Doskonała manewrowość miga 29
26.08.2011
, aktualizacja: 26.08.2011 10:50
Głównym celem konstruktorów miga 29 było stworzenie maszyny o świetnej manewrowości, i udało się. Dzięki temu mogą one pokonać nawet F-16, uważa ppłk Leszek Błach, który podczas tegorocznego Air Show stoczy powietrzną walkę właśnie z pilotem na F-16
ZOBACZ TAKŻE
- Podsumowanie soboty na Air Show w Radomiu (26-08-11, 16:47)
Poza dopracowaną aerodynamiką "dwudziestemu dziewiątemu" pomóc w manewrowaniu miały aż dwa silniki odrzutowe (ewenement wśród rodziny lekkich myśliwców). Maszyna została oblatana w 1977 r., a w 1984 r. rozpoczęła służbę w ZSRR. Latem 1989 r. pierwszych siedem migów trafiło do 1. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego "Warszawa". Wtedy były dumą polskiego lotnictwa. Ale minęło już ponad 20 lat - w lotnictwie wojskowym to cała epoka. Bieżące remonty i przeglądy gwarantują co prawda, że maszyny wzbiją się w powietrze i będą bezpieczne w użytkowaniu, nie zastąpią jednak gruntownej modernizacji, która pozwoliłaby nadążyć za resztą świata. W dwóch jednostkach w Mińsku Mazowieckim i Malborku lata ciągle 31 maszyn (w tym w wersji szkolno-bojowych mig 29UB). Kilka innych egzemplarzy stanowi zapas, pomoc szkoleniową lub eksponat muzealny. Ostatnio jeden z nich trafił na Politechnikę Wrocławską, gdzie będzie wykorzystywany podczas zajęć laboratoryjnych. Modernizacja migów znajduje się w planach resortu obrony narodowej.
Mig 29 pozostaje jednym z najpopularniejszych myśliwców świata. Obecnie służy w armiach kilkudziesięciu państw. Najwięcej jest ich w Rosji i na Ukrainie. Migi 29 mają za sobą udział w kilku walkach powietrznych, m.in. w Zatoce Perskiej, Kosowie, Afryce, z których jednak nigdy nie udało im się wyjść zwycięsko.
Wymiary: rozpiętość 11,36 m, długość 17,32 m, wysokość 4,73 m, powierzchnia nośna 38 m kw., masa 10,9 tys. kg.
Artur Farbiszewski: Czego pilotowi miga 29 najbardziej brakuje w tym samolocie?
Ppłk pil. Leszek Błach: Przede wszystkim nowszej awioniki. Ta, która jest ogranicza jego możliwości zarówno w czasie ćwiczenia jak i - odpukać - na polu walki.
- A jego atuty?
- Największym jest doskonała manewrowość. Poza tym drugi silnik. Posiadanie dwóch silników jest zawsze dużo bezpieczniejsze. W czasie awarii jednosilnikowego samolotu jego pilot może podjąć tylko jedną decyzję - katapultować się. Pilot miga może kontynuować lot i bezpiecznie wylądować, używając tylko jednego sprawnego silnika.
- Zgasł panu kiedyś silnik w powietrzu?
- Nie, ale miałem kilka takich sytuacji, kiedy jeden z silników sprawiał w czasie lotu na tyle poważne problemy, że musiałem go sam wyłączyć i lądować na jednym. Takie są zresztą procedury, kiedy z silnikiem są poważne kłopoty, bezpieczniej jest go wyłączyć.
- Czy niemodernizowany od lat mig 29 ma w powietrzu jeszcze jakieś szanse?
- W misjach typu air policing [wspólne patrolowanie przestrzeni powietrznej państw NATO - przyp. red.] mig sprawdza się doskonale. Można go wykorzystać do zniweczenia zamiaru ataku terrorystycznego, czyli w tym przypadku do zestrzelenia samolotu porwanego przez terrorystów, ale również do pomocy samolotom, które jej w powietrzu potrzebują - sprowadzenie samolotu do lądowania na wskazane lotnisko, bezpieczne odprowadzenie do granic Polski, eskorta i ochrona ważnych samolotów VIP itp. Natomiast szanse w walce powietrznej zależą od typu posiadanego uzbrojenia. W walce kołowej, prowadzonej na małej odległości doskonale wyszkolony pilot miga 29 może pokonać nawet F-16, ze względu na wspomnianą doskonałą manewrowość. Choć "efy" też są po tym względem bardzo udane.
- Czyli w takich sytuacjach jak ta, która ma być zaprezentowana na Air Show?
- Tak, choć w Radomiu będzie to z oczywistych względów jedynie pokaz możliwości manewrowych, a nie uzbrojenia samolotów.
- Będziecie tymi złymi czy dobrymi?
- Tymi złymi (śmiech). A tak przy okazji, pozdrawiam mieszkańców Radomia i Mirca, z którego pochodzę.
Rozmawiał Artur Farbiszewski
Ppłk pil. Leszek Błach - dowódca Grupy Działań Lotniczych z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku, wylatał 2280 godzin (w tym na migu 29 ok. 650), klasa pilota - mistrzowska, instruktor, pilot doświadczalny I klasy, w 1991 roku ukończył Wyższą Oficerską Szkołę Lotniczą w Dęblinie
Mig 29 pozostaje jednym z najpopularniejszych myśliwców świata. Obecnie służy w armiach kilkudziesięciu państw. Najwięcej jest ich w Rosji i na Ukrainie. Migi 29 mają za sobą udział w kilku walkach powietrznych, m.in. w Zatoce Perskiej, Kosowie, Afryce, z których jednak nigdy nie udało im się wyjść zwycięsko.
Wymiary: rozpiętość 11,36 m, długość 17,32 m, wysokość 4,73 m, powierzchnia nośna 38 m kw., masa 10,9 tys. kg.
Artur Farbiszewski: Czego pilotowi miga 29 najbardziej brakuje w tym samolocie?
Ppłk pil. Leszek Błach: Przede wszystkim nowszej awioniki. Ta, która jest ogranicza jego możliwości zarówno w czasie ćwiczenia jak i - odpukać - na polu walki.
- A jego atuty?
- Największym jest doskonała manewrowość. Poza tym drugi silnik. Posiadanie dwóch silników jest zawsze dużo bezpieczniejsze. W czasie awarii jednosilnikowego samolotu jego pilot może podjąć tylko jedną decyzję - katapultować się. Pilot miga może kontynuować lot i bezpiecznie wylądować, używając tylko jednego sprawnego silnika.
- Zgasł panu kiedyś silnik w powietrzu?
- Nie, ale miałem kilka takich sytuacji, kiedy jeden z silników sprawiał w czasie lotu na tyle poważne problemy, że musiałem go sam wyłączyć i lądować na jednym. Takie są zresztą procedury, kiedy z silnikiem są poważne kłopoty, bezpieczniej jest go wyłączyć.
- Czy niemodernizowany od lat mig 29 ma w powietrzu jeszcze jakieś szanse?
- W misjach typu air policing [wspólne patrolowanie przestrzeni powietrznej państw NATO - przyp. red.] mig sprawdza się doskonale. Można go wykorzystać do zniweczenia zamiaru ataku terrorystycznego, czyli w tym przypadku do zestrzelenia samolotu porwanego przez terrorystów, ale również do pomocy samolotom, które jej w powietrzu potrzebują - sprowadzenie samolotu do lądowania na wskazane lotnisko, bezpieczne odprowadzenie do granic Polski, eskorta i ochrona ważnych samolotów VIP itp. Natomiast szanse w walce powietrznej zależą od typu posiadanego uzbrojenia. W walce kołowej, prowadzonej na małej odległości doskonale wyszkolony pilot miga 29 może pokonać nawet F-16, ze względu na wspomnianą doskonałą manewrowość. Choć "efy" też są po tym względem bardzo udane.
- Czyli w takich sytuacjach jak ta, która ma być zaprezentowana na Air Show?
- Tak, choć w Radomiu będzie to z oczywistych względów jedynie pokaz możliwości manewrowych, a nie uzbrojenia samolotów.
- Będziecie tymi złymi czy dobrymi?
- Tymi złymi (śmiech). A tak przy okazji, pozdrawiam mieszkańców Radomia i Mirca, z którego pochodzę.
Rozmawiał Artur Farbiszewski
Ppłk pil. Leszek Błach - dowódca Grupy Działań Lotniczych z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku, wylatał 2280 godzin (w tym na migu 29 ok. 650), klasa pilota - mistrzowska, instruktor, pilot doświadczalny I klasy, w 1991 roku ukończył Wyższą Oficerską Szkołę Lotniczą w Dęblinie
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć