Sądy karzą gapowiczów. Rekordzista zapłaci 2,5 tys. zł
07.02.2012
, aktualizacja: 07.02.2012 14:42
Gapowicze nie unikną kary za jazdę bez ważnego biletu autobusowego. Sąd odpowiada na pozwy kontrolerów i coraz częściej wydaje nakazy zapłaty wobec osób, które uchylają się od płacenia kar
ZOBACZ TAKŻE
- Czy kierowca autobusu złamał przepisy? MZDiK sprawdzi (07-02-12, 13:54)
- Jakie losy zmian w oświacie? PO ich nie poprze (07-02-12, 12:16)
- Nie będzie uspołecznienia przedszkoli i likwidacji MDK (07-02-12, 11:57)
- Na Londyńskiej pracownicy wodociągów usuwają awarię (07-02-12, 11:43)
- Ponad 2,5 tys. zł. będzie musiał wpłacić na konto MZDiK mężczyzna, który 18 razy został przyłapany na podróżowaniu bez ważnego biletu autobusami komunikacji miejskiej - opowiada o rekordziście Dariusz Dębski, rzecznik prasowy MZDiK. - Mężczyzna przez wiele miesięcy ociągał się z zapłaceniem kar. Sąd Rejonowy w Radomiu wydał wobec niego nakaz zapłaty 1,9 tys. zł. kar oraz 600 zł. zwrotu kosztów procesu. Ten rekordowo wysoki nakaz nie obejmuje ustawowych odsetek, wynoszących 13 proc. Odsetki będą w przypadku tego pasażera liczone od 18 wezwań do zapłaty wystawionych przez kontrolerów w latach 2009-2011.
To nie jedyny ukarany przez sąd gapowicz. Agencja Ochrony Osób i Mienia Reflex, która zajmuje się kontrolą biletów autobusowych skierowała do sądu w imieniu MZDiK 139 pozwów przeciwko notorycznym gapowiczom, a Sąd Rejonowy w Radomiu wystawił już 130 nakazów zapłaty. Postępowanie sądowe trwa ok. miesiąca, uprawomocnienie się nakazu zapłaty - dwa tygodnie. Na wpłatę pozwani mają również dwa tygodnie.
- Jeśli należność nie zostanie wpłacona, przesyłamy do komornika przy wnioski o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Reflex w imieniu MZDiK przekazał do egzekucji komorniczej już 40 spraw - dodaje Dębski.
Gapowicz za brak ważnego biletu zapłaci 120 zł. a osoba, która nie ma przy sobie dokumentu uprawniającego do zniżki lub przejazdu bezpłatnego - 90 zł. Jeśli karę zapłaci w ciągu siedmiu dni to będzie ona obniżona o 30 proc.
- Jeśli kontroler stwierdzi, że bilet jest nieważny, nie należy prowadzić z nim sporu w pojeździe, tylko okazać dokument tożsamości, podpisać wezwanie do zapłaty - mówi Dębski. - Jeśli jesteśmy pewni, że mamy ważny bilet, powinniśmy złożyć pisemną reklamację do firmy Reflex w ciągu siedmiu dni od daty wystawienia wezwania. Duży procent reklamacji jest załatwiany pozytywnie - dodaje.
Apeluje do pasażerów, aby sprawdzali, czy wyjęty z kasownika bilet ma naniesiony kod cyfrowy, bo bez tego jest nieważny.
- Wielu pasażerów słysząc dźwięk kasownika nie sprawdza, czy został naniesiony kod cyfrowy. By wyrobić w pasażerach ten nawyk, umieściliśmy w autobusach przy kasownikach szczegółowe instrukcje kasowania biletów papierowych - dodaje rzecznik. Pasażerowie mogą też kupić bilet przez telefon komórkowy za pośrednictwem trzech operatorów.
To nie jedyny ukarany przez sąd gapowicz. Agencja Ochrony Osób i Mienia Reflex, która zajmuje się kontrolą biletów autobusowych skierowała do sądu w imieniu MZDiK 139 pozwów przeciwko notorycznym gapowiczom, a Sąd Rejonowy w Radomiu wystawił już 130 nakazów zapłaty. Postępowanie sądowe trwa ok. miesiąca, uprawomocnienie się nakazu zapłaty - dwa tygodnie. Na wpłatę pozwani mają również dwa tygodnie.
- Jeśli należność nie zostanie wpłacona, przesyłamy do komornika przy wnioski o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Reflex w imieniu MZDiK przekazał do egzekucji komorniczej już 40 spraw - dodaje Dębski.
Gapowicz za brak ważnego biletu zapłaci 120 zł. a osoba, która nie ma przy sobie dokumentu uprawniającego do zniżki lub przejazdu bezpłatnego - 90 zł. Jeśli karę zapłaci w ciągu siedmiu dni to będzie ona obniżona o 30 proc.
- Jeśli kontroler stwierdzi, że bilet jest nieważny, nie należy prowadzić z nim sporu w pojeździe, tylko okazać dokument tożsamości, podpisać wezwanie do zapłaty - mówi Dębski. - Jeśli jesteśmy pewni, że mamy ważny bilet, powinniśmy złożyć pisemną reklamację do firmy Reflex w ciągu siedmiu dni od daty wystawienia wezwania. Duży procent reklamacji jest załatwiany pozytywnie - dodaje.
Apeluje do pasażerów, aby sprawdzali, czy wyjęty z kasownika bilet ma naniesiony kod cyfrowy, bo bez tego jest nieważny.
- Wielu pasażerów słysząc dźwięk kasownika nie sprawdza, czy został naniesiony kod cyfrowy. By wyrobić w pasażerach ten nawyk, umieściliśmy w autobusach przy kasownikach szczegółowe instrukcje kasowania biletów papierowych - dodaje rzecznik. Pasażerowie mogą też kupić bilet przez telefon komórkowy za pośrednictwem trzech operatorów.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- W Radomiu się dzieje. Sprawdź, co, gdzie, ...
- Najważniejsze wydarzenia mijającego ...
- Ależ oni tańczą. Musicie to zobaczyć [ZDJĘCIA]
- Motocykle są wszędzie. Policja też o tym wie
- Remont dworca. Blacha nie dotarła, prace ...
- 41. Wiosna Studencka. Najdłuższa lambada ...
- Dziś Dzień Matki. Za co kochamy nasze mamy




