
Jezeli jest wola i pieniadze, znajdzie sie tez dobry projekt. Za lat dwadziescia nikt nie bedzie pytal, czy gzyms na bramie byl jeden, czy dwa. Wyglad zewnetrzny bramy zmienial sie przeciez »
Najczęściej czytane24 htydzień




