Kamienica jest wpisana do rejestru zabytków, dlatego jej współwłaściciele wszystkie etapy remontu musieli uzgadniać z konserwatorem zabytków.
- Nowe okna, tak jak pierwotne, będą drewniane. Zostanie też zachowana ich konstrukcja, układ skrzydeł i szprosów - mówi Ryszard Matusiak, współwłaściciel kamienicy.
Wymienione zostały zniszczone elementy więźby dachowej. Od środy na dachu jest układana blacha cynkowo-tytanowa.
- To drogi, ale bardzo trwały materiał - uważa Matusiak. - Przy okazji z dachu została zdjęta drewniana rzeźba. Jest teraz w konserwacji. Na swoje miejsce wróci. Na razie zastanawiamy się, czy zrobić to po zakończeniu remontu dachu, czy dopiero wtedy, kiedy gotowa będzie elewacja.
W tym etapie remontu właścicielom kamienicy pomogło miasto, przeznaczając na roboty 140 tys. zł z funduszu na prace interwencyjne przy zabytkach.
- To 75 proc. kosztów tej części remontu - wylicza Małgorzata Matusiak.
Żeby skorzystać z dotacji, współwłaściciele kamienicy musieli założyć stronę internetową, ogłosić przetargi i wybrać wykonawcę. Wszystko, jak mówią, ma być idealnie przejrzyste. Prace powinny zakończyć się jeszcze w listopadzie. W przyszłym roku właściciele chcą odnowić elewację i również skorzystać z gminnej dotacji na remont zabytków. Wiosną zostanie ona przyznana po raz drugi.
- My już dokumentację mamy niemal kompletną - zapewnia Małgorzata Matusiak. - Czekamy jeszcze na dokumenty z wydziału architektury. Liczymy, że otrzymamy je w ciągu kilku dni. Projekt elewacji przygotowała dla nas Miejska Pracownia Urbanistyczna, za nami są już ustalenia z konserwatorem zabytków, mamy też pozwolenie na budowę.
Matusiakowie i inni współwłaściciele "Narodówki" szukają kolejnych źródeł finansowania, bo remont zabytku będzie kosztowny. Chcą skorzystać z nowych zapisów w ustawie termomodernizacyjnej, które dają możliwość skorzystania z dwóch premii. Pierwsza - kompensacyjna - ma wyrównać starty właścicieli prywatnych kamienic z czasów, kiedy czynsze były regulowane, a ich wysokość często nie pozwalała na przeprowadzanie bieżących remontów. Przyznana premia może być wykorzystana tylko na spłatę kredytu zaciągniętego na poprawę stanu technicznego budynku. Druga premia pozwala na zwrot części kosztów poniesionych na termomodernizację budynku. Pieniądze pochodzą z budżetu państwa; wypłaca je Bank Gospodarstwa Krajowego.
- To nowy przepis; na razie przecieramy szlaki - mówi Małgorzata Matusiak. - Lista dokumentów, które trzeba przedstawić w banku, jest bardzo długa.
Czemu "Narodówka"
Kamienica została wzniesiona w latach 1866-67 przez Andrzeja Podworskiego, właściciela apteki Pod Białym Orłem, oraz jego żonę Teofilę. Wkrótce budynek zyskał potoczną nazwę "Narodówka". Było to związane z patriotyczną działalnością Podworskiego w czasie powstania styczniowego, z powodu której był represjonowany przez władze carskie.
Neorenesansowy budynek zaprojektował radomski architekt Antoni Kacper Wąsowski. Szczególnie starannie zaprojektowano elewację boczną, na której znalazły się popiersia czterech starożytnych filozofów.
Źródło: Gazeta Wyborcza Radom