W Radomce znaleziono rower. Bartosza wciąż nie ma
2010-09-10
, aktualizacja: 10.09.2010 20:43
Nowy trop w sprawie zaginionego w niedzielę 15-letniego Bartosza Kalbarczyka, gimnazjalisty z Dąbrowy Jastrzębskiej. W korycie rzeki policjanci znaleźli rower chłopaka
ZOBACZ TAKŻE
- Specjalnie przeszkolony pies szuka Bartosza w Radomce (14-09-10, 11:55)
- Zaginięcie Bartosza. Nurkowie przeszukają dno Radomki (13-09-10, 12:52)
- Sekcja wykaże, czy to ciało zaginionego Bartosza (29-09-10, 17:29)
- Nurkowie wyłowili ciało. To najprawdopodobniej Bartek (24-09-10, 15:30)
W piątek policjanci i strażacy ponownie przeszukiwali brzegi Radomki. Tam w niedzielę ok. godz. 16 Bartosz był widziany po raz ostatni.
- Po obniżeniu się poziomu wody, w korycie rzeki, ok. 100 metrów od mostu na Radomce w Bartodziejach, jeden z policjantów zauważył rower, który wyciągnięto na brzeg - mówi Katarzyna Kucharska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Radomiu. - Rower rozpoznano jako własność zaginionego chłopca - dodaje. W pobliżu odnaleziono także siatkę z zakupami, które zrobił prawdopodobnie Bartosz przed zaginięciem.
- Najbardziej prawdopodobną wersją, jaką w tej chwili przyjmujemy, jest utonięcie chłopca - przyznaje Kucharska. - Ale cały czas trwają poszukiwania.
Strażacy ze specjalnej grupy ratownictwa wodno-nurkowego, działającej w radomskiej komendzie, zeszli pod wodę. Chłopca nie znaleźli, poszukiwania w wodzie i na lądzie będą kontynuowane. Równolegle nad sprawą pracują policjanci operacyjni z radomskiej komendy.
Przypomnijmy, Bartosz wyszedł z domu w niedzielę po południu na spotkanie z kolegami nad Radomką, ale na nie nie dotarł. Kilkudniowe poszukiwania nie przyniosły rezultatu, śladu chłopca nie podjęły psy tropiące. Nie zlokalizowała go też załoga śmigłowca z kamerą termowizyjną.
- Po obniżeniu się poziomu wody, w korycie rzeki, ok. 100 metrów od mostu na Radomce w Bartodziejach, jeden z policjantów zauważył rower, który wyciągnięto na brzeg - mówi Katarzyna Kucharska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Radomiu. - Rower rozpoznano jako własność zaginionego chłopca - dodaje. W pobliżu odnaleziono także siatkę z zakupami, które zrobił prawdopodobnie Bartosz przed zaginięciem.
- Najbardziej prawdopodobną wersją, jaką w tej chwili przyjmujemy, jest utonięcie chłopca - przyznaje Kucharska. - Ale cały czas trwają poszukiwania.
Strażacy ze specjalnej grupy ratownictwa wodno-nurkowego, działającej w radomskiej komendzie, zeszli pod wodę. Chłopca nie znaleźli, poszukiwania w wodzie i na lądzie będą kontynuowane. Równolegle nad sprawą pracują policjanci operacyjni z radomskiej komendy.
Przypomnijmy, Bartosz wyszedł z domu w niedzielę po południu na spotkanie z kolegami nad Radomką, ale na nie nie dotarł. Kilkudniowe poszukiwania nie przyniosły rezultatu, śladu chłopca nie podjęły psy tropiące. Nie zlokalizowała go też załoga śmigłowca z kamerą termowizyjną.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć