Specjalnie przeszkolony pies szuka Bartosza w Radomce
2010-09-14
, aktualizacja: 14.09.2010 11:55
Rano strażacy i policjanci wznowili poszukiwania 15-letniego Bartosza Kalbarczyka, gimnazjalisty z Dąbrowy Jastrzębskiej. Chłopak zaginął w miniona niedzielę
ZOBACZ TAKŻE
- Zaginięcie Bartosza. Nurkowie przeszukają dno Radomki (13-09-10, 12:52)
- W Radomce znaleziono rower. Bartosza wciąż nie ma (10-09-10, 16:10)
- Sekcja wykaże, czy to ciało zaginionego Bartosza (29-09-10, 17:29)
- Nurkowie wyłowili ciało. To najprawdopodobniej Bartek (24-09-10, 15:30)
- Cztery wypadki w Radomiu i okolicach. Są ranni (15-09-10, 11:25)
Trwa przeszukiwanie rzeki Radomki w pobliżu Bartodziej. Na moście w tej miejscowości chłopiec był widziany po raz ostatni. W piątek z rzeki wyłowiono jego rower i reklamówkę z zakupami.
- W akcji uczestniczy specjalnie przeszkolony pies z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie - informuje Rafał Jeżak z zespołu ds. komunikacji społecznej KMP w Radomiu. - Zwierzę wraz z policjantem i strażakiem jest na łodzi. Potrafi wskazać miejsce, w którym pod wodą jest ciało.
Jeśli pies wskaże takie miejsce, pod wodę zejdą strażacy ze specjalnej grupy ratownictwa wodno-nurkowego działającej przy radomskiej komendzie PSP.
Przypomnijmy: nastolatek wyszedł z domu w minioną niedzielę po południu na spotkanie z kolegami nad Radomką, ale na nie nie dotarł. Kilkudniowe poszukiwania nie przyniosły rezultatu, śladu chłopca nie podjęły psy tropiące. Nie zlokalizowała go też załoga śmigłowca z kamerą termowizyjną. Dopiero w piątek opadająca woda odsłoniła rower.
- W akcji uczestniczy specjalnie przeszkolony pies z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie - informuje Rafał Jeżak z zespołu ds. komunikacji społecznej KMP w Radomiu. - Zwierzę wraz z policjantem i strażakiem jest na łodzi. Potrafi wskazać miejsce, w którym pod wodą jest ciało.
Jeśli pies wskaże takie miejsce, pod wodę zejdą strażacy ze specjalnej grupy ratownictwa wodno-nurkowego działającej przy radomskiej komendzie PSP.
Przypomnijmy: nastolatek wyszedł z domu w minioną niedzielę po południu na spotkanie z kolegami nad Radomką, ale na nie nie dotarł. Kilkudniowe poszukiwania nie przyniosły rezultatu, śladu chłopca nie podjęły psy tropiące. Nie zlokalizowała go też załoga śmigłowca z kamerą termowizyjną. Dopiero w piątek opadająca woda odsłoniła rower.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć