Przejście przy wiadukcie na Słowackiego do likwidacji?
2011-02-02
, aktualizacja: 02.02.2011 20:00
Radomska policja proponuje, by betonowymi przegrodami oddzielić pasy jezdni ul. Słowackiego i zlikwidować przejście dla pieszych, na którym dochodzi do wypadków. Decyzja nie została jeszcze podjęta, ale już budzi sprzeciw radomian. W tej sprawie odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie komisji bezpieczeństwa rady miejskiej
ZOBACZ TAKŻE
- Na komisji bezpieczeństwa o przejściu na Słowackiego (09-03-11, 10:00)
- Interwencja czytelników. Za mało zebr na Koziej Górze (07-03-11, 08:00)
- Co dalej z niebezpiecznym przejściem na Słowackiego? (02-03-11, 17:16)
- Zielone Mazowsze do prezydenta: kierowca bywa pieszym (09-02-11, 13:10)
Pomysł likwidacji przejścia i uniemożliwienia pokonywania w tym miejscu jezdni przez pieszych padł na spotkaniu w Miejskim Zarządzie Dróg i Komunikacji.
- To na razie tylko propozycja, żadne decyzje jeszcze nie zapadły - zapewnia Katarzyna Kucharska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Radomiu. - Uważamy, że likwidacja przejścia wraz z postawieniem betonowych barier to najlepszy sposób, by poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu.
MZDiK na razie propozycje policji analizuje. - Przeliczamy koszty postawienia barier, przygotowujemy nowy projekt organizacji ruchu, konieczne będzie zwężenie pasów, dlatego dokumenty wyślemy policji do akceptacji - mówi Bartosz Rutkowski, rzecznik MZDiK. - Projekt będzie przygotowany w ciągu kilku dni.
Betonowa zapora, taka, jakie stosuje się na autostradach, ma w podstawie ok. 70 cm. Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury dla bezpieczeństwa trzeba zachować jeszcze ok. 50 cm z każdej strony. Jezdnia zwęzi się więc o ok. 170 cm.
Przeciwko realizacji pomysłu protestuje Bractwo Rowerowe. Rowerzyści chcą, by przed podjęciem decyzji odbyły się konsultacje społeczne z prawdziwego zdarzenia.
- Zwracam się z prośbą o zwołanie otwartego posiedzenia komisji bezpieczeństwa rady miejskiej. Prosimy, aby na spotkanie został zaproszony prezydent Radomia, przedstawiciele policji, MZDiK, Inspekcji Transportu Drogowego, mieszkańcy miasta oraz dziennikarze. Liczymy na rzeczową dyskusję na temat poprawy bezpieczeństwa pieszych. Wspólnie z przedstawicielem stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego chcielibyśmy mieć możliwość przedstawienia prezentacji multimedialnej - napisali przedstawiciele Bractwa w liście otwartym do radnych zasiadających w komisji oraz MZDiK, policji i lokalnych mediów.
- Kiedy Bogumił Leśniewski proponował budowę w tym miejscu azylu dla pieszych na pasie w kierunku Glinic, argumentem przeciw było zwężenie jezdni - przypomina Sebastian Pawłowski, kanclerz Bractwa. - W proponowanym rozwiązaniu jezdnia też będzie zwężona. Czy to nie będzie przeszkodą? Dlaczego MZDiK nie analizuje propozycji umieszczenia w tym miejscu wzbudzanej sygnalizacji świetlnej? - denerwuje się i zaznacza, że jeśli nie dojdzie do konsultacji, nie wyklucza blokowania przejścia.
Radny Waldemar Kordziński (PO), szef komisji bezpieczeństwa, przychyli się do propozycji Bractwa.
- To sprawa bardzo drażliwa, nie wyobrażam sobie, by dyskutowali o niej w zamkniętym gronie radni, policjanci i przedstawiciele MZDiK - mówi. - W przyszłym tygodniu zorganizuję posiedzenie komisji tak, by mogli w nim też wziąć udział dziennikarze i mieszkańcy, którzy muszą mieć jak najszersze informacji na ten temat.
Dodaje, że jemu pomysł policji się nie podoba. - Kiedy usłyszałem od pana Pawłowskiego jak to ma wyglądać, włosy zjeżyły mi się na głowie - opowiada Kordziński. - To nie jest rozwiązanie, które bezpieczeństwo poprawi. Między przegrodami będą musiały być przerwy, bo przecież są tam wyjazdy z bram z możliwością lewoskrętu. Tamtędy będą przechodzić piesi. I do wypadków będzie dochodziło.
Na przejściu dla pieszych w pobliżu wiaduktu przy ul. Słowackiego wielokrotnie dochodziło do tragicznych wypadków. Do ostatniego doszło tuż przed Wigilią - została tam potrącona kobieta. Kierowca uciekł, do tej pory nie został zatrzymany. W listopadzie 2009 r. na pasach zginęła młoda kobieta potrącona przez auto jadące od strony centrum. Pięć miesięcy wcześniej doszło w tym miejscu do podobnego zdarzenia, również zginęła kobieta. W 2007 r. na przejściu zjeżdżające z wiaduktu auto śmiertelnie potrąciło mężczyznę.
Dyskusja o tym, jak poprawić bezpieczeństwo na przejściu dla pieszych w pobliżu wiaduktu, trwa już kilkanaście miesięcy. Żadne z rozwiązań proponowanych przez ekspertów ruchu drogowego, policję czy Bractwo Rowerowe nie zostało zastosowane. Efektów nie przyniosło pomalowanie przejścia na czerwono i zainstalowanie dodatkowego pulsującego oświetlenia.
- To na razie tylko propozycja, żadne decyzje jeszcze nie zapadły - zapewnia Katarzyna Kucharska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Radomiu. - Uważamy, że likwidacja przejścia wraz z postawieniem betonowych barier to najlepszy sposób, by poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu.
MZDiK na razie propozycje policji analizuje. - Przeliczamy koszty postawienia barier, przygotowujemy nowy projekt organizacji ruchu, konieczne będzie zwężenie pasów, dlatego dokumenty wyślemy policji do akceptacji - mówi Bartosz Rutkowski, rzecznik MZDiK. - Projekt będzie przygotowany w ciągu kilku dni.
Betonowa zapora, taka, jakie stosuje się na autostradach, ma w podstawie ok. 70 cm. Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury dla bezpieczeństwa trzeba zachować jeszcze ok. 50 cm z każdej strony. Jezdnia zwęzi się więc o ok. 170 cm.
Przeciwko realizacji pomysłu protestuje Bractwo Rowerowe. Rowerzyści chcą, by przed podjęciem decyzji odbyły się konsultacje społeczne z prawdziwego zdarzenia.
- Zwracam się z prośbą o zwołanie otwartego posiedzenia komisji bezpieczeństwa rady miejskiej. Prosimy, aby na spotkanie został zaproszony prezydent Radomia, przedstawiciele policji, MZDiK, Inspekcji Transportu Drogowego, mieszkańcy miasta oraz dziennikarze. Liczymy na rzeczową dyskusję na temat poprawy bezpieczeństwa pieszych. Wspólnie z przedstawicielem stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego chcielibyśmy mieć możliwość przedstawienia prezentacji multimedialnej - napisali przedstawiciele Bractwa w liście otwartym do radnych zasiadających w komisji oraz MZDiK, policji i lokalnych mediów.
- Kiedy Bogumił Leśniewski proponował budowę w tym miejscu azylu dla pieszych na pasie w kierunku Glinic, argumentem przeciw było zwężenie jezdni - przypomina Sebastian Pawłowski, kanclerz Bractwa. - W proponowanym rozwiązaniu jezdnia też będzie zwężona. Czy to nie będzie przeszkodą? Dlaczego MZDiK nie analizuje propozycji umieszczenia w tym miejscu wzbudzanej sygnalizacji świetlnej? - denerwuje się i zaznacza, że jeśli nie dojdzie do konsultacji, nie wyklucza blokowania przejścia.
Radny Waldemar Kordziński (PO), szef komisji bezpieczeństwa, przychyli się do propozycji Bractwa.
- To sprawa bardzo drażliwa, nie wyobrażam sobie, by dyskutowali o niej w zamkniętym gronie radni, policjanci i przedstawiciele MZDiK - mówi. - W przyszłym tygodniu zorganizuję posiedzenie komisji tak, by mogli w nim też wziąć udział dziennikarze i mieszkańcy, którzy muszą mieć jak najszersze informacji na ten temat.
Dodaje, że jemu pomysł policji się nie podoba. - Kiedy usłyszałem od pana Pawłowskiego jak to ma wyglądać, włosy zjeżyły mi się na głowie - opowiada Kordziński. - To nie jest rozwiązanie, które bezpieczeństwo poprawi. Między przegrodami będą musiały być przerwy, bo przecież są tam wyjazdy z bram z możliwością lewoskrętu. Tamtędy będą przechodzić piesi. I do wypadków będzie dochodziło.
Na przejściu dla pieszych w pobliżu wiaduktu przy ul. Słowackiego wielokrotnie dochodziło do tragicznych wypadków. Do ostatniego doszło tuż przed Wigilią - została tam potrącona kobieta. Kierowca uciekł, do tej pory nie został zatrzymany. W listopadzie 2009 r. na pasach zginęła młoda kobieta potrącona przez auto jadące od strony centrum. Pięć miesięcy wcześniej doszło w tym miejscu do podobnego zdarzenia, również zginęła kobieta. W 2007 r. na przejściu zjeżdżające z wiaduktu auto śmiertelnie potrąciło mężczyznę.
Dyskusja o tym, jak poprawić bezpieczeństwo na przejściu dla pieszych w pobliżu wiaduktu, trwa już kilkanaście miesięcy. Żadne z rozwiązań proponowanych przez ekspertów ruchu drogowego, policję czy Bractwo Rowerowe nie zostało zastosowane. Efektów nie przyniosło pomalowanie przejścia na czerwono i zainstalowanie dodatkowego pulsującego oświetlenia.
- 94 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Re: Przejście przy wiadukcie na Słowackiego do li
vater1958
02.02.11, 23:00
radom.gazeta.pl/radom/1,35219,9042834,Czolowe_zderzenie_dwoch_aut_na_wiadukcie_na_Lubelskiej.htmlczy będziemy likwidować wiadukt na ul. Lubelskiej, bo jakiś baran nie dostosował prędkości »
-
Debilny pomysł.
radomir13
03.02.11, 07:15
Obetonujmy więcej ulic w mieście- przechodnie będą bardziej bezpieczni a kierowcy mniej zestresowani8 za kierownicą będzie mniej wypadków.»
-
Re: Przejście przy wiadukcie na Słowackiego do li
naiwny_cynik
03.02.11, 10:29
Czy miasto jest dla ludzi, czy ludzie dla miasta? Ciekawe że większość tych dziwnych propozycji zgłaszają urzędnicy i policjanci, którzy chyba nigdy nie chodzą piechotą po Radomiu. Gdyby »
Najczęściej czytane24 htydzień




