Zakład w Pionkach nie ma zamówień. Pracownicy muszą odejść

Karolina Stasiak
02.02.2012 , aktualizacja: 02.02.2012 17:45
A A A Drukuj
Zakłady Produkcji Specjalnej w Pionkach nie mają zamówień i zamrażają działalność. Pracownikom zaproponowano program dobrowolnych odejść i rekompensaty finansowe
Teraz ZPS mieszczą się w starych budynkach. Prezes liczy, że po wybudowaniu nowej fabryki pracę w nich znajdzie więcej osób
Fot.archiwum
Teraz ZPS mieszczą się w starych budynkach. Prezes liczy, że po wybudowaniu nowej fabryki pracę w nich znajdzie więcej osób
Niedawno pisaliśmy, że na terenie ZPS w Pionkach powstanie nowoczesny Zakład Produkcji Prochu do nowoczesnej amunicji, ale niemal jednocześnie pojawiła się informacja, że ZPS zwalnia całą załogę liczącą ponad 140 osób.

- Skończyły się nam zamówienia wieloletnie. Kolejne zamówienia na amunicję czołgową z MON będą składane pod koniec kwietnia - mówi Arkadiusz Szulecki, prezes ZPS. - Gdy będą już pieniądze, kupimy surowiec z zagranicy, to kolejny miesiąc. Produkcję będziemy mogli rozpocząć w czerwcu - dodaje.

Aby ZPS nie przynosił strat, podjęto decyzję, by na ten czas zamrozić jego działalność. Koszty jego utrzymania to 1 mln zł miesięcznie.

Po rozmowach ze związkami zawodowymi pracownikom zaproponowano tzw. program dobrowolnych odejść. Każdy, kto z niego skorzysta, otrzyma ok. 20 tys. zł oraz dwu - lub trzykrotność pensji, w zależności od stażu pracy. Gdy wiosną produkcja ruszy, będą mieli zagwarantowany powrót do pracy, ale już na umowach na czas określony.

- Ja nie mogę przyjąć nikogo innego, bo jest to zakład szczególny i opieramy swoją działalność na doświadczonej załodze - tłumaczy Szulecki. - Regulamin nakazuje mi zaś przyjąć ich na czas określony - dodaje. Wyjaśnia, że nie może zaproponować innych umów, bo nie wiadomo, jak sytuacja będzie wyglądać w przyszłym roku. Być może zakład znów będzie musiał zamrozić produkcję. Przyjętym na czas nieokreślony pracownikom zakład po raz drugi musiałby wypłacać rekompensaty. Prezes sądzi, że tylko pojedyncze osoby nie zdecydują się na dobrowolne odejście z pracy. Nie będą one jednak zwolnione, znalezione zostanie dla nich inne zajęcie, np. przy dozorowaniu budynków.

- Sytuacja unormuje się w 2014 r., gdy stanie nowy zakład. Według symulacji ostatecznie zatrudnienie znajdzie w niej nawet więcej osób, niż pracuje obecnie - mówi prezes.

Przymiarki do budowy już się rozpoczęły. W marcu inwestorzy otrzymają wstępny projekt, będzie wiadomo, ile budynków trzeba wybudować oraz jak rozmieścić w nich maszyny. Za dostarczenie technologii produkcji nowoczesnego prochu oraz uruchomienie fabryki odpowiadać będą Niemcy. Strona polska zajmie się maszynami i urządzeniami, budową oraz rekrutacją pracowników.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów