Umorzona sprawa wypadku z udziałem posła Sońty

Anna Jurek
2010-12-07 , aktualizacja: 07.12.2010 15:24
A A A Drukuj
Sprawa lipcowego wypadku z udziałem Krzysztofa Sońty (PiS) została umorzona. Prokurator uznał, że poseł nie naruszył przepisów o ruchu drogowym, a kobieta sama stworzyła zagrożenie
Poseł Krzysztof Sońta (z lewej) nie zawinił - uznał prokurator
Fot. Artur Farbiszewski / Agencj Gazeta
Poseł Krzysztof Sońta (z lewej) nie zawinił - uznał prokurator
Wypadek wydarzył się w 28 lipca b.r. Poseł Krzysztof Sońta (PiS) potrącił 71-letnią pieszą przed budynkiem urzędu miasta przy ul. Kilińskiego w Radomiu. Stało się to ok. godz. 14, gdy Sońta wyjeżdżał samochodem z parkingu przed magistratem, próbował skręcić w prawo. Kobieta szła chodnikiem i przechodziła przez wyjazd z placu parkingowego. Poseł tłumaczył policjantom, że piesza nie widziała zbliżającego się auta, bo zasłaniała sobie widok parasolką. W czasie, gdy doszło do wypadku, padał deszcz. Pogotowie ratunkowe zabrało kobietę do szpitala, gdzie ze złamaną noga spędziła ponad tydzień.

Na miejscu wypadku zjawili się m.in. przewodniczący rady miasta Dariusz Wójcik oraz radny Robert Fiszer (obaj z PiS). Poseł został zbadany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Alkomat pokazał "0".

Prokuratura sprawę umorzyła. Biegły z zakresu techniki samochodowej i zasad ruchu drogowego powołany na miejsce zdarzenia uznał, że to piesza stworzyła zagrożenie. Nie miała możliwości przejścia wzdłuż chodnika, bo na wyjeździe stał samochód Sońty, próbowała go ominąć i wpadła pod koła wyjeżdżającego z parkingu na ulicę auta.

Prokurator na podstawie opinii biegłych uznał, że była to "sytuacja zagrożenia, której poseł nie był w stanie przeciwdziałać". Sońta miał dojechać do krawędzi ulicy Kilińskiego lub bardzo blisko. W takiej sytuacji, jak wyjaśnia prokurator w uzasadnieniu, pieszy, który zbliża się do krawędzi chodnika, powinien się zatrzymać i poczekać aż kierowca autem wyjedzie. Prokurator uznał, że próba ominięcia auta przez pieszą była "zachowaniem sprzecznym z zasadami bezpieczeństwa ruchu drogowego".

- To jest absurd - mówi o decyzji prokuratury potrącona kobieta (chce pozostać anonimowa). - Widziałam ,że ten samochód stał, dlatego chciałam przejść a wtedy on ruszył. Potrącił mnie raz, próbowałam wstać, ale ruszył ponownie. Nie omijałam go - dodaje. Twierdzi, że została potrącona na chodniku, a jej nogi znalazły się pod samochodem aż do bioder.

Biegli wykluczyli tę wersję. Twierdzą, że prześwit samochodu był zbyt mały, by mogły się tam zmieścić nogi kobiety. Z protokołu oględzin wynika, że do wypadku doszło na wyjeździe, kilkanaście metrów dalej niż twierdzi kobieta.

Dla prokuratora zeznania kobiety nie są "realnymi spostrzeżeniami" a "wyobrażeniem o przebiegu wypadku".

- Próbuje się ze mnie zrobić idiotkę. Jak oni to wszystko stwierdzili, nawet mnie nie było podczas oględzin - mówi poszkodowana.

- Miałam złamaną nogę, do dziś poruszam się o kulach. Jak można powiedzieć, że sama wpadłam pod samochód. Szłam chodnikiem, przecież nie przechodziłam przez ruchliwą ulicę - dodaje.

Prokuratura brała też pod uwagę wersję, że pojazd nie dojechał do samej krawędzi ulicy Kilińskiego i zatrzymał się w takiej odległości, która pozwalałaby na przejście pieszej. Drugi biegły taką wersję wykluczył.

Poseł podczas wypadku nie miał aktualnego przeglądu technicznego samochodu. Po kolizji, policyjny biegły w obecności dwóch innych policjantów ocenił sprawność auta w ruchu. Na miejscu został przeprowadzony test hamowania. Biegły stwierdził, że samochód jest sprawny. Po zdarzeniu poseł pojechał na stację diagnostyczną i tam dokonał przeglądu technicznego. Diagnosta wydał zaświadczenie, że samochód jest sprawny.

Potrącona kobieta zapewnia, że od decyzji prokuratora będzie się odwoływać. - Czuję się pokrzywdzona. Do dziś borykam się z problemami zdrowotnymi. Nie jestem już osoba samodzielną, żebym mogła gdzieś wyjść, każdy musi mi pomagać. I mam żal, że poseł nawet się nie zainteresował moją sprawą - twierdzi kobieta.

Podziel się

  • 37 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy