Latała do Cannes i Barcelony. Ląduje na Obozisku

Magdalena Ciepielak
2011-05-30 , aktualizacja: 30.05.2011 16:54
A A A Drukuj
Budżet miasta napięty, w kulturze narzekają, że mało pieniędzy, a w poniedziałek radni zmienili statut Amfiteatru i utworzyli dwa nowe stanowiska - zastępcy dyrektora do spraw artystycznych i inwestycyjnych. To drugie ma objąć Magdalena Tusińska, która przez prawie cztery lata była odpowiedzialna za pozyskiwanie inwestorów
Magdalena Tusińska
Fot. Anna Jarecka / Agencja Gazeta
Magdalena Tusińska
„Wprowadzenie zmian w Statucie Miejskiego Ośrodka Kultury »Amfiteatr « w Radomiu wynika z konieczności dokonania podziału pracy w tej instytucji i rozdzielenia działań inwestycyjnych, artystycznych i pozostałej działalności statutowej” - uzasadnia prezydent. W projekcie uchwały przeczytać można także, że od kilku lat trwają starania o pozyskanie funduszy zewnętrznych na przeprowadzenie generalnego remontu Amfiteatru i że instytucja ta posiada już dokumentację projektową. Ale gmina nie udźwignie kosztów tych prac, dlatego trzeba gdzieś poszukać funduszy i partnerów. „Dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania placówki i kontynuacji podjętych już działań w zakresie remontu i rozbudowy Amfiteatru wskazane jest wprowadzenie proponowanych zmian”.

Ale niektórzy radni opozycji stali się podejrzliwi. Czy nie jest na odwrót i jedno ze stanowisk nie zostało utworzone dla konkretnej osoby? - Plotkami nie lubię się zajmować, ale chodzą słuchy, że stanowisko jest robione pod jednego z kierowników czy dyrektorów w urzędzie - mówił Kazimierz Woźniak (Radomianie Razem). Nie wymienił nazwiska Tusińskiej, choć nieoficjalnie wiadomo, że to dla niej od wielu tygodni szukano nowego miejsca pracy. Chcieliśmy informację o odejściu z urzędu potwierdzić u zainteresowanej, ale stwierdziła, że jeszcze w poniedziałek jest na zwolnieniu lekarskim i będzie mogła porozmawiać dopiero dziś.

Według naszych informacji zastępcą dyrektora do spraw artystycznych ma zostać z kolei Jerzy Skwarek, pracownik Amfiteatru.

Sam resortowy wiceprezydent Ryszard Fałek, odpowiadając na pytania radnych, ominął akurat to o personalia. Nie wyjaśnił też, ile będą kosztowały miejską kasę oba stanowiska. Stwierdził tylko, że "zastępca dyrektora zarobi na pewno mniej niż dyrektor", a ostateczna pensja zależy też np. od stażu pracy. Obiecał, że jak fotele zostaną obsadzone (a precyzyjniej mówiąc, jak dyrektorka Amfiteatru wybierze sobie zastępców, bo formalnie to jej prawo), przedstawi radnym wyliczenia dotyczące zarobków na tych nowych stanowiskach.

Piotr Szprendałowicz się dziwił: - Dlaczego zastępcę dyrektora do spraw inwestycyjnych powołuje się teraz, gdy wiadomo, że gmina nie ma pieniędzy na modernizację?

Fałek odpiera: - Czy stanowiska są uzasadnione? Tak, nie ma w tym uzasadnieniu żadnego wodolejstwa, poetyki. Mamy dokumentację, chcemy modernizować, mieliśmy zewnętrzny podmiot, ale nie miał sukcesu w pozyskaniu funduszy zewnętrznych.

Tusińska, absolwentka uczelni we Francji, była pracownica Leclerca, BISE i Altadis Polska, w magistracie pracuje od września 2007 r. Jest członkinią PiS. Najpierw kierowała referatem strategii miasta i relacji inwestorskich, który został przekształcony w samodzielne biuro. Kilka miesięcy temu sprawy strategii przeszły do wydziału projektów unijnych, a Tusińska jest szefową Biura Obsługi Inwestora. Ma też nowego szefa - zamiast wiceprezydenta Igora Marszałkiewicza z PiS jej pracę nadzoruje Krzysztof Ferensztajn z PSL.

Radni opozycji często podkreślają, że miasto nie ma sukcesów w sprowadzaniu inwestorów, którzy by stworzyli nowe miejsca pracy. Sama Tusińska w listopadzie 2009 r. mówiła nam, że jest zadowolona ze swojej pracy, że w ciągu dwóch lat pozyskała trzy firmy: Iron Mountain, DHL [DHL w Radomiu jest od 1991 r., a na Wośnikach uruchomił tylko nowy terminal - przyp. red.] i Frigo [pozyskanie tego inwestora to akurat zasługa poprzedniej ekipy]. Według niej dzięki pokazywaniu się na konferencjach czy targach, np. w Cannes, Barcelonie, Wiedniu czy Monachium, Radom stał się rozpoznawalny. Na pytanie, czy udało się stamtąd przywieźć jakiegoś inwestora, odpowiedziała: - Nie lubię tego pytania, bo to nie jest takie proste. Znalezienie inwestora nie wygląda tak, że uderza się mocniej ręką w stół i inwestor wyskakuje. To trwa latami. Firmy na wiele lat naprzód planują niektóre działania.

Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy