Sieć marketów Castorama chce zainwestować w Radomiu
13.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 19:31
Sto miejsc pracy może powstać na Brzustówce. Szkocki gigant, Castorama, chce postawić sklep w Radomiu, ale ostateczną decyzję uzależnia od przyjęcia miejscowego planu zagospodarowania tego terenu. Miasto też stawia warunki
ZOBACZ TAKŻE
- Miasto: budowa marketu to sukces. Dołożymy do ulic (20-03-12, 17:07)
- Czytelnik: otwórzcie deptak od Traugutta do Witolda (11-03-12, 14:11)
- List. Co zabija rodzimy handel? Brak zadawalającej oferty (11-03-12, 11:05)
- Co zabija rodzimy handel? Zamykają się kolejne sklepy (09-03-12, 18:12)
- Wystawa w Elektrowni. Krytyczna ocena rzeczywistości (13-02-12, 19:27)
- Inwestycje w mieście. Mróz wstrzymuje budowy (12-02-12, 16:45)
- Fabryka Łączników: będzie skarga do CBA (12-02-12, 16:16)
- Lód na zalewie gruby. Można się ślizgać, ale rozsądnie (12-02-12, 14:49)
O rozmowach między Castoramą a wiceprezydentem Igorem Marszałkiewiczem dotyczących inwestycji na Brzustówce mówi się w mieście od kilku tygodni. Wczoraj o dojściu do konsensusu poinformował zarząd Castoramy.
"Realizujemy szereg inwestycji w całej Polsce. Chcemy również uczestniczyć w rozwoju Radomia, gdzie w przyszłości planujemy otworzyć sklep Castorama. Tereny w pobliżu ulicy Żółkiewskiego to lokalizacja o bardzo dużym potencjale, która umożliwia stworzenie setek miejsc pracy" - czytamy w e-mailu.
Ale jest też zastrzeżenie: zarząd Castoramy uzależnia swoją ostateczną decyzję o rozpoczęciu inwestycji i terminie jej realizacji od przyjęcia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Brzustówki, czyli terenu między Mieszka I, Żółkiewskiego i Zbrowskiego.
- Plan jest gotowy [był już nawet na sesji w czerwcu 2010 r., ale został zdjęty po tym, jak radny Kazimierz Woźniak powiedział, że docierają do niego sygnały, że grunty w tej okolicy są skupowane przez rodzinę jednego z radnych - przyp. red.] - zapewnia wiceprezydent Igor Marszałkiewicz. - Nie jest konieczne ponowne opiniowanie go przez komisje, więc może być wprowadzony na sesję, gdy tylko Szkoci podpiszą porozumienie w sprawie współfinansowania przebudowy dróg w tym rejonie.
Chodzi o budowę dojazdu do sklepu. Miasto chce, by powstało skrzyżowanie nowej ulicy prowadzącej do Castoramy z ul. Żółkiewskiego w połowie jej długości między Energetyków a Mieszka I, bez rozbudowy błyskawicznie będzie dochodziło do korkowania się ulic. Miasto czeka więc na ostateczną deklarację Castoramy, a Castorama na plan zagospodarowania. Nie boi się pan klinczu? - zapytaliśmy Marszałkiewicza.
- Boję się, dlatego jeśli przedstawiciele Castoramy nie odezwą się w ciągu dwóch, trzech tygodni, to sam umówię się z nimi na rozmowę - mówi Marszałkiewicz. - Ten teren nie ma szczęścia do inwestorów, było już wielu chętnych, a nadal stoi pusty. Te miejsca pracy, które Castorama chce stworzyć, są w Radomiu bardzo potrzebne.
Castorama w Polsce ma 67 marketów wielkopowierzchniowych. W każdym z nich na stałe zatrudnionych jest ponad sto osób.
"Realizujemy szereg inwestycji w całej Polsce. Chcemy również uczestniczyć w rozwoju Radomia, gdzie w przyszłości planujemy otworzyć sklep Castorama. Tereny w pobliżu ulicy Żółkiewskiego to lokalizacja o bardzo dużym potencjale, która umożliwia stworzenie setek miejsc pracy" - czytamy w e-mailu.
Ale jest też zastrzeżenie: zarząd Castoramy uzależnia swoją ostateczną decyzję o rozpoczęciu inwestycji i terminie jej realizacji od przyjęcia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Brzustówki, czyli terenu między Mieszka I, Żółkiewskiego i Zbrowskiego.
- Plan jest gotowy [był już nawet na sesji w czerwcu 2010 r., ale został zdjęty po tym, jak radny Kazimierz Woźniak powiedział, że docierają do niego sygnały, że grunty w tej okolicy są skupowane przez rodzinę jednego z radnych - przyp. red.] - zapewnia wiceprezydent Igor Marszałkiewicz. - Nie jest konieczne ponowne opiniowanie go przez komisje, więc może być wprowadzony na sesję, gdy tylko Szkoci podpiszą porozumienie w sprawie współfinansowania przebudowy dróg w tym rejonie.
Chodzi o budowę dojazdu do sklepu. Miasto chce, by powstało skrzyżowanie nowej ulicy prowadzącej do Castoramy z ul. Żółkiewskiego w połowie jej długości między Energetyków a Mieszka I, bez rozbudowy błyskawicznie będzie dochodziło do korkowania się ulic. Miasto czeka więc na ostateczną deklarację Castoramy, a Castorama na plan zagospodarowania. Nie boi się pan klinczu? - zapytaliśmy Marszałkiewicza.
- Boję się, dlatego jeśli przedstawiciele Castoramy nie odezwą się w ciągu dwóch, trzech tygodni, to sam umówię się z nimi na rozmowę - mówi Marszałkiewicz. - Ten teren nie ma szczęścia do inwestorów, było już wielu chętnych, a nadal stoi pusty. Te miejsca pracy, które Castorama chce stworzyć, są w Radomiu bardzo potrzebne.
Castorama w Polsce ma 67 marketów wielkopowierzchniowych. W każdym z nich na stałe zatrudnionych jest ponad sto osób.
- 24 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Budujcie lepiej przy dworcu PKS
mistrzjedyny
13.02.12, 18:48
Dlaczego oni chcą tak daleko budować ? Budujcie lepiej przy dworcu PKS, będzie po ręką nawet dla ludzi z okolicznych wsi, jak do Radomia na zakupy wpadną:)»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Oszczędności, mieszkania, auta. Co mają ...
- Noc Muzeów. Sprawdź gdzie warto się wybrać
- NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbadać
- Małe i duże kariery ludzi z Radomia [ZDJĘCIA]
- Dworzec PKP. Ostatnie prace kosmetyczne i ...
- Najważniejsze wydarzenia mijającego ...
- Radom na demotywatorach, czyli jak się ...




