Radomskie szpitale starają się o pożyczki
2010-02-17
, aktualizacja: 17.02.2010 17:45
Już mają wielomilionowe długi, a przy takim poziomie finansowania z Narodowego Funduszu Zdrowia zobowiązania będą wciąż rosnąć. Dlatego proszą o pożyczki organy założycielskie
ZOBACZ TAKŻE
- Kiedy Kowalski idzie na zwolnienie lekarskie... (16-03-10, 17:05)
- Grypy już nie ma, ale męczy kaszel (19-03-10, 16:09)
4 mln zł chce pożyczyć od gminy Radomski Szpital Specjalistyczny przy ul. Tochtermana. Na poniedziałkową sesję idzie jednak projekt uchwały, w której suma pożyczki jest niższa - 3 mln zł. To ze względu na możliwości finansowe miasta. Pożyczka ma być spłacona w tym roku.
RSS ma ok. 25 mln zł zadłużenia, co dadzą 3 mln zł? - Chodzi o to, by mieć płynność finansową, z takim zastrzykiem pieniędzy łatwiej będzie rozmawiać z dostawcami leków, sprzętu jednorazowego - mówi dyrektor szpitala Andrzej Pawluczyk. Dodaje, że dzięki pożyczce będzie można negocjować z wierzycielami, którzy często (np. przy spłacie kwoty głównej długu) darują szpitalowi odsetki. Unika się też kosztów postępowania windykacyjnego.
RSS już dostawał taką pomoc od miasta. W ub. roku także pożyczył 3 mln zł, pieniądze już oddał.
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny na Józefowie prosił organ założycielski - samorząd Mazowsza - o pożyczkę 7 mln zł. W środę zarząd zdecydował - placówka dostanie tylko 2 mln. - Ale zarząd miał limit 70 mln zł na poręczenia kredytów, pożyczki dla wszystkich swoich placówek, nie tylko szpitali - mówi Bożenna Pacholczak, główna księgowa szpitala i wiceprzewodnicząca sejmiku. - Pieniądze są nam potrzebne na pokrycie zobowiązań za leki, endoprotezy, sprzęt jednorazowy. Musimy zapłacić dostawcom, bo nie dostaniemy od nich kolejnych partii leków i sprzętu - dodaje.
Szpital na Józefowie ma ponad 30 mln zł zadłużenia. I będzie się zadłużał coraz bardziej, bo koszty rosną, a dochody zmalały. Przede wszystkim nie wzrosła wycena punktu - każda procedura medyczna to określona liczba punktów. W 2008 roku szpital dostawał za punkt 56 zł, a w roku ubiegłym i obecnym o 5 zł mniej.
- To rocznie daje nam 9 mln zł straty - podlicza Pacholczak. - Jeśli więc w ub. roku za 120 mln zł leczyliśmy 30 tys. pacjentów, to teraz za te same pieniądze musimy leczyć 32 tys. chorych. Taka wycena punktu nie pokrywa nawet kosztów procedur. Staramy się oszczędzać. Wprowadziliśmy normy materiałowe, monitorowane jest wydawanie leków, zlikwidowaliśmy kuchnię mleczną, bo i tak dzieci są karmione mieszankami. Ale przychodzi w końcu kres tych oszczędności - dodaje.
Mirosław Ślifirczyk, dyrektor podlegającego także samorządowi Mazowsza szpitala w Krychnowicach, nie wyklucza, że również będzie się starał o pożyczkę. - Jesteśmy zadłużeni, a mamy mniejszy kontrakt niż w roku ubiegłym. Koszty nie maleją i nawet gdybyśmy go wykonali w 100 proc., to i tak nie załatamy tej dziury - słyszymy od dyrektora.
RSS ma ok. 25 mln zł zadłużenia, co dadzą 3 mln zł? - Chodzi o to, by mieć płynność finansową, z takim zastrzykiem pieniędzy łatwiej będzie rozmawiać z dostawcami leków, sprzętu jednorazowego - mówi dyrektor szpitala Andrzej Pawluczyk. Dodaje, że dzięki pożyczce będzie można negocjować z wierzycielami, którzy często (np. przy spłacie kwoty głównej długu) darują szpitalowi odsetki. Unika się też kosztów postępowania windykacyjnego.
RSS już dostawał taką pomoc od miasta. W ub. roku także pożyczył 3 mln zł, pieniądze już oddał.
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny na Józefowie prosił organ założycielski - samorząd Mazowsza - o pożyczkę 7 mln zł. W środę zarząd zdecydował - placówka dostanie tylko 2 mln. - Ale zarząd miał limit 70 mln zł na poręczenia kredytów, pożyczki dla wszystkich swoich placówek, nie tylko szpitali - mówi Bożenna Pacholczak, główna księgowa szpitala i wiceprzewodnicząca sejmiku. - Pieniądze są nam potrzebne na pokrycie zobowiązań za leki, endoprotezy, sprzęt jednorazowy. Musimy zapłacić dostawcom, bo nie dostaniemy od nich kolejnych partii leków i sprzętu - dodaje.
Szpital na Józefowie ma ponad 30 mln zł zadłużenia. I będzie się zadłużał coraz bardziej, bo koszty rosną, a dochody zmalały. Przede wszystkim nie wzrosła wycena punktu - każda procedura medyczna to określona liczba punktów. W 2008 roku szpital dostawał za punkt 56 zł, a w roku ubiegłym i obecnym o 5 zł mniej.
- To rocznie daje nam 9 mln zł straty - podlicza Pacholczak. - Jeśli więc w ub. roku za 120 mln zł leczyliśmy 30 tys. pacjentów, to teraz za te same pieniądze musimy leczyć 32 tys. chorych. Taka wycena punktu nie pokrywa nawet kosztów procedur. Staramy się oszczędzać. Wprowadziliśmy normy materiałowe, monitorowane jest wydawanie leków, zlikwidowaliśmy kuchnię mleczną, bo i tak dzieci są karmione mieszankami. Ale przychodzi w końcu kres tych oszczędności - dodaje.
Mirosław Ślifirczyk, dyrektor podlegającego także samorządowi Mazowsza szpitala w Krychnowicach, nie wyklucza, że również będzie się starał o pożyczkę. - Jesteśmy zadłużeni, a mamy mniejszy kontrakt niż w roku ubiegłym. Koszty nie maleją i nawet gdybyśmy go wykonali w 100 proc., to i tak nie załatamy tej dziury - słyszymy od dyrektora.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Radomskie szpitale starają się o pożyczki
exana
17.02.10, 21:45
Nic dziwnego skoro pilęgniarka zarabia do ręki ok. 2 tys. zł/m-c a lekarz przez jeden dyżur do ręki bierze tyle co pielęgniarka za cały miesiąc (mówię o tych pielęgniarkach po Akademii »
Najczęściej czytane24 htydzień




