Komentarz. Mogła to załatwić sekretarka

Ireneusz Domański
2010-03-11 , aktualizacja: 11.03.2010 16:49
A A A Drukuj
Nie rozumiem pana, panie prezydencie Andrzeju Kosztowniaku. Nie wiem, czemu szuka pan zaczepki, a to z wojewodą, a to z marszałkiem
Czy tylko po to, by wtedy, gdy się coś nie uda, mieć alibi i tłumaczyć - my z PiS jesteśmy tacy dobrzy, takie świetne mamy pomysły i chcemy szczęścia powszechnego, ale wojewoda z PO i marszałek z PSL nie lubią nas i rzucają nam kłody pod nogi?

To zła strategia. Na konfliktach z ludźmi, od których parę ważnych rzeczy zależy, nie zyska nic ani miasto, ani pan osobiście. No, może w partii poklepią po plecach. Powinien pan się wybrać na jakieś fachowe szkolenie, zamiast wysyłać na nie np. sekretarki.

W sprawie lotniska zrobił pan to, co do pana należało? To niechże pan cierpliwie czeka i nie pogania. Jeśli pan taki niecierpliwy, to czemu o dopełnieniu formalności nie powiadomił pan wojewody bezzwłocznie, czyli jeszcze w grudniu ub.r., zamiast dopiero 19 stycznia? Pewnie gdyby pan tego dopilnował, to już ze trzy tygodnie temu mógłby pan wymachiwać wymarzonym dokumentem dziennikarzom przed nosem i dumnie prężyć pierś.

Nawet nie musiał pan tego robić sam, wystarczyło poprosić o to sekretarkę.

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów