Sekcja wykaże, czy to ciało zaginionego Bartosza

kala
2010-09-29 , aktualizacja: 29.09.2010 19:16
A A A Drukuj
Nadal nie wiadomo, czy z Radomki wyłowiono ciało 15-letniego Bartosza Kalbarczyka, gimnazjalisty z Dąbrowy Jastrzębskiej. Prokuratura Rejonowa Radom-Zachód, która prowadzi sprawę, zleciła sekcję zwłok.
Strażacy i policjanci wielokrotnie przeszukiwali koryto rzeki. Pomagał im specjalnie szkolony pies. Dopiero w ubiegły piątek mniej więcej 1,5 km od mostu w Bartodziejach strażacy znaleźli ciało
Fot.materiały policji
Strażacy i policjanci wielokrotnie przeszukiwali koryto rzeki. Pomagał im specjalnie szkolony pies. Dopiero w ubiegły piątek mniej więcej 1,5 km od mostu w Bartodziejach strażacy znaleźli ciało
- Przeprowadzą ją lekarze sądowi z Warszawy - mówi Małgorzata Chrabąszcz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Radomiu. - Ciało przez dłuższy czas leżało w wodzie, jest w znacznym stopniu rozkładu.

Sekcja ma też odpowiedzieć na pytania: kiedy dokładnie doszło do śmierci i co było jej bezpośrednią przyczyną, a to pozwoli ustalić, czy w zdarzeniu brały udział osoby trzecie.

- Na razie nie wykluczamy żadnej hipotezy - przyznaje Chrabąszcz. - Bierzemy pod uwagę, że był to wypadek, jak również, że było to zabójstwo.

Przypomnijmy: 15-letni Bartosz wyszedł z domu 5 września po południu. Umówił się z kolegami nad Radomką, ale na spotkanie nie dojechał. Kilkudniowe poszukiwania w wodzie i na lądzie nie przyniosły rezultatu, śladu chłopca nie podjęły psy tropiące. Nie zlokalizowała go też załoga śmigłowca z kamerą termowizyjną. Po tygodniu opadająca woda w Radomce odsłoniła rower, który należał do chłopca. Strażacy i policjanci wielokrotnie przeszukiwali koryto rzeki. Pomagał im specjalnie szkolony pies. Dopiero w ubiegły piątek mniej więcej 1,5 km od mostu w Bartodziejach strażacy znaleźli ciało. Było zaczepione o gałęzie drzewa ściętego przez bobry.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów