Skarga podróżnych na nowy rozkład jazdy
25.11.2011
, aktualizacja: 25.11.2011 11:03
Piszemy ten list w imieniu mieszkańców Radomia którzy codziennie zmuszeni są dojeżdżać do pracy w Warszawie.
ZOBACZ TAKŻE
- Eksperci debatowali o kolei na Politechnice Radomskiej (29-11-11, 16:39)
- Walka o pociąg. Podróżni zapowiadają blokadę torów (24-11-11, 16:28)
Właśnie do przedziału wszedł konduktor sprawdzać bilety wraz z panią z Ministerstwa która bada zapełnienie w pociągu, w pociągu który już wiadomo że od grudnia br. nie będzie kursował !!! Czy to nie szczyt hipokryzji? Nadmieniamy, że jedziemy pociągiem TLK relacji Warszawa Wschodnia - Kraków, odjazd z Warszawy Wschodniej 16.09 przyjazd do Radomia 18.15. Żeby jeszcze było "śmieszniej" pociąg ten w Radomiu ma postój do godz. 18.44 co z pewnością wprawia w błogi nastrój ludzi ze Skarżyska Kamiennej również dojeżdżających codziennie do Warszawy. Od grudnia br. pociąg ten mimo ponad 100% obłożenia zostanie ZLIKWIDOWANY.
Mamy pytanie czy takie miasto jak Radom drugie co do wielkości na Mazowszu oddalone od stolicy o ponad 100 km nie może mieć choć jednego połączenia pośpiesznego w godzinach rannych do Warszawy i w godz. popołudniowych do Radomia!? Pragniemy po raz kolejny uświadomić ludziom układającym rozkład jazdy, że 90% ludzi codziennie dojeżdżających do Warszawy, a według wyliczeń jest nas około 25 tys. zaczyna pracę między godz. 7-8, a kończy między 15-16. Czy to takie trudne i dziwne do zapamiętania? Chyba tak!
Od 11.12.2011 r. wchodzi nowy rozkład jazdy pociągów. Czy my mieszkańcy Radomia jesteśmy ludźmi III kategorii?! Spędzamy poza domem 14-16 godzin! A z roku na rok jest coraz gorzej z dojazdami, a teraz po zmianie rozkładu ze swoimi dziećmi po prostu się nie zobaczymy przez 5 dni, bo wracając do domu o 20 już będą spały, a wychodząc z domu o godz. 4-5 rano jeszcze śpią!.
Najwyższy czas byśmy my pasażerowie wzięli sprawy w swoje ręce, musimy bronić nas, naszego zdrowia, naszych rodzin i dzieci, naszych praw człowieka na godne życie, a które przez serwowane przez Intercity i Koleje Mazowieckie połączenia uwłacza nam!
Od grudnia br. zafundowano nam takie o to codzienne połączenia pospieszne poc. TLK w godzinach których pracujemy.
Radom odjazd 4.50-Warszawa Wschodnia przyjazd 7.12 (pociąg z Zakopanego! Który kursuje tylko w święta, ferie i wakacje!!!)
Radom odjazd 6.37-Warszawa Wschodnia przyjazd 8.32! (pociąg z Kielc)
Warszawa Wschodnia odj. 14.53 - Radom przyj. 16.54 (pociąg w relacji Warszawa - Kielce)
Warszawa Wschodnia odj. 17.27 - Radom przyj. 19.48! (pociąg z Kołobrzegu! Do Krakowa)
Pierwszego połączenia nie można brać pod uwagę gdyż jest to pociąg sezonowy i kursuje około 60 dni w roku!
Jak mantrę będziemy powtarzać, że 90% ludzi zaczyna pracę o godz. 7.00 bądź 8.00, a kończy o 15.00 bądź 16.00, dla kogo jest więc pociąg który przyjeżdża do Warszawy o godz. 8.32?!
Droga powrotna, pociąg o godz. 14.53 z Warszawy, dla kogo ten pociąg?, bo chyba nie dla ludzi którzy kończą pracę o godz. 15? Trzeba by chyba pracować na peronie dworca Warszawa Centralna bądź Zachodnia. Czy Państwo nie rozumieją, że ludzie przeważnie z dworca muszą dotrzeć do pracy dojeżdżając metrem, tramwajem, autobusem bądź chodząc piechotą do swojego zakładu pracy? Nikt na peronie nie pracuje!
BRAK pociągu dla ludzi kończących pracę o godz. 15.00 i 16.00! Następnie pociąg o 17.27 z Warszawy, który jeździ z Kołobrzegu notorycznie opóźniony! A w Radomiu jest dopiero o godz. 19.48.
Nadmieniamy, że przez pierwsze dwa dni kiedy opublikowano nowy rozkład jazdy na stronach PKP widniał tam ku naszej uciesze pociąg pospieszny relacji Warszawa-Kielce, odjeżdżający ze stacji Warszawa Wschodnia o godz. 16.53 przyjeżdżający do Radomia o godz. 18.55, jednak po dwóch dniach pociąg zniknął i nie ma go już na żadnych rozkładach jazdy!!
Następna sprawa pociąg RADOMIAK. Kiedy kilka lat temu likwidowano pociąg pospieszny STASZIC który miał ponad 100% obłożenie! zapewniano nas, że będzie to pociąg przyspieszony, specjalnie uruchomiony dla Radomian, by w czasie porównywalnym do pociągu pospiesznego (choć w gorszych warunkach) dotrzeć do Warszawy. I przez pierwszy rok spełniał on swoją funkcję zatrzymując się na stacjach na których zatrzymują się pociągi pospieszne i z takim samym czasem jazdy jak pociągi INTERCITY tj. 1 godz. 54 minuty.
Od grudnia pociąg ten ma czas jazdy 2.15! Zatrzymuje się na stacjach: Dobieszyn, Warka, Chynów, Czachówek, Zalesie Górne, Piaseczno, Nowa Iwiczna, Służewiec, Żwirki, Rakowiec. To ma być pociąg przyspieszony?! Czemu traktuje się nas jak bydło, przecież w Radomiu pociąg jest już pełny. Będziemy jeździć upchnięci jak sardynki ściśnięci dusząc się we własnym sosie! Nadmieniamy , że pociąg ten z uwagi na lokowanie podróżnych na stacjach od lipca br. przyjechał do stacji Warszawa Wschodnia kilkanaście razy o czasie! Przeważnie opóźnienie jego wynosi 10-30 minut! W drogę powrotną wyjeżdża z Warszawy Wschodniej o 15.55, pytanie znowu dla kogo? Dla tych co kończą pracę o 15 czy o 16?! TO SKANDAL
Do tego zlikwidowano od grudnia br. pociąg przyspieszony KM który teraz rusza z Warszawy Wschodniej o 16.51!
Zmuszeni jesteśmy jeździć pociągami osobowymi by zdążyć do pracy z czasem JAZDY 2,5 godziny!. Do tego od grudnia zabiera się nam składy piętrowe i zostawiając nam zwykłe 30-letnie jednostki. Na Boga, 2,5 h jazdy w jedną stronę w 30-letnich składach ściśnięci jak sardynki bez klimatyzacji, a raczej z nadmierną klimatyzacją, gdyż przeważnie albo ogrzewanie chodzi w nich "na full" albo wcale, litości! Czy my nie możemy godnie dojeżdżać do pracy w normalnych, ludzkich warunkach. To jest przeważnie prawie 3 godziny z uwagi na opóźnienia w jedną stronę co daje 6 godzin dziennie plus dojazdy do dworca w Radomiu i Warszawie!
Domagamy się uruchomienia szybkich, pośpiesznych połączeń Radom- Warszawa- Radom. Jak pokazuje obecny rozkład jazdy i niektóre połączenia w przyszłym rozkładzie (choć nie w godzinach pasującym nam) można ułożyć rozkład jazdy dla pociągów z czasem jazdy poniżej 2 godzin.
Żądamy porannego połączenia na godz. 6.40 i 7.40 przyjazd do Warszawy Wschodniej i powrót wyjazd z Warszawy Wschodniej o godz. 15.20 i 16.20. Gdyż, powtórzymy jeszcze raz ludzie pracują w godz. między 7-15 bądź 8-16 w zakładach pracy, które NIE ZNAJDUJĄ SIĘ NA PERONIE DWORCA.
Jesteśmy zdesperowani po opublikowaniu nowego rozkładu jazdy, od lat piszemy skargi, propozycje, chodzimy na spotkania z przewoźnikami, prasą, mediami - nic to od lat nie daje. Co roku mamy gorsze warunki dojazdu do i z pracy. Do tego dochodzi stres, związany z codziennym spóźnianiem się do pracy, ciągłymi tłumaczeniami w pracy, że pociąg znowu się opóźnił, powrotnymi "ścieżkami zdrowia" by zdążyć na pociąg.
W tym roku kolej przeszła samych siebie, a my z założonymi rękami siedzieć już nie zamierzamy. Nie apelujemy już o pomoc, bo apele, listy, skargi od lat nic nie dają, żądamy podjęcia skutecznych działań tj. URUCHOMIENIA POŁĄCZEŃ POŚPIESZNYCH. Jesteśmy zdeterminowani, mają Państwo czas i narzędzia przecież około 3 tygodni by coś zmienić nim wejdzie w życie nowy rozkład jazdy. W przeciwnym razie zmuszeni będziemy blokować tory w Radomiu, Szanowni Państwo, uwierzcie, NIE MAMY INNEGO WYJŚCIA.
Mamy pytanie czy takie miasto jak Radom drugie co do wielkości na Mazowszu oddalone od stolicy o ponad 100 km nie może mieć choć jednego połączenia pośpiesznego w godzinach rannych do Warszawy i w godz. popołudniowych do Radomia!? Pragniemy po raz kolejny uświadomić ludziom układającym rozkład jazdy, że 90% ludzi codziennie dojeżdżających do Warszawy, a według wyliczeń jest nas około 25 tys. zaczyna pracę między godz. 7-8, a kończy między 15-16. Czy to takie trudne i dziwne do zapamiętania? Chyba tak!
Od 11.12.2011 r. wchodzi nowy rozkład jazdy pociągów. Czy my mieszkańcy Radomia jesteśmy ludźmi III kategorii?! Spędzamy poza domem 14-16 godzin! A z roku na rok jest coraz gorzej z dojazdami, a teraz po zmianie rozkładu ze swoimi dziećmi po prostu się nie zobaczymy przez 5 dni, bo wracając do domu o 20 już będą spały, a wychodząc z domu o godz. 4-5 rano jeszcze śpią!.
Najwyższy czas byśmy my pasażerowie wzięli sprawy w swoje ręce, musimy bronić nas, naszego zdrowia, naszych rodzin i dzieci, naszych praw człowieka na godne życie, a które przez serwowane przez Intercity i Koleje Mazowieckie połączenia uwłacza nam!
Od grudnia br. zafundowano nam takie o to codzienne połączenia pospieszne poc. TLK w godzinach których pracujemy.
Radom odjazd 4.50-Warszawa Wschodnia przyjazd 7.12 (pociąg z Zakopanego! Który kursuje tylko w święta, ferie i wakacje!!!)
Radom odjazd 6.37-Warszawa Wschodnia przyjazd 8.32! (pociąg z Kielc)
Warszawa Wschodnia odj. 14.53 - Radom przyj. 16.54 (pociąg w relacji Warszawa - Kielce)
Warszawa Wschodnia odj. 17.27 - Radom przyj. 19.48! (pociąg z Kołobrzegu! Do Krakowa)
Pierwszego połączenia nie można brać pod uwagę gdyż jest to pociąg sezonowy i kursuje około 60 dni w roku!
Jak mantrę będziemy powtarzać, że 90% ludzi zaczyna pracę o godz. 7.00 bądź 8.00, a kończy o 15.00 bądź 16.00, dla kogo jest więc pociąg który przyjeżdża do Warszawy o godz. 8.32?!
Droga powrotna, pociąg o godz. 14.53 z Warszawy, dla kogo ten pociąg?, bo chyba nie dla ludzi którzy kończą pracę o godz. 15? Trzeba by chyba pracować na peronie dworca Warszawa Centralna bądź Zachodnia. Czy Państwo nie rozumieją, że ludzie przeważnie z dworca muszą dotrzeć do pracy dojeżdżając metrem, tramwajem, autobusem bądź chodząc piechotą do swojego zakładu pracy? Nikt na peronie nie pracuje!
BRAK pociągu dla ludzi kończących pracę o godz. 15.00 i 16.00! Następnie pociąg o 17.27 z Warszawy, który jeździ z Kołobrzegu notorycznie opóźniony! A w Radomiu jest dopiero o godz. 19.48.
Nadmieniamy, że przez pierwsze dwa dni kiedy opublikowano nowy rozkład jazdy na stronach PKP widniał tam ku naszej uciesze pociąg pospieszny relacji Warszawa-Kielce, odjeżdżający ze stacji Warszawa Wschodnia o godz. 16.53 przyjeżdżający do Radomia o godz. 18.55, jednak po dwóch dniach pociąg zniknął i nie ma go już na żadnych rozkładach jazdy!!
Następna sprawa pociąg RADOMIAK. Kiedy kilka lat temu likwidowano pociąg pospieszny STASZIC który miał ponad 100% obłożenie! zapewniano nas, że będzie to pociąg przyspieszony, specjalnie uruchomiony dla Radomian, by w czasie porównywalnym do pociągu pospiesznego (choć w gorszych warunkach) dotrzeć do Warszawy. I przez pierwszy rok spełniał on swoją funkcję zatrzymując się na stacjach na których zatrzymują się pociągi pospieszne i z takim samym czasem jazdy jak pociągi INTERCITY tj. 1 godz. 54 minuty.
Od grudnia pociąg ten ma czas jazdy 2.15! Zatrzymuje się na stacjach: Dobieszyn, Warka, Chynów, Czachówek, Zalesie Górne, Piaseczno, Nowa Iwiczna, Służewiec, Żwirki, Rakowiec. To ma być pociąg przyspieszony?! Czemu traktuje się nas jak bydło, przecież w Radomiu pociąg jest już pełny. Będziemy jeździć upchnięci jak sardynki ściśnięci dusząc się we własnym sosie! Nadmieniamy , że pociąg ten z uwagi na lokowanie podróżnych na stacjach od lipca br. przyjechał do stacji Warszawa Wschodnia kilkanaście razy o czasie! Przeważnie opóźnienie jego wynosi 10-30 minut! W drogę powrotną wyjeżdża z Warszawy Wschodniej o 15.55, pytanie znowu dla kogo? Dla tych co kończą pracę o 15 czy o 16?! TO SKANDAL
Do tego zlikwidowano od grudnia br. pociąg przyspieszony KM który teraz rusza z Warszawy Wschodniej o 16.51!
Zmuszeni jesteśmy jeździć pociągami osobowymi by zdążyć do pracy z czasem JAZDY 2,5 godziny!. Do tego od grudnia zabiera się nam składy piętrowe i zostawiając nam zwykłe 30-letnie jednostki. Na Boga, 2,5 h jazdy w jedną stronę w 30-letnich składach ściśnięci jak sardynki bez klimatyzacji, a raczej z nadmierną klimatyzacją, gdyż przeważnie albo ogrzewanie chodzi w nich "na full" albo wcale, litości! Czy my nie możemy godnie dojeżdżać do pracy w normalnych, ludzkich warunkach. To jest przeważnie prawie 3 godziny z uwagi na opóźnienia w jedną stronę co daje 6 godzin dziennie plus dojazdy do dworca w Radomiu i Warszawie!
Domagamy się uruchomienia szybkich, pośpiesznych połączeń Radom- Warszawa- Radom. Jak pokazuje obecny rozkład jazdy i niektóre połączenia w przyszłym rozkładzie (choć nie w godzinach pasującym nam) można ułożyć rozkład jazdy dla pociągów z czasem jazdy poniżej 2 godzin.
Żądamy porannego połączenia na godz. 6.40 i 7.40 przyjazd do Warszawy Wschodniej i powrót wyjazd z Warszawy Wschodniej o godz. 15.20 i 16.20. Gdyż, powtórzymy jeszcze raz ludzie pracują w godz. między 7-15 bądź 8-16 w zakładach pracy, które NIE ZNAJDUJĄ SIĘ NA PERONIE DWORCA.
Jesteśmy zdesperowani po opublikowaniu nowego rozkładu jazdy, od lat piszemy skargi, propozycje, chodzimy na spotkania z przewoźnikami, prasą, mediami - nic to od lat nie daje. Co roku mamy gorsze warunki dojazdu do i z pracy. Do tego dochodzi stres, związany z codziennym spóźnianiem się do pracy, ciągłymi tłumaczeniami w pracy, że pociąg znowu się opóźnił, powrotnymi "ścieżkami zdrowia" by zdążyć na pociąg.
W tym roku kolej przeszła samych siebie, a my z założonymi rękami siedzieć już nie zamierzamy. Nie apelujemy już o pomoc, bo apele, listy, skargi od lat nic nie dają, żądamy podjęcia skutecznych działań tj. URUCHOMIENIA POŁĄCZEŃ POŚPIESZNYCH. Jesteśmy zdeterminowani, mają Państwo czas i narzędzia przecież około 3 tygodni by coś zmienić nim wejdzie w życie nowy rozkład jazdy. W przeciwnym razie zmuszeni będziemy blokować tory w Radomiu, Szanowni Państwo, uwierzcie, NIE MAMY INNEGO WYJŚCIA.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




