Co dalej z terenem na Brzustówce. IKEA nie, Szkoci może?

Magdalena Ciepielak
25.01.2012 , aktualizacja: 25.01.2012 16:46
A A A Drukuj
Szwedzi, Szkoci, Portugalczycy. Teren na Brzustówce miał interesować wielu zagranicznych inwestorów i stać się największym w mieście miejscem prowadzenia interesów. W 2010 roku sprawą jego zagospodarowania radni żyli przez kilka miesięcy. A teraz? - Negocjacje trwają - słyszymy w magistracie
Brzustówka. Tu na razie jest ściernisko, ale będzie... IKEA albo coś innego
Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Gazeta
Brzustówka. Tu na razie jest ściernisko, ale będzie... IKEA albo coś innego
Jedno jest już pewne. IKEA nie jest już zainteresowana Radomiem. - Ale są inni. Jest wielu inwestorów i trwają rozmowy na temat partycypowania przez nich w przebudowie skrzyżowania Żołkiewskiego - Mieszka I tak, by dogodnie można było zjechać z drogi krajowej do centrum handlowo-usługowo-administracyjnego, które ma powstać na Brzustówce - mówi Katarzyna Piechota-Kaim, rzeczniczka prezydenta.

Miejscowy plan zagospodarowania Brzustówki, czyli terenu między ulicami Mieszka I, Żółkiewskiego i Zbrowskiego, jest gotowy od dawna. Światło dzienne ujrzał na sesji w czerwcu 2010 r., gdy prezydent poprosił radnych o jego przyjęcie. Ale doszło do awantury. Jak już pisaliśmy, radny Kazimierz Woźniak (Radomianie Razem) stwierdził, że już w końcu 2007 r. [a w kwietniu 2007 r. radni podjęli decyzję, że MPU ma plan uchwalić - przyp. red.] zaczęły do niego docierać sygnały, że w tych okolicach zaczął się ruch, a nawet że skupowaniem terenów zajmuje się rodzina jednego z radnych. - Umowy przedwstępne były podpisywane tak, że do transakcji dojdzie wtedy, gdy radni uchwalą miejscowy plan dla tego 40-hektarowego terenu - mówił wtedy radny.

Po tym wystąpieniu przewodniczący rady zapowiedział, że skieruje sprawę do zbadania przez prokuraturę, co zresztą potem zrobił, zaś wiceprezydent Igor Marszałkiewicz poprosił o zdjęcie planu z porządku obrad. Marszałkiewicza nie zdziwiły warunki umów przedwstępnych, bo - jak tłumaczył - trudno podejmować decyzję o zakupie dużego terenu za olbrzymie pieniądze, jeśli nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Byłoby to zbyt ryzykowne. Wiceprezydent nie był także zaskoczony, że zaraz po przystąpieniu do sporządzania planu zaczęły się wykupy działek. Magistrat miał wtedy informacje, że z 40 ha cztery podmioty wykupiły ok. 15 ha.

Okazało się też wtedy, że umowy przedwstępne na prawie połowę ziemi na Brzustówce ma szkocki deweloper, który buduje obiekty na konkretne zamówienie. Przedstawiciel firmy poinformował radnych, że planuje się tam budowę oprócz marketu spożywczego wielkiego sklepu z materiałami budowlanymi, a także boisk, centrum rozrywkowego, multikina, bowlingu. I przekonywał, że wstrzymywanie planu to pozbawianie miasta profitów. Bo za grunty rolne płaci się niewielki podatek, a gdy zostaną zabudowane, ten znacznie wzrośnie.

Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie Brzustówki, bo nie dopatrzyła się żadnego przestępstwa, ale sprawa - wbrew zapowiedziom władz miasta - nie wróciła już na sesję. I plan miejscowy do tej pory nie został uchwalony. Marszałkiewicz tłumaczył radnym, że przedstawi go do akceptacji, jeśli miasto dogada się z inwestorem co do finansowania przez niego budowy dwupoziomowego skrzyżowania w połowie Żołkiewskiego, które umożliwi dogodny dojazd do planowanego centrum handlowo-usługowego. Miasto chciałoby także, by inwestor dorzucił się do przebudowy (na dwupoziomowe) skrzyżowania Żółkiewskiego i Mieszka I.

Przedstawiciel szkockiej firmy potwierdził, że pertraktacje z miastem trwają i strony są bliskie porozumienia. - Myślę, że za dwa-trzy miesiące je sfinalizujemy - powiedział. I dodał, że właśnie dostał od prezydenta zaproszenie na rozmowę w sprawie Brzustówki.

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Działanie na szkode mieszkancow emigrant_zarobkowy 26.01.12, 00:17

    To taka siła w precyzji, tylko precyzji czego? Jak nazwac to co sie dzieje w Radomiu? Nic nie robieniem czy tlumaczyc to bedziemy wygorowanymi wymaganiami a moze poprostu nieudolnym »

  • Co dalej z terenem na Brzustówce. IKEA nie, Szk... domeloss 26.01.12, 02:24

    Zbudujcie fabrykę. Ludzie muszą zarabiać. W jakim celu powstaje obiekt w którym pieniądze się tylko wydaje a ilości nowych miejsc pracy nie przytoczę bo to po prostu jest żenujące. »