ZUK wydał już 6 tys. zł by pasażerom było ciepło

ak
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 10:09
A A A Drukuj
Codziennie do 11 koksowników ustawionych przy przystankach miejskich autobusów średnio wrzucanych jest około 1100 kilogramów koksu
Koksownik
Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Gazeta
Koksownik
- Na koksowniki wydaliśmy już 6 tys. zł, to koszt koksu, pracy ludzi i dwóch samochodów - mówi Andrzej Kielski, dyrektor Zakładu Usług Komunalnych. Jak wylicza w ciągu doby do jednego koksownika trafia około 100 kilogramów koksu, na wszystkie idzie 1100 kg dziennie, więc do dziś zużyto już około 5,5 tony.

- Sporo to kosztuje, ale trafiliśmy w potrzeby pasażerów. Kiedy podczas poloneza na chwilę koksowniki z kilku przystanków zniknęły, to zaraz rozdzwoniły się telefony z interwencjami, ludzie pytali co się z koksownikami stało - opowiada Kielski. - Widać więc, że są one bardzo potrzebne pasażerom - dodaje.

Przy przystanku na Okulickiego kiedy koks się kończył pasażerowie próbowali sami dorzucić do ognia. - Nie widzę problemu niech ludzie wrzucają, byle nie coś co mogłyby im zaszkodzić - mówi szef ZUK.

Andrzej Kielski zaznacza, że utrzymanie koksowników to spore koszty, dlatego do sprawy trzeba podejść rozsądnie. Szacuje, że koksowniki postoją na przystankach na pewno do środy. Co będzie dalej, zależy od pogody. - Zobaczymy jaka będzie temperatura, jeśli więcej niż minus 10 stopni to powoli będziemy zmniejszać liczbę koksowników - słyszymy od dyrektora.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów