Rynek to nie miejsce na amfiteatr

wysł. mgd, kars
2010-07-29 , aktualizacja: 29.07.2010 16:54
A A A Drukuj
Podziemny parking pod rynkiem to pomysł jeszcze z poprzedniej kadencji, teraz popiera go nowy zespół do spraw rewitalizacji, na czele którego stoi zastępca prezydenta Igor Marszałkiewicz. Ale najwięcej kontrowersji wzbudza propozycja, by wybudować zagłębiony w płytę amfiteatr
Amfiteatr w zagłębieniu płyty Rynku to wizja Miejskiej Pracowni Urbanistycznej
Fot.materiały MPU
Amfiteatr w zagłębieniu płyty Rynku to wizja Miejskiej Pracowni Urbanistycznej
O tych rewolucyjnych pomysłach mieszkańcy mogli się dowiedzieć kilka dni temu, gdy media zrelacjonowały posiedzenie zespołu do spraw rewitalizacji. Wcześniej nie znali ich nawet radni. Pytamy radomian, co sądzą o planach obecnych władz dotyczących rewitalizacji Miasta Kazimierzowskiego.

Dla Gazety

Mariusz Fogiel, radny Radomian Razem,

Z tych wszystkich planów przedstawionych przez Igora Marszałkiewicza znana jest mi tylko koncepcja Bramy Krakowskiej, bo zapisano ją w tegorocznym budżecie. O pozostałych sprawach, jak amfiteatr, fontanna czy parking podziemny, nigdy nikt nas nie informował, nikt z nami ich nie konsultował.

Gdyby były dokumenty, z których można byłoby się dowiedzieć, jak wyglądała Brama Krakowska, i za odbudowę wziąłby się człowiek, który czuję atmosferę starej architektury, to można by się zastanowić nad jej postawieniem. Ale łączenie jej z jakimś budynkiem, hotelem? Wydaje się, że dziś mamy ważniejsze potrzeby niż jakaś atrapa bramy. A już wsadzanie w rynek amfiteatru to dla mnie całkowite nieporozumienie. Dla kogo to? Po co? I jak to się ma do zabytkowej substancji, która może nie jest w najlepszym stanie, ale jest. Najpierw trzeba by uporządkować teren Miasta Kazimierzowskiego, a potem brać się za ustawianie fontanny.

Waldemar Kordziński, radny Platformy Obywatelskiej

Przed przeczytaniem artykułu w "Gazecie" nie miałem w ogóle świadomości, że istnieje taki zespół ds. rewitalizacji, nie ma w nim zresztą przecież radnych. Nie wiem też, co ma ten zespół robić i dlaczego spółka Rewitalizacja jest jakby obok, a przecież została powołana do tego, by kompleksowo zająć się ożywianiem Miasta Kazimierzowskiego. Według mnie pewną rolę mogłyby tu spełnić wydziały magistratu, które można by wprowadzić do ratusza po wybudowaniu nowej siedziby archiwum państwowego. Widziałbym tam też siedzibę rady miejskiej, pałac ślubów. Bo przecież teraz na rynek chodzi się tylko wtedy, gdy się wybiera do muzeum, panowie z PiS odwiedzają siedzibę swojej partii, ja mam tam natomiast dentystkę. Na spacer nikt się tam raczej nie wybiera.

Andrzej Banasiewicz, wiceprezydent Radomia w poprzedniej kadencji

Podziemny parking był faktycznie jedną z koncepcji, bo mieliśmy świadomość, że aby ożywić rynek muszą być miejsca parkingowe. Ale jednocześnie wiadomo było, że to bardzo droga inwestycja i jeśli nie będzie dofinansowania, to byłaby brana pod uwagę jako jeden z ostatnich elementów. Braliśmy również pod uwagę wariant parkingu u zbiegu ul. Okulickiego i Mireckiego; zamiast ronda miałoby być tam skrzyżowanie, a wtedy byłoby więcej miejsca. O amfiteatrze w rynku nie było mowy, natomiast mogłaby ożywić go na pewno biblioteka multimedialna, bo przychodziłaby do niej młodzież. Mieliśmy też zapewnienia z siedmiu państw, że są zainteresowani utworzeniem tam swoich przedstawicielstw kulturalnych. Ale z budowy biblioteki multimedialnej zrezygnowali nasi następcy. To nie był dobry pomysł, bo nasz wniosek o fundusze unijne został dość wysoko oceniony i znalazł się w grupie rezerwowej. Myślę, że w następnym roku miał szanse na dofinansowanie. Mieliśmy też inną wizję działalności prowadzonej w kamienicy artystycznej przy Rwańskiej 7. I to była kolejna szansa na ożywienie Miasta Kazimierzowskiego. Chcieliśmy, by bardziej widoczni byli ze swoją pracą pedagodzy ulicy, którzy organizowali przy Rwańskiej imprezy cieszące się dużym powodzeniem.

Adam Zieleziński, dyrektor Muzeum im. Jacka Malczewskiego

Budowa na rynku amfiteatru i podziemnego parkingu to bardzo zły pomysł i przy mizerii finansowej miasta niepotrzebne wyrzucanie pieniędzy w błoto. My już mamy amfiteatr w bardzo dobrym miejscu, wśród zieleni, trzeba pomyśleć o jego odnowieniu, a nie budowie nowego. Nie można na Mieście Kazimierzowskim na siłę organizować koncertów, one oczywiście mogą się tam okazjonalnie odbywać, ale na specjalnie ustawionej scenie, którą po zakończeniu imprezy się demontuje i nie zaburza ona przestrzeni miasta. Na rynku trzeba przede wszystkim przywrócić dawny wygląd kamienicom, zrewitalizować je, pomyśleć o zrobieniu nowej płyty, zadbać o zieleń. W tym miejscu powinny być galeryjki, księgarnie, kawiarnie, to przyciągnie ludzi, a nie amfiteatr, który działa sezonowo. Pomysł fontanny uważam zaś za trafiony, na pewno byłaby elementem dekoracyjnym, orzeźwiającym, nadającym klimat. Pomnik legionisty można zaś przesunąć, na pewno nie wolno go likwidować, bo wrósł już w przestrzeń rynku.

Co o tym sądzisz?

Jak Ci się podobają wizje Igora Marszałkiewicza? Co sądzisz o pracach zespołu, jego składzie i kompetencjach? Czy amfiteatr zagłębiony w płycie rynku, a pod nim parking podziemny, ma sens? Czy Brama Krakowska wraz z kamienicą od ul. Wałowej to dobry pomysł?

NAPISZ DO NAS:

listy@radom.agora.pl, wypowiedz się na forum www.radom.gazeta.pl

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Rynek to nie miejsce na amfiteatr lmka 29.07.10, 18:30

    W chwili obecnej radomskie Stare Miasto to nadal , pomimo pewnych starańrewitalizacyjnych jedna z wielu radomskich zapyziałych dzielnic zamieszkałychprzez raczej nieprzyjaznych ewentualnym »

  • Rynek to nie miejsce na amfiteatr pitagor 29.07.10, 21:03

    Wpierw planiści likwidują przejście przy schodkach, które było usytuowane na'naturalnym' ciągu pieszym Zamłynie - Rynek - śródmieście a teraz zastanawiająsię jak sztucznie ożywić Miasto »

  • Re: Rynek to nie miejsce na amfiteatr prawda_cie_wyzwoli 30.07.10, 07:11

    No pierwszą falę frustratów i "fachowców" mamy już za sobą. Teraz kolej nanastępną. Przecież GW przoduje w tzw. "dyżurnych autorytetach".»