Ukwiecone ulice cieszą oko, ale i kosztują
2009-11-20
, aktualizacja: 22.11.2009 16:42
Czy to nie przesyt? A zdaniem dyrektora ZUK w przyszłym roku w Radomiu rabatek kwiatowych będzie jeszcze więcej, nawet o 60 procent
Nowe donice na deptak - 62 tys. zł, ławki - 46 tys. zł, jeszcze nowsze latarnie - 60 tys. zł, kwiaty i podlewanie - 400 tys. zł. Zrobić dobre wrażenie na wyborcach - bezcenne
ZOBACZ TAKŻE
- Komentarz. Drogi tani blichtr (22-11-09, 12:23)
- Czy weźmiemy gigantyczną pożyczkę z EBI? (06-11-09, 10:02)
- Pekao SA pomoże sprzedać obligacje gminy (11-09-09, 19:00)
- Będzie emisja obligacji na 160 mln zł (28-08-09, 20:29)
Setka niskich gazonów na kwiaty i 45 dużych donic na drzewka i krzewy wartych w sumie ponad 62 tys. zł ustawionych zostanie na deptaku. Przecież już tam stało mnóstwo donic i gazonów, po co kolejne? - pytamy Katarzynę Piechotę-Kaim, rzeczniczkę prezydenta miasta Andrzeja Kosztowniaka.
- Żeby było ładnie - wyjaśnia rzeczniczka.
Skutek jest taki, że po obu stronach deptaka donice stoją w równych rzędach tak gęsto, że mogą się kojarzyć z betonowym tunelem albo ekspozycją zakładu galanterii betonowej. Ale to ma się zmienić. - Jak zasadzone zostaną drzewa, krzewy i kwiaty, to wiosną i latem będzie naprawdę bardzo ładnie - zapewnia Piechota-Kaim.
Żeby podziwiać piękne kwiaty i drzewka można będzie przysiąść na nowej ławeczce. Miejsca nie powinno zabraknąć, bo do tych już stojących na deptaku, często służących jako miejsce do spania, dostawione zostaną kolejne 34 żeliwno-drewniane ławki. Ich koszt to 46 tys. zł.
Według wzoru
Rozpoczęła się też wymiana latarni na deptaku. Te, które właśnie zdemontowano, kupiliśmy trzy lata temu. Po co to wymieniać?
- Chcemy, żeby na całej ulicy wszystkie były jednakowe - wyjaśnia Piechota-Kaim.
Fakt: na niektórych odcinkach deptaka mamy latarnie proste w formie - okrągłe klosze na metalowych słupkach. Z kolei między Witolda a Rwańską latarnie są nieco bardziej wymyślne, klosze zwisają na ozdobnych metalowych prętach. I właśnie takie mają docelowo stanąć na całym deptaku. Dlatego w tym roku na 13 nowych latarni ustawionych od placu Konstytucji 3 maja do ul. Witolda wydamy 60 tys. zł. Ulicę oświetlą w połowie grudnia, a te stare, czyli trzyletnie, przeniesione zostaną na układany właśnie chodnik wzdłuż Potoku Północnego, między ulicą Miłą a Struga. Kolejne nowe latarnie na deptak kupimy sobie w przyszłym roku. Najpóźniej pod koniec pierwszego kwartału wymienione zostanie oświetlenie od placu Konstytucji 3 maja w górę ul. Żeromskiego.
To dla efektu
W tym roku wyemitowaliśmy obligacje za ok. 160 mln zł. Mówi się o kolejnych kredytach na ok. 180 mln zł w przyszłym roku. Za dwa lata tylko na spłatę naszych długów trzeba będzie przeznaczać ponad 100 mln zł rocznie. Czy nie trzeba oszczędzać, kiedy kryzys, miasto się zadłuża, ma coraz bardziej dziurawy budżet i brakuje pieniędzy na inwestycje?
- Jest to reprezentacyjna ulica miasta, więc powinna być efektowna i cieszyć oko - mówi rzeczniczka prezydenta Kosztowniaka.
Ale to nie koniec. W tym roku, jak już pisaliśmy, świecić nam będzie 10 tys. metrów lampek choinkowych, a przed budynkiem Corazziego stanie renifer ciągnący sanie, w których siedzi Mikołaj, wszystko ze świecących diod.
Kwiecisty szlak
A wiosną miasto utonie w kwiatach. Będzie jeszcze więcej rabat niż obecnie. W sumie na kwietną dekorację w 2010 r. wydamy około 400 tys. zł, czyli o ok. 150 tys. zł więcej niż w tym roku. Będą nowe rabaty m.in. na Rynku Miasta Kazimierzowskiego, rondzie u zbiegu ul. Beliny-Prażmowskiego i 25 Czerwca, przed kościołem Bernardynów i przy skrzyżowaniu Traugutta i Narutowicza. Zdaniem Andrzeja Kielskiego, dyrektora Zakładu Usług Komunalnych, jest tam teraz bardzo smutno i szaro. Będzie też więcej ozdobionych kwiatami latarni, bo zakupimy 600 kolejnych tzw. kwietynek. Zawisną na około 150 słupach.
- Około, bo to różnie może być. Czasami przeszkadzają nam znaki drogowe, które MZDiK zamiast na osobnych słupkach wiesza na latarniach - mówi Kielski.
Ukwiecona powierzchnia placów, rond i skwerów, jak obliczył Kielski, ma być w roku wyborczym o 60 proc. większa niż w tym roku. Każda rabata będzie inna, będą nowe gatunki.
- Bo tej jesieni było trochę smutno - ocenia Kielski. - Oczywiście tak to będzie wyglądało, jeśli nikt nie zmieni zdania. Wiadomo - kryzys - zaznacza dyrektor.
No właśnie kryzys - zauważamy. A my wydajemy lekką ręką dużo pieniędzy... - Zależy jak się na to spojrzy. Ale jak słyszę, że ludziom się podoba, to mam taką małą satysfakcję - mówi.
- Żeby było ładnie - wyjaśnia rzeczniczka.
Skutek jest taki, że po obu stronach deptaka donice stoją w równych rzędach tak gęsto, że mogą się kojarzyć z betonowym tunelem albo ekspozycją zakładu galanterii betonowej. Ale to ma się zmienić. - Jak zasadzone zostaną drzewa, krzewy i kwiaty, to wiosną i latem będzie naprawdę bardzo ładnie - zapewnia Piechota-Kaim.
Żeby podziwiać piękne kwiaty i drzewka można będzie przysiąść na nowej ławeczce. Miejsca nie powinno zabraknąć, bo do tych już stojących na deptaku, często służących jako miejsce do spania, dostawione zostaną kolejne 34 żeliwno-drewniane ławki. Ich koszt to 46 tys. zł.
Według wzoru
Rozpoczęła się też wymiana latarni na deptaku. Te, które właśnie zdemontowano, kupiliśmy trzy lata temu. Po co to wymieniać?
- Chcemy, żeby na całej ulicy wszystkie były jednakowe - wyjaśnia Piechota-Kaim.
Fakt: na niektórych odcinkach deptaka mamy latarnie proste w formie - okrągłe klosze na metalowych słupkach. Z kolei między Witolda a Rwańską latarnie są nieco bardziej wymyślne, klosze zwisają na ozdobnych metalowych prętach. I właśnie takie mają docelowo stanąć na całym deptaku. Dlatego w tym roku na 13 nowych latarni ustawionych od placu Konstytucji 3 maja do ul. Witolda wydamy 60 tys. zł. Ulicę oświetlą w połowie grudnia, a te stare, czyli trzyletnie, przeniesione zostaną na układany właśnie chodnik wzdłuż Potoku Północnego, między ulicą Miłą a Struga. Kolejne nowe latarnie na deptak kupimy sobie w przyszłym roku. Najpóźniej pod koniec pierwszego kwartału wymienione zostanie oświetlenie od placu Konstytucji 3 maja w górę ul. Żeromskiego.
To dla efektu
W tym roku wyemitowaliśmy obligacje za ok. 160 mln zł. Mówi się o kolejnych kredytach na ok. 180 mln zł w przyszłym roku. Za dwa lata tylko na spłatę naszych długów trzeba będzie przeznaczać ponad 100 mln zł rocznie. Czy nie trzeba oszczędzać, kiedy kryzys, miasto się zadłuża, ma coraz bardziej dziurawy budżet i brakuje pieniędzy na inwestycje?
- Jest to reprezentacyjna ulica miasta, więc powinna być efektowna i cieszyć oko - mówi rzeczniczka prezydenta Kosztowniaka.
Ale to nie koniec. W tym roku, jak już pisaliśmy, świecić nam będzie 10 tys. metrów lampek choinkowych, a przed budynkiem Corazziego stanie renifer ciągnący sanie, w których siedzi Mikołaj, wszystko ze świecących diod.
Kwiecisty szlak
A wiosną miasto utonie w kwiatach. Będzie jeszcze więcej rabat niż obecnie. W sumie na kwietną dekorację w 2010 r. wydamy około 400 tys. zł, czyli o ok. 150 tys. zł więcej niż w tym roku. Będą nowe rabaty m.in. na Rynku Miasta Kazimierzowskiego, rondzie u zbiegu ul. Beliny-Prażmowskiego i 25 Czerwca, przed kościołem Bernardynów i przy skrzyżowaniu Traugutta i Narutowicza. Zdaniem Andrzeja Kielskiego, dyrektora Zakładu Usług Komunalnych, jest tam teraz bardzo smutno i szaro. Będzie też więcej ozdobionych kwiatami latarni, bo zakupimy 600 kolejnych tzw. kwietynek. Zawisną na około 150 słupach.
- Około, bo to różnie może być. Czasami przeszkadzają nam znaki drogowe, które MZDiK zamiast na osobnych słupkach wiesza na latarniach - mówi Kielski.
Ukwiecona powierzchnia placów, rond i skwerów, jak obliczył Kielski, ma być w roku wyborczym o 60 proc. większa niż w tym roku. Każda rabata będzie inna, będą nowe gatunki.
- Bo tej jesieni było trochę smutno - ocenia Kielski. - Oczywiście tak to będzie wyglądało, jeśli nikt nie zmieni zdania. Wiadomo - kryzys - zaznacza dyrektor.
No właśnie kryzys - zauważamy. A my wydajemy lekką ręką dużo pieniędzy... - Zależy jak się na to spojrzy. Ale jak słyszę, że ludziom się podoba, to mam taką małą satysfakcję - mówi.
- 69 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
-
Ukwiecony deptak cieszy oko, ale i kosztuje
aderekk
20.11.09, 20:55
I tak ma być! Miasto ma być ładne i ukwiecone! Nic nie ma za darmo, żebymiasto było ładne i cieszyło oko, trzeba zainwestować. To i tak niewielkakwota w porównaniu z kwotami, które są »
-
Ukwiecony deptak cieszy oko, ale i kosztuje
patriot.wr
21.11.09, 11:19
Ludzie zdecydujcie się raz na zawsze. Jak nie było nic na deptaku,to było żle.Jak teraz robi się coś w tym kierunku żeby było ładniej w mieście,to taż żle.Sami nie wiecie,czego chcecie.»
-
W sumie to smutne...
gagatka70
22.11.09, 11:38
Radom to miasto bardzo smutne, szare, ponure. Kwiaty, ładne latarnie, ładneławki rzeczywiście mają niesamowite znaczenie dla estetyki, ale w Radomiuchyba wartoby zacząć od czegoś innego.»
Najczęściej czytane24 htydzień




