Nikt nie wie jak MDK będzie wyglądać po zmianach
14.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 21:46
Przez kilka tygodni trwała dyskusja o przekształceniu Młodzieżowego Domu Kultury z placówki oświatowej w kultury. Prezydent z tego pomysłu się wycofał, ale i tak zmiany mają być. Tyle, że nikt nie wie, a przynajmniej nie mówi, jak MDK po retuszu miałby wyglądać
ZOBACZ TAKŻE
- Szukają kandydatów na dyrektorów szkół i przedszkoli (23-04-12, 17:35)
- Odwołana dyrektorka MDK wygrała konkurs. Wraca (11-04-12, 17:29)
- Są chętni na dyrektorów MDK-u i Ogródka Jordanowskiego (09-04-12, 13:07)
- Miasto pisze do rodziców. Jeden uczeń, ale dwa listy (23-02-12, 18:00)
- Mikołaje wracają na przejścia dla pieszych (16-02-12, 17:00)
- Na portalach informacyjnych jeszcze królują walentynki (15-02-12, 08:39)
- Komentarz. O dobro młodzieży czy kartę nauczyciela? (14-02-12, 22:00)
"Prezydent Andrzej Kosztowniak wycofuje projekt uchwały w sprawie zamiaru likwidacji Młodzieżowego Domu Kultury im. Heleny Stadnickiej. Jest to rezultat negocjacji ze związkami zawodowymi nauczycieli i wspólnego wypracowania formuły zmian w funkcjonowaniu tej placówki, bez jej likwidacji. Dzięki osiągniętemu między władzami miasta a związkami zawodowymi nauczycieli porozumieniu, część zadań, które mogą być realizowane przez inne domy kultury, a które obecnie są prowadzone w MDK, będzie realizowana w innych placówkach" - taką informację w ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy z biura prasowego Urzędu Miejskiego. O jakie zadania chodzi? Które domy kultury miałyby je przejąć? I co z oszczędnościami? - ani słowa.
O szczegóły zapytaliśmy Leszka Pożyczkę, dyrektora wydziału edukacji urzędu miejskiego. Stwierdził, że nie wie na czym miałyby polegać zmiany i po informacje odesłał nas do wiceprezydenta Ryszarda Fałka. Z kolei wiceprezydent poradził by zadzwonić w tej sprawie do prezydenta Andrzeja Kosztowniaka. O informację rzeczniczkę prezydenta poprosiliśmy w ubiegłym tygodniu w czwartek. We wtorek usłyszeliśmy, że jest jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretnych planach dotyczących tej placówki.
A czy dyrekcja MDK-u coś nam zdradzi? - Ostateczny plan jest w gestii władz miasta. Jeśli pojawią się rozwiązania, my się do nich odniesiemy - usłyszeliśmy od Krzysztofa Dudy, p.o. dyrektora MDK. Czy zatem są jakieś pomysły co do konkretnych zajęć, dopytujemy. - Mamy dużo pomysłów, ale teraz za wcześnie, żeby o nich mówić. W kwietniu musimy przedstawić władzom projekt organizacyjny placówki, w tym projekcie będą zawarte nasze propozycje co do zakresu działań. Docierają do nas z mediów różne informacje na temat pomysłów na MDK, ale do nich się nie odnosimy. Za wcześnie na ostateczne pomysły - twierdzi dyrektor.
Rodzice też nie chcą się wtrącać i sprawę zostawiają władzom miasta. - My tak naprawdę mamy niewiele do powiedzenia. O tym, jak będzie wyglądała placówka zdecyduje prezydent i dyrekcja MDK-u. My tylko możemy podpowiedzieć pewne rzeczy - wyjaśnia Jacek Sieczkowski, przewodniczący rady rodziców. I dodaje: - Dla nas najważniejsze było, by MDK był placówką oświatową, bo to gwarantowało odpowiednią jakość zajęć.
Przypomnijmy, początkowo władze zaproponowały przekształcenie MDK-u z placówki oświatowej w placówkę kultury. To wiązałoby się ze zwolnieniami pracowników. Nauczyciele, którzy prowadzą zajęcia pracowaliby w oparciu o kodeks pracy (czyli 40 godzin tygodniowo), a nie na Kartę nauczyciela (18-godzin tygodniowo). Rodzice i pracownicy byli przeciwni zmianom. Na stronie założonej przez rodziców w obronie MDK pojawiła się nawet ankieta dotycząca zwołania referendum w sprawie odwołania władz miasta. Później Andrzej Kosztowniak wycofał się z pomysłu przekształcenia placówki.
O szczegóły zapytaliśmy Leszka Pożyczkę, dyrektora wydziału edukacji urzędu miejskiego. Stwierdził, że nie wie na czym miałyby polegać zmiany i po informacje odesłał nas do wiceprezydenta Ryszarda Fałka. Z kolei wiceprezydent poradził by zadzwonić w tej sprawie do prezydenta Andrzeja Kosztowniaka. O informację rzeczniczkę prezydenta poprosiliśmy w ubiegłym tygodniu w czwartek. We wtorek usłyszeliśmy, że jest jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretnych planach dotyczących tej placówki.
A czy dyrekcja MDK-u coś nam zdradzi? - Ostateczny plan jest w gestii władz miasta. Jeśli pojawią się rozwiązania, my się do nich odniesiemy - usłyszeliśmy od Krzysztofa Dudy, p.o. dyrektora MDK. Czy zatem są jakieś pomysły co do konkretnych zajęć, dopytujemy. - Mamy dużo pomysłów, ale teraz za wcześnie, żeby o nich mówić. W kwietniu musimy przedstawić władzom projekt organizacyjny placówki, w tym projekcie będą zawarte nasze propozycje co do zakresu działań. Docierają do nas z mediów różne informacje na temat pomysłów na MDK, ale do nich się nie odnosimy. Za wcześnie na ostateczne pomysły - twierdzi dyrektor.
Rodzice też nie chcą się wtrącać i sprawę zostawiają władzom miasta. - My tak naprawdę mamy niewiele do powiedzenia. O tym, jak będzie wyglądała placówka zdecyduje prezydent i dyrekcja MDK-u. My tylko możemy podpowiedzieć pewne rzeczy - wyjaśnia Jacek Sieczkowski, przewodniczący rady rodziców. I dodaje: - Dla nas najważniejsze było, by MDK był placówką oświatową, bo to gwarantowało odpowiednią jakość zajęć.
Przypomnijmy, początkowo władze zaproponowały przekształcenie MDK-u z placówki oświatowej w placówkę kultury. To wiązałoby się ze zwolnieniami pracowników. Nauczyciele, którzy prowadzą zajęcia pracowaliby w oparciu o kodeks pracy (czyli 40 godzin tygodniowo), a nie na Kartę nauczyciela (18-godzin tygodniowo). Rodzice i pracownicy byli przeciwni zmianom. Na stronie założonej przez rodziców w obronie MDK pojawiła się nawet ankieta dotycząca zwołania referendum w sprawie odwołania władz miasta. Później Andrzej Kosztowniak wycofał się z pomysłu przekształcenia placówki.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Oszczędności, mieszkania, auta. Co mają ...
- Noc Muzeów. Sprawdź gdzie warto się wybrać
- NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbadać
- Małe i duże kariery ludzi z Radomia [ZDJĘCIA]
- Dworzec PKP. Ostatnie prace kosmetyczne i ...
- Najważniejsze wydarzenia mijającego ...
- Radom na demotywatorach, czyli jak się ...




