Rzeźby i rysunki Mirosława Kołsuta w radomskim muzeum
2010-03-11
, aktualizacja: 11.03.2010 10:21
Od piątku w Muzeum Sztuki Współczesnej wyjątkowa wystawa rzeźb i rysunków Mirosława Kołsuta. Artysta zmarł nagle pod koniec ubiegłego roku
ZOBACZ TAKŻE
- W Orońsku trzy nowe wystawy (12-03-10, 11:09)
Mirosław Kołsut od 1983 r. pracował w radomskim Muzeum Okręgowym, przemianowanym później na Muzeum im. Jacka Malczewskiego. Przez wiele lat pełnił funkcję kierownika pracowni plastycznej, zajmował się aranżacją i realizacją wystaw. Projektował ekspozycje archeologiczne, historyczne, przyrodnicze m.in. "Ptasie tajemnice" (1989 r.), "Radomski Czerwiec" (1991 r.), "Mitologia Malczewskiego" (1996 r.) czy "Lwów 1918. Dwie legendy" (2008 r.).
Nie ukończył studiów plastycznych, ale w 1997 r. został przyjęty do ZPAP na podstawie przedstawionych komisji rzeźb. Uprawiał przede wszystkim rzeźbiarstwo, a we wcześniejszym okresie także malarstwo. Rysunek służył mu zaś jedynie jako element pomocniczy w realizacjach rzeźbiarskich. Brał udział w wielu wystawach zbiorowych ale na koncie miał też ekspozycje indywidualne prezentowane w Radomiu, Kozienicach i Pionkach.
- Na wystawie staraliśmy się pokazać wszystkie rzeźby, które znajdują się w muzeum, rodzinnych zbiorach bądź u znajomych. Jest to pewien wybór jego prac, a nie przegląd całej twórczości. Wśród nich są głównie portrety przedstawiające osoby, które go inspirowały m.in. Vincenta van Gogha czy Franza Kafki - mówi Ilona Pulnar-Ferdjani z Muzeum im. Jacka Malczewskiego. - Jest to dla nas wyjątkowa wystawa, mamy do niej bardzo emocjonalny stosunek. Chcemy dzięki niej uczcić pamięć o Mirosławie Kołsucie i to, że był z nami przez ponad wiele lat - dodaje
Mieczysław Szewczuk, kierownik Muzeum Sztuki Współczesnej pisał po śmierci Kołsuta w "Gazecie Wyborczej", że "był twórcą wręcz nadwrażliwym, zawsze w napięciu. Całego siebie oddał rzeźbie, w której zapisywał swoje osobiste przeżywanie świata i sztuki, emocje, ale też pracy twórczej w muzeum, która była dla niego i dla innych dowodem jego profesjonalizmu. Równie ważna, a w perspektywie historii kultury w Radomiu - ważniejsza".
Mariusz Jończy z Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej "Elektrownia", wczesniej ppracujacy w MSzW wspomina Kołsuta jako artystę, "dla którego twórczość i sztuka stale urastały do rangi sacrum. Na ogół wyciszony, zamyślony, kiedy zaczynał rozmawiać o malarstwie, rzeźbie, muzyce czy filmie, uwalniał i angażował do swoich wypowiedzi skrajne emocje."
Wernisaż wystawy "Mirosław Kołsut (1962-2009). Rzeźby i rysunki" w piątek o godz. 17 w Muzeum Sztuki Współczesnej (Dom Gąski i Esterki) przy Rynku 4/5.
Nie ukończył studiów plastycznych, ale w 1997 r. został przyjęty do ZPAP na podstawie przedstawionych komisji rzeźb. Uprawiał przede wszystkim rzeźbiarstwo, a we wcześniejszym okresie także malarstwo. Rysunek służył mu zaś jedynie jako element pomocniczy w realizacjach rzeźbiarskich. Brał udział w wielu wystawach zbiorowych ale na koncie miał też ekspozycje indywidualne prezentowane w Radomiu, Kozienicach i Pionkach.
- Na wystawie staraliśmy się pokazać wszystkie rzeźby, które znajdują się w muzeum, rodzinnych zbiorach bądź u znajomych. Jest to pewien wybór jego prac, a nie przegląd całej twórczości. Wśród nich są głównie portrety przedstawiające osoby, które go inspirowały m.in. Vincenta van Gogha czy Franza Kafki - mówi Ilona Pulnar-Ferdjani z Muzeum im. Jacka Malczewskiego. - Jest to dla nas wyjątkowa wystawa, mamy do niej bardzo emocjonalny stosunek. Chcemy dzięki niej uczcić pamięć o Mirosławie Kołsucie i to, że był z nami przez ponad wiele lat - dodaje
Mieczysław Szewczuk, kierownik Muzeum Sztuki Współczesnej pisał po śmierci Kołsuta w "Gazecie Wyborczej", że "był twórcą wręcz nadwrażliwym, zawsze w napięciu. Całego siebie oddał rzeźbie, w której zapisywał swoje osobiste przeżywanie świata i sztuki, emocje, ale też pracy twórczej w muzeum, która była dla niego i dla innych dowodem jego profesjonalizmu. Równie ważna, a w perspektywie historii kultury w Radomiu - ważniejsza".
Mariusz Jończy z Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej "Elektrownia", wczesniej ppracujacy w MSzW wspomina Kołsuta jako artystę, "dla którego twórczość i sztuka stale urastały do rangi sacrum. Na ogół wyciszony, zamyślony, kiedy zaczynał rozmawiać o malarstwie, rzeźbie, muzyce czy filmie, uwalniał i angażował do swoich wypowiedzi skrajne emocje."
Wernisaż wystawy "Mirosław Kołsut (1962-2009). Rzeźby i rysunki" w piątek o godz. 17 w Muzeum Sztuki Współczesnej (Dom Gąski i Esterki) przy Rynku 4/5.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień








więcej zdjęć