Podniebny balet nad Radomiem
18.08.2009
, aktualizacja: 18.08.2009 16:31
Swe pokazy zapowiedziało kilka drużyn akrobacyjnych, w tym chyba najsłynniejsza - Red Arrows
ZOBACZ TAKŻE
- Air Show za rok będzie w Radomiu. MON zdecydował (28-07-10, 14:11)
Nim jednak o Brytyjczykach, zacznijmy od asów polskiego lotnictwa.
Biało-Czerwone Iskry lotnisko na Sadkowie znają doskonale. Od momentu narodzin (w 1969 r.) przez 31 lat tutejszy 60. Lotniczy Pułk Szkolny był ich macierzystą jednostką. Zespół powstał w 1969 r. i do początku lat 90. latał w czteroosobowym składzie pod nazwą "Rombik". Choć przez te wszystkie lata wielokrotnie zmieniała się nie tylko obsada i nazwa zespołu, ale również liczba samolotów (od 4, przez 9, aż do 7 maszyn obecnie), niezmiennie jego trzon stanowią dwumiejscowe szkolno-bojowe TS-11 Iskra. To pierwszy polski samolot odrzutowy. Został zaprojektowany na przełomie lat 50. i 60. przez zespół pod kierownictwem radomianina inż. Tadeusza Sołtyka (stąd litery TS w nazwie).
Orlik
Zespół lata na szkolnych, turbośmigłowych samolotach PZL-130 Orlik (stąd nazwa). Podobnie jak Iskry narodził się w Radomiu, a jego pierwszy skład stanowiło czterech instruktorów z tutejszej jednostki. Potrzebowali ledwie kilka miesięcy treningów, by już w lipcu 1998 r. zadebiutować w pokazach. I to nie byle jakich, bo w Fairford w Anglii, gdzie odbywa się jedna z najbardziej prestiżowych imprez tego typu. Na Air Show goszczą nieprzerwanie od 2000 r. Oprócz tego dawali pokazy swego kunsztu m. in. w: Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Francji, Belgii, Holandii, Czechach. Pasmo sukcesów na niebie przeplatały przyziemne porażki. Z początkiem 2006 r. pojawiły się zakusy likwidacji zespołu. Ponad rok drużyna była uziemiona. Ostatecznie, po wielomiesięcznej przerwie, nadeszła dobra wiadomość i piloci znowu mogli trenować do pokazów. Po raz drugi w swej krótkiej historii zadebiutowali (w składzie 7 samolotów) w 2007 r., podczas X edycji Air Show.
Red Arrows
Czerwone Strzały - duma RAF-u - istnieją od 35 lat, od 20 latają na szkolnych samolotach rodzimej produkcji BAE Hawk. Zespół tworzy dziewięciu pilotów, co umożliwia przeloty w najbardziej charakterystycznym układzie "Diamentowej Dziewiątki". Do Red Arrows trafiają wyłącznie ochotnicy z doświadczeniem w lotach bojowych na samolotach odrzutowych. Wysoko postawiona poprzeczka najwyraźniej nie odstrasza brytyjskich pilotów, skoro każdego roku kilkudziesięciu z nich walczy o miejsce w elitarnej drużynie. Zaszczytu dostępuje trzech (o ich wyborze decydują członkowie zespołu na tajnym spotkaniu) i rozpoczyna 3-letnią służbę. Co rok wymienia się 1/3 obsady, dzięki czemu w zespole jest utrzymywana stała liczba pilotów pierwszo-, drugo- i trzeciorocznych.
Służba w Red Arrows jest bardzo intensywna. Od listopada do kwietnia piloci przygotowują się do pokazów w bazie RAF w Scampton. Półroczny okres treningowy kończy przebazowanie na Cypr, gdzie w tamtejszej bazie Akrotiri dają po 3 próbne pokazy dziennie. Są więc przygotowani do 15 pokazów tygodniowo. To konieczny wysiłek, jeśli zespół ma podołać napiętemu grafikowi występów. W rekordowym 1995 roku, piloci RAF wystąpili 195 razy. Nic w tym dziwnego - Czerwone Strzały to prawdziwy hit eksportowy Anglii. Dotychczas gościli w 52 krajach, gdzie dali ponad 800 pokazów (a w ojczyźnie ponad 3 tysiące). Na radomskim niebie wystąpią po raz trzeci. Ale uwaga, pełny program zaprezentują tylko w niedzielę 30 sierpnia, w przeddzień zaprezentują po przylocie wersję skróconą.
Midnight Hawks
Choć tradycja pokazów lotnictwa wojskowego Finlandii sięga okresu międzywojennego, oficjalnie zespół Midnight Hawks narodził się w czerwcu 1997 r. Trafiają do niego najlepsi instruktorzy lotnictwa, na co dzień szkolący pilotów w bazie Fińskich Sił Powietrznych w Kauhava. Panujące w tym rejonie trudne warunki pogodowe zmuszają pilotów do naprawdę wytężonej pracy. I przyjęcia pewnych charakterystycznych "nawyków", do których należą przeloty i akrobacje wykonywane na małych wysokościach. Zespół lata w składzie 4-osobowym na szkolnych Hawk.
Żelazny
Grupa akrobacyjna Aeroklubu Ziemi Lubuskiej od momentu powstania w 2000 r. gościła na wielu zagranicznych i krajowych pokazach. W jego składzie są prawdziwi zawodowcy, jak Krzysztof Kossiński (członek akrobacyjnej kadry narodowej) czy Wojciech Krupa (były pilot wojskowy i wielokrotny mistrz Polski w akrobacji).
Na stałe w historii zespołu zapisał się tragiczny występ sprzed 2 lat. 1 września 2007 r. w czasie mijania zderzyły się dwa samoloty Zlin, pilotowane przez lidera zespołu Lecha Marchelewskiego i Piotra Banachowicza. Obaj piloci zginęli na miejscu.
Biało-Czerwone Iskry lotnisko na Sadkowie znają doskonale. Od momentu narodzin (w 1969 r.) przez 31 lat tutejszy 60. Lotniczy Pułk Szkolny był ich macierzystą jednostką. Zespół powstał w 1969 r. i do początku lat 90. latał w czteroosobowym składzie pod nazwą "Rombik". Choć przez te wszystkie lata wielokrotnie zmieniała się nie tylko obsada i nazwa zespołu, ale również liczba samolotów (od 4, przez 9, aż do 7 maszyn obecnie), niezmiennie jego trzon stanowią dwumiejscowe szkolno-bojowe TS-11 Iskra. To pierwszy polski samolot odrzutowy. Został zaprojektowany na przełomie lat 50. i 60. przez zespół pod kierownictwem radomianina inż. Tadeusza Sołtyka (stąd litery TS w nazwie).
Orlik
Zespół lata na szkolnych, turbośmigłowych samolotach PZL-130 Orlik (stąd nazwa). Podobnie jak Iskry narodził się w Radomiu, a jego pierwszy skład stanowiło czterech instruktorów z tutejszej jednostki. Potrzebowali ledwie kilka miesięcy treningów, by już w lipcu 1998 r. zadebiutować w pokazach. I to nie byle jakich, bo w Fairford w Anglii, gdzie odbywa się jedna z najbardziej prestiżowych imprez tego typu. Na Air Show goszczą nieprzerwanie od 2000 r. Oprócz tego dawali pokazy swego kunsztu m. in. w: Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Grecji, Francji, Belgii, Holandii, Czechach. Pasmo sukcesów na niebie przeplatały przyziemne porażki. Z początkiem 2006 r. pojawiły się zakusy likwidacji zespołu. Ponad rok drużyna była uziemiona. Ostatecznie, po wielomiesięcznej przerwie, nadeszła dobra wiadomość i piloci znowu mogli trenować do pokazów. Po raz drugi w swej krótkiej historii zadebiutowali (w składzie 7 samolotów) w 2007 r., podczas X edycji Air Show.
Red Arrows
Czerwone Strzały - duma RAF-u - istnieją od 35 lat, od 20 latają na szkolnych samolotach rodzimej produkcji BAE Hawk. Zespół tworzy dziewięciu pilotów, co umożliwia przeloty w najbardziej charakterystycznym układzie "Diamentowej Dziewiątki". Do Red Arrows trafiają wyłącznie ochotnicy z doświadczeniem w lotach bojowych na samolotach odrzutowych. Wysoko postawiona poprzeczka najwyraźniej nie odstrasza brytyjskich pilotów, skoro każdego roku kilkudziesięciu z nich walczy o miejsce w elitarnej drużynie. Zaszczytu dostępuje trzech (o ich wyborze decydują członkowie zespołu na tajnym spotkaniu) i rozpoczyna 3-letnią służbę. Co rok wymienia się 1/3 obsady, dzięki czemu w zespole jest utrzymywana stała liczba pilotów pierwszo-, drugo- i trzeciorocznych.
Służba w Red Arrows jest bardzo intensywna. Od listopada do kwietnia piloci przygotowują się do pokazów w bazie RAF w Scampton. Półroczny okres treningowy kończy przebazowanie na Cypr, gdzie w tamtejszej bazie Akrotiri dają po 3 próbne pokazy dziennie. Są więc przygotowani do 15 pokazów tygodniowo. To konieczny wysiłek, jeśli zespół ma podołać napiętemu grafikowi występów. W rekordowym 1995 roku, piloci RAF wystąpili 195 razy. Nic w tym dziwnego - Czerwone Strzały to prawdziwy hit eksportowy Anglii. Dotychczas gościli w 52 krajach, gdzie dali ponad 800 pokazów (a w ojczyźnie ponad 3 tysiące). Na radomskim niebie wystąpią po raz trzeci. Ale uwaga, pełny program zaprezentują tylko w niedzielę 30 sierpnia, w przeddzień zaprezentują po przylocie wersję skróconą.
Midnight Hawks
Choć tradycja pokazów lotnictwa wojskowego Finlandii sięga okresu międzywojennego, oficjalnie zespół Midnight Hawks narodził się w czerwcu 1997 r. Trafiają do niego najlepsi instruktorzy lotnictwa, na co dzień szkolący pilotów w bazie Fińskich Sił Powietrznych w Kauhava. Panujące w tym rejonie trudne warunki pogodowe zmuszają pilotów do naprawdę wytężonej pracy. I przyjęcia pewnych charakterystycznych "nawyków", do których należą przeloty i akrobacje wykonywane na małych wysokościach. Zespół lata w składzie 4-osobowym na szkolnych Hawk.
Żelazny
Grupa akrobacyjna Aeroklubu Ziemi Lubuskiej od momentu powstania w 2000 r. gościła na wielu zagranicznych i krajowych pokazach. W jego składzie są prawdziwi zawodowcy, jak Krzysztof Kossiński (członek akrobacyjnej kadry narodowej) czy Wojciech Krupa (były pilot wojskowy i wielokrotny mistrz Polski w akrobacji).
Na stałe w historii zespołu zapisał się tragiczny występ sprzed 2 lat. 1 września 2007 r. w czasie mijania zderzyły się dwa samoloty Zlin, pilotowane przez lidera zespołu Lecha Marchelewskiego i Piotra Banachowicza. Obaj piloci zginęli na miejscu.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień





