W "Elektrowni" budowa idzie jak po grudzie
2010-03-09
, aktualizacja: 09.03.2010 18:17
Elektrownia ma dokumentację projektową, pozwolenie na budowę i 10 mln zł w budżecie Mazowsza na rozpoczęcie prac. Dlaczego jeszcze nie ogłosiła nawet przetargu? - Bo urząd marszałkowski nie podpisał umowy finansowania inwestycji - słyszymy od dyrektorów
ZOBACZ TAKŻE
- Morgan nie złamała dyscypliny budżetowej (10-03-10, 16:53)
Budżet Mazowsza został przyjęty 22 grudnia ubiegłego roku. Jak pisaliśmy, zagwarantowano w nim 10 mln zł na rozpoczęcie budowy i modernizacji Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej "Elektrownia". Zgodnie z zapotrzebowaniem zgłoszonym przez p.o. dyrektora placówki Włodzimierza Pujanka w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym wpisano dla centrum kolejne pieniądze - 10 mln zł na 2011 rok, 14,8 mln zł na 2012 rok i 5 mln zł na 2013 rok. Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku Pujanek mówił "Gazecie", że budowa nie będzie trwała tak długo. - Rozłożyliśmy kwestie finansowe na tyle lat, żeby nie obciążać tak bardzo budżetu województwa. Sam proces inwestycyjny planujemy zakończyć w połowie 2012 roku - zaznaczył.
Ale żeby skończyć inwestycję, trzeba ją najpierw zacząć. W tym samym listopadowym artykule Pujanek zapewniał, że gdy tylko budżet województwa zostanie uchwalony, ogłosi przetarg na prace budowlane. Jest marzec i przetargu nie ma. Dlaczego? - pytamy Pujanka.
- Nie mogę ogłosić przetargu, dopóki nie będę miał podpisanej umowy na finansowanie budowy. Wszystkie dokumenty wysłaliśmy do urzędu marszałkowskiego i czekamy. Liczę na to, że do połowy marca dostanę je z powrotem - tłumaczy p.o. dyrektora Elektrowni.
Ale to raczej płonne nadzieje. Rzeczniczka marszałka Marta Milewska zapytana o losy umowy informuje: "W tym momencie trwa ustalanie szczegółów. Urząd czeka na doprecyzowanie przez placówkę kilku kwestii związanych z harmonogramem prac. Myślę, że podpisanie umowy będzie możliwe w przeciągu najbliższych tygodni".
Zbigniew Belowski, dyrektor artystyczny Elektrowni, który zastępuje Pujanka, gdyż ten jest na długim zwolnieniu lekarskim, zaznacza, że "w proces inwestycyjny się nie włącza". Ale uważa, że w związku ze zmianą przepisów łatwiej będzie przeprowadzić procedurę przetargową, bo kto będzie chciał się odwołać od wyniku przetargu, musi zapłacić wadium. Zdaniem Belowskiego to powinno zastopować skarżących, którzy nieraz złośliwie składali odwołania, by przeciągnąć procedurę.
Elektrownia zatrudnia ponad 20 osób, ale tylko Pujanek ma jakieś doświadczenie w prowadzeniu inwestycji. Czy zatem będą nowe przyjęcia do pracy? - Nie wiem jeszcze, czy będziemy prowadzić budowę z pomocą tzw. inwestora zastępczego, czy własnymi siłami. To sprawa dyrektora Pujanka - mówi Belowski.
Przypomnijmy: idea Andrzeja Wajdy, honorowego obywatela Radomia, by zbudować w Radomiu muzeum sztuki nowoczesnej, ma już siedem lat. Reżyser wraz z żoną Krystyną Zachwatowicz od lat przekazują systematycznie dary dla radomskiego Muzeum Sztuki Współczesnej. Wajdzie marzy się, by Radom nie był kojarzony np. z wysokim bezrobociem, ale aby m.in. promowała go właśnie placówka, która specjalizowałaby się w sztuce nowoczesnej. Bo jego zdaniem w Polsce takiej instytucji z prawdziwego zdarzenia nie ma. - Myślę, że łatwiej byłoby zamiast jednego wielkiego muzeum przytłaczającego swą architekturą zbudować kilka placówek na tzw. prowincji. Może zacząć od Radomia, bo tu już jest Muzeum Sztuki Współczesnej ze świetną kolekcją - mówił nam reżyser w styczniu 2003 roku.
W maju 2005 roku gmina przekazała aktem notarialnym budynek dawnej elektrowni przy ul. Kopernika 1 samorządowi Mazowsza, który zobowiązał się do stworzenia centrum do końca 2008 roku. - Zrobimy wszystko, by centrum było gotowe jak najszybciej, jeszcze w 2007 roku - stwierdził wówczas marszałek Adam Struzik.
Ale żeby skończyć inwestycję, trzeba ją najpierw zacząć. W tym samym listopadowym artykule Pujanek zapewniał, że gdy tylko budżet województwa zostanie uchwalony, ogłosi przetarg na prace budowlane. Jest marzec i przetargu nie ma. Dlaczego? - pytamy Pujanka.
- Nie mogę ogłosić przetargu, dopóki nie będę miał podpisanej umowy na finansowanie budowy. Wszystkie dokumenty wysłaliśmy do urzędu marszałkowskiego i czekamy. Liczę na to, że do połowy marca dostanę je z powrotem - tłumaczy p.o. dyrektora Elektrowni.
Ale to raczej płonne nadzieje. Rzeczniczka marszałka Marta Milewska zapytana o losy umowy informuje: "W tym momencie trwa ustalanie szczegółów. Urząd czeka na doprecyzowanie przez placówkę kilku kwestii związanych z harmonogramem prac. Myślę, że podpisanie umowy będzie możliwe w przeciągu najbliższych tygodni".
Zbigniew Belowski, dyrektor artystyczny Elektrowni, który zastępuje Pujanka, gdyż ten jest na długim zwolnieniu lekarskim, zaznacza, że "w proces inwestycyjny się nie włącza". Ale uważa, że w związku ze zmianą przepisów łatwiej będzie przeprowadzić procedurę przetargową, bo kto będzie chciał się odwołać od wyniku przetargu, musi zapłacić wadium. Zdaniem Belowskiego to powinno zastopować skarżących, którzy nieraz złośliwie składali odwołania, by przeciągnąć procedurę.
Elektrownia zatrudnia ponad 20 osób, ale tylko Pujanek ma jakieś doświadczenie w prowadzeniu inwestycji. Czy zatem będą nowe przyjęcia do pracy? - Nie wiem jeszcze, czy będziemy prowadzić budowę z pomocą tzw. inwestora zastępczego, czy własnymi siłami. To sprawa dyrektora Pujanka - mówi Belowski.
Przypomnijmy: idea Andrzeja Wajdy, honorowego obywatela Radomia, by zbudować w Radomiu muzeum sztuki nowoczesnej, ma już siedem lat. Reżyser wraz z żoną Krystyną Zachwatowicz od lat przekazują systematycznie dary dla radomskiego Muzeum Sztuki Współczesnej. Wajdzie marzy się, by Radom nie był kojarzony np. z wysokim bezrobociem, ale aby m.in. promowała go właśnie placówka, która specjalizowałaby się w sztuce nowoczesnej. Bo jego zdaniem w Polsce takiej instytucji z prawdziwego zdarzenia nie ma. - Myślę, że łatwiej byłoby zamiast jednego wielkiego muzeum przytłaczającego swą architekturą zbudować kilka placówek na tzw. prowincji. Może zacząć od Radomia, bo tu już jest Muzeum Sztuki Współczesnej ze świetną kolekcją - mówił nam reżyser w styczniu 2003 roku.
W maju 2005 roku gmina przekazała aktem notarialnym budynek dawnej elektrowni przy ul. Kopernika 1 samorządowi Mazowsza, który zobowiązał się do stworzenia centrum do końca 2008 roku. - Zrobimy wszystko, by centrum było gotowe jak najszybciej, jeszcze w 2007 roku - stwierdził wówczas marszałek Adam Struzik.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




