Będzie mniej niebezpiecznych barwników w słodyczach
16.02.2012
, aktualizacja: 16.02.2012 18:20
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności potwierdza szkodliwe działanie syntetycznych barwników w słodyczach, a Komisja Europejska chce obniżyć dopuszczalne dawki lub zakazać ich stosowania w niektórych produktach spożywczych. O dziwnych zachowaniach dzieci po spożyciu słodyczy mówili radomscy nauczyciele
ZOBACZ TAKŻE
- Na innych portalach piszą o Fabryce Łączników (17-02-12, 08:50)
- Rzecznik praw dziecka pyta o zakaz używania barwników (02-01-12, 17:19)
- Lizaki bada sanepid. Znikną ze sklepików w szkołach? (13-10-11, 16:38)
- Lizaki ze szkodliwym barwnikiem w szkolnych sklepikach (12-10-11, 16:07)
Informację o planowanych zmianach w unijnych przepisach przekazał Cezary Rzemek, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, rzecznikowi praw dziecka, który wystąpił do resortu z prośbą o zlecenie badań szkodliwości barwników z chińskich słodyczy i rozważenie zakazu ich używania w Polsce.
Chodzi o stosowanie barwników syntetycznych z tak zwanej grupy Southampton: tetrazyny (E 102), żółci chinolinowej (E 104), żółcieni pomarańczowej FCF (E 110), azorubiny (E 122), czerwieni koszenilowej A (E 124) i czerwieni Allura (E 129). W przemyśle spożywczym używane są do produkcji napojów gazowanych i niegazowanych, wyrobów cukierniczych i galaretek w proszku.
O sprawie "Gazeta" napisała jako pierwsza, gdy nauczycielki jednej z radomskich podstawówek zaobserwowały niepokojące zachowanie u swoich podopiecznych: dzieci były pobudzone, niespokojne, miały kłopoty z koncentracją, niektóre zachowywały się jak dzieci z zespołem ADHD. Nauczycielki wiązały to ze spożyciem chińskich słodyczy zakupionych w szkolnym sklepiku, zwłaszcza że na niektórych opakowaniach lizaków czy żelków znalazły ostrzeżenie, że barwnik "może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci".
Jak pisze Rzemek: „W 2007 r. na uniwersytecie w Southampton zbadano wpływ spożycia tych barwników na zachowanie dzieci. Badaniami objęto 153 dzieci w wieku trzech lat i 144 dzieci 8 - i 9-letnich. Wyniki wskazały, że spożycie napoju zawierającego mieszaninę barwników wywołało nadaktywność w obu grupach wiekowych. Dzieci przerywały cudze wypowiedzi, były gadatliwe, »wierciły się «, były impulsywne, niespokojne, pobudzone, miały problemy z koncentracją”. Wyniki badań były weryfikowane i potwierdzone przez Komitet Toksykologiczny Wielkiej Brytanii i Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności. W rezultacie wprowadzono na terenie Unii Europejskiej obowiązek umieszczania na produktach spożywczych zawierających barwniki ostrzeżenia o możliwym szkodliwym wpływie na zachowanie dzieci.
Rok po brytyjskich badaniach Parlament Europejski nakazał ponownie ocenić dopuszczonych sześć barwników pod kątem bezpieczeństwa ich stosowania. Efektem badań była decyzja o obniżeniu tak zwanego dziennego pobrania dla żółcieni chinolinowej, żółcieni pomarańczowej i czerwieni koszenilowej. Normy dla pozostałych barwników pozostały bez zmian, ale też EFSA zauważyła, że dzienne ich spożycie może być przekroczone przez dzieci, które spożywają duże ilości słodyczy zawierających te barwniki. Ostrzega także przed spożywaniem tetrazyny, bo jak się okazuje - część osób może być na ten barwnik uczulona, co objawia się np. zaczerwienieniem skóry.
Jak informuje dalej Ministerstwo Zdrowia, w związku z tymi ustaleniami Komisja Europejska opracowała projekt rozporządzenia wprowadzającego zmiany dotyczące stosowania barwników. Mają one polegać na zmniejszeniu dopuszczalnych dawek lub wycofaniu ich ze stosowania w przypadku niektórych środków spożywczych. Rozporządzenie KE ma się ukazać jeszcze w tym kwartale.
- Cieszę się z tych zmian i jako nauczycielka, i jako matka uczennicy. Odkąd ograniczono sprzedaż chińskich słodyczy w szkolnym sklepiku, dzieci są spokojniejsze, potrafią się skupić na lekcji - mówi jedna z nauczycielek, która jako pierwsza zwróciła uwagę na dziwne zachowanie uczniów po zjedzeniu słodyczy z syntetycznymi barwnikami.
Resort zdrowia informuje także o polskich badaniach. Jeszcze w ubiegłym roku w Zakładzie Badania Żywności i Przedmiotów Użytku rozpoczęto realizację trzyletniego projektu badawczego, który ma oszacować szkodliwy wpływ barwników na aktywność i skupienie uwagi u polskich dzieci. "Rezultaty tej pracy będą stanowić polski wkład do dyskusji na forum Unii Europejskiej w sprawie ewentualnych dalszych zmian w zakresie legislacji dotyczącej stosowania barwników w żywności" - czytamy w odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia.
Chodzi o stosowanie barwników syntetycznych z tak zwanej grupy Southampton: tetrazyny (E 102), żółci chinolinowej (E 104), żółcieni pomarańczowej FCF (E 110), azorubiny (E 122), czerwieni koszenilowej A (E 124) i czerwieni Allura (E 129). W przemyśle spożywczym używane są do produkcji napojów gazowanych i niegazowanych, wyrobów cukierniczych i galaretek w proszku.
O sprawie "Gazeta" napisała jako pierwsza, gdy nauczycielki jednej z radomskich podstawówek zaobserwowały niepokojące zachowanie u swoich podopiecznych: dzieci były pobudzone, niespokojne, miały kłopoty z koncentracją, niektóre zachowywały się jak dzieci z zespołem ADHD. Nauczycielki wiązały to ze spożyciem chińskich słodyczy zakupionych w szkolnym sklepiku, zwłaszcza że na niektórych opakowaniach lizaków czy żelków znalazły ostrzeżenie, że barwnik "może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci".
Jak pisze Rzemek: „W 2007 r. na uniwersytecie w Southampton zbadano wpływ spożycia tych barwników na zachowanie dzieci. Badaniami objęto 153 dzieci w wieku trzech lat i 144 dzieci 8 - i 9-letnich. Wyniki wskazały, że spożycie napoju zawierającego mieszaninę barwników wywołało nadaktywność w obu grupach wiekowych. Dzieci przerywały cudze wypowiedzi, były gadatliwe, »wierciły się «, były impulsywne, niespokojne, pobudzone, miały problemy z koncentracją”. Wyniki badań były weryfikowane i potwierdzone przez Komitet Toksykologiczny Wielkiej Brytanii i Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności. W rezultacie wprowadzono na terenie Unii Europejskiej obowiązek umieszczania na produktach spożywczych zawierających barwniki ostrzeżenia o możliwym szkodliwym wpływie na zachowanie dzieci.
Rok po brytyjskich badaniach Parlament Europejski nakazał ponownie ocenić dopuszczonych sześć barwników pod kątem bezpieczeństwa ich stosowania. Efektem badań była decyzja o obniżeniu tak zwanego dziennego pobrania dla żółcieni chinolinowej, żółcieni pomarańczowej i czerwieni koszenilowej. Normy dla pozostałych barwników pozostały bez zmian, ale też EFSA zauważyła, że dzienne ich spożycie może być przekroczone przez dzieci, które spożywają duże ilości słodyczy zawierających te barwniki. Ostrzega także przed spożywaniem tetrazyny, bo jak się okazuje - część osób może być na ten barwnik uczulona, co objawia się np. zaczerwienieniem skóry.
Jak informuje dalej Ministerstwo Zdrowia, w związku z tymi ustaleniami Komisja Europejska opracowała projekt rozporządzenia wprowadzającego zmiany dotyczące stosowania barwników. Mają one polegać na zmniejszeniu dopuszczalnych dawek lub wycofaniu ich ze stosowania w przypadku niektórych środków spożywczych. Rozporządzenie KE ma się ukazać jeszcze w tym kwartale.
- Cieszę się z tych zmian i jako nauczycielka, i jako matka uczennicy. Odkąd ograniczono sprzedaż chińskich słodyczy w szkolnym sklepiku, dzieci są spokojniejsze, potrafią się skupić na lekcji - mówi jedna z nauczycielek, która jako pierwsza zwróciła uwagę na dziwne zachowanie uczniów po zjedzeniu słodyczy z syntetycznymi barwnikami.
Resort zdrowia informuje także o polskich badaniach. Jeszcze w ubiegłym roku w Zakładzie Badania Żywności i Przedmiotów Użytku rozpoczęto realizację trzyletniego projektu badawczego, który ma oszacować szkodliwy wpływ barwników na aktywność i skupienie uwagi u polskich dzieci. "Rezultaty tej pracy będą stanowić polski wkład do dyskusji na forum Unii Europejskiej w sprawie ewentualnych dalszych zmian w zakresie legislacji dotyczącej stosowania barwników w żywności" - czytamy w odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
- Oszczędności, mieszkania, auta. Co mają ...
- Noc Muzeów. Sprawdź gdzie warto się wybrać
- NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbadać
- Małe i duże kariery ludzi z Radomia [ZDJĘCIA]
- Dworzec PKP. Ostatnie prace kosmetyczne i ...
- Najważniejsze wydarzenia mijającego ...
- Radom na demotywatorach, czyli jak się ...




