Spektakl "2084" podróżuje po kraju
2010-03-17
, aktualizacja: 17.03.2010 17:46
Spektakl "2084" zrealizowany przez Teatr Powszechny im. Jana Kochanowskiego we współpracy z Teatrem Na Woli zobaczą widzowie w Łodzi, Olsztynie i Tychach
ZOBACZ TAKŻE
- Banja Luka zaprasza od połowy kwietnia (29-03-10, 16:50)
- Rusza scena lalkowa w Powszechnym - bilety wykupione (03-05-10, 16:01)
- W amatorskim Teatrze Proscenium każdy grać może (09-04-10, 17:20)
- Muzeum Sztuki Współczesnej wystawa prac Kołsuta (12-03-10, 17:18)
Jeden z najlepszych spektakli radomskiej sceny ubiegłego roku "2084" rozpoczął wędrówkę po ogólnopolskich imprezach. Przedstawienie zobaczyli we wtorek i środę widzowie Teatru Powszechnego w Łodzi na XVI Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. W przyszłym tygodniu zaprezentowany zostanie w Teatrze im. Stefana Jaracza na XVIII Olsztyńskich Spotkaniach Teatralnych i pod koniec kwietnia w Teatrze Małym na XXXVII Tyskich Spotkaniach Teatralnych.
- Bardzo nas cieszą te zaproszenia. Jest to jedna z miar sukcesu danego spektaklu, gdy interesują się nim inne teatry i pokazywany jest na festiwalach - mówi Zbigniew Rybka, dyrektor teatru. - Teraz Przemysław Wojcieszek przygotowuje "Królowe Brytanii" i mam nadzieję, że z nim też będziemy podróżować - dodaje.
Przedstawienie obsypane zostało nagrodami w czerwcu minionego roku na XV Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Konkurs organizuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przy współudziale Teatru Narodowego i Związku Artystów Scen Polskich. Za najlepszych reżyserów uznano równorzędnie - Michała Siegoczyńskiego (reżyser "2084") oraz Łukasza Witt-Michałowskiego. Nagrodami za najlepsze role nie musieliśmy się już z nikim dzielić. Otrzymali je Krzysztof Prałat, aktor radomskiego teatru, oraz występująca u nas gościnnie Aleksandra Bednarz.
W przedstawieniu główni bohaterowie Ola i Krzysztof (aktorzy zachowują swoje prawdziwe imiona) poznają się podczas wakacji, zakochują w sobie i postanawiają razem zamieszkać. Proza życia sprawia jednak, że nie są dla siebie tak samo atrakcyjni, jak przed laty. Zdesperowani wyznaczają sobie granicę - rok 2084. Później się rozstaną, aby zachować w pamięci najpiękniejsze chwile.
- Bardzo nas cieszą te zaproszenia. Jest to jedna z miar sukcesu danego spektaklu, gdy interesują się nim inne teatry i pokazywany jest na festiwalach - mówi Zbigniew Rybka, dyrektor teatru. - Teraz Przemysław Wojcieszek przygotowuje "Królowe Brytanii" i mam nadzieję, że z nim też będziemy podróżować - dodaje.
Przedstawienie obsypane zostało nagrodami w czerwcu minionego roku na XV Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Konkurs organizuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przy współudziale Teatru Narodowego i Związku Artystów Scen Polskich. Za najlepszych reżyserów uznano równorzędnie - Michała Siegoczyńskiego (reżyser "2084") oraz Łukasza Witt-Michałowskiego. Nagrodami za najlepsze role nie musieliśmy się już z nikim dzielić. Otrzymali je Krzysztof Prałat, aktor radomskiego teatru, oraz występująca u nas gościnnie Aleksandra Bednarz.
W przedstawieniu główni bohaterowie Ola i Krzysztof (aktorzy zachowują swoje prawdziwe imiona) poznają się podczas wakacji, zakochują w sobie i postanawiają razem zamieszkać. Proza życia sprawia jednak, że nie są dla siebie tak samo atrakcyjni, jak przed laty. Zdesperowani wyznaczają sobie granicę - rok 2084. Później się rozstaną, aby zachować w pamięci najpiękniejsze chwile.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




