Prawie 100 drzew poszło pod topór w parku Leśniczówka

Małgorzata Rusek, kala
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 18:09
A A A Drukuj
Kolejna wycinka czeka Stary Ogród. Magistrat: to część rewitalizacji radomskich parków. W miejsce wyciętych nasadzimy nowe

Fot. Anna Jarecka / Agencja Gazeta
"Usunięte drzewa były spróchniałe, samosiewy lub nasadzenia niekontrolowane i nie kwalifikowały się do leczenia. W ich miejsce będą nasadzone nowe, zgodnie z projektem" - pisze o wycince w Leśniczówce rzeczniczka konserwatora zabytków
- To jakiś koszmar - mówi pan Leszek mieszkający niedaleko Leśniczówki. - Nie byłem w parku kilka dni, a ostatnio poszedłem tam z psem na spacer. W pasie za budynkiem Lasów Państwowych i za szkołą muzyczną wyciętych jest przynajmniej 70 drzew, w tym wiązów, lip i jesionów.

Zbulwersowani sprawą są też jego sąsiedzi.

- Sąsiadka pytała pilarzy, dlaczego wycinają te drzewa. Usłyszała, że ma tu powstać małe osiedle domków jednorodzinnych - dodaje mężczyzna.

Sprawdziliśmy. Informacja o nowym osiedlu okazała się plotką.

- Dla parku Leśniczówka uchwalony jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Nie przewiduje tam żadnej zabudowy - wyjaśnia Grażyna Chmielewska, dyrektorka wydziału architektury Urzędu Miejskiego w Radomiu.

Jak najbardziej prawdziwa jest za to informacja o wycince, i to, jak uzupełnia magistrat, nie 70, a 90 drzew.

- Prace prowadzone są w ramach rewitalizacji parku - mówi Katarzyna Piechota-Kaim, rzeczniczka urzędu miejskiego. Park znajduje się pod ochroną konserwatorską. Jak informuje Agnieszka Żukowska, rzeczniczka Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, 18 maja 2009 roku konserwator wydał zgodę na rewitalizację parku Leśniczówka w Radomiu zgodnie z projektem. W czerwcu 2009 roku wydano również decyzję na wycinkę drzew i wykonanie nasadzeń. "Usunięte drzewa były spróchniałe, samosiewy lub nasadzenia niekontrolowane i nie kwalifikowały się do leczenia. W ich miejsce będą nasadzone nowe, zgodnie z projektem" - informuje rzeczniczka.

Magistrat dodaje, że ścięto głównie topole, ale według okolicznych mieszkańców pod topór poszły też wiązy, jesiony, głogi i lipy oraz kilka drzew owocowych.

To nie koniec. Wycinkę czeka też Stary Ogród. Tam zaplanowano usunięcie 45 drzew i też, jak informuje urząd, głównie topoli.

- W miejsce wyciętych i w jednym, i w drugim parku jeszcze w tym roku zostaną nasadzone nowe drzewa - mówi Katarzyna Piechota-Kaim. I na tym działania rewitalizacyjne się na razie skończą. W budżecie miasta zaplanowano jedynie po 50 tys. zł na wycinki w obu parkach.

W listopadzie ubiegłego roku w Starym Ogrodzie ścięto dziesięć okazałych drzew. Prace wykonywał Zakład Usług Komunalnych. Usunięto je, bo, jak wyjaśniał urząd, były spróchniałe w środku i stwarzały zagrożenie dla przechodniów. Na prace zgodę wydał konserwator zabytków.

Ponad dwa lata temu ogłoszono przetarg na projekt rewitalizacji parku. Wciąż jednak nie ma pieniędzy na prace. Miasto chciało odnowić miejskie parki za pieniądze unijne, ale ich nie dostaliśmy. A Stary Ogród jest najstarszym parkiem w mieście. Został założony w latach 30. XIX wieku i był jednym z pierwszych publicznych parków w Polsce. Starym Ogrodem zaczęto go nazywać po tym, jak założono park Kościuszki, czyli Nowy Ogród. Leśniczówkę założono na początku lat 60. ubiegłego wieku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy