Obelisk dla pilotów z SU-27
09.09.2009
, aktualizacja: 09.09.2009 09:06
Wojsko myśli o obelisku, proboszcz o tablicy, politycy o pomniku. Mnożą się pomysły oddania hołdu dwóm białoruskim pilotom, którzy zginęli w czasie Air Show. Inicjatyw jest kilka, na szczęście pomysłodawcy chcą dojść do porozumienia
ZOBACZ TAKŻE
- Podsłuchiwanie pilotów SU27 - śledztwo umorzone (03-02-10, 13:41)
- Air Show za rok będzie w Radomiu. MON zdecydował (28-07-10, 14:11)
Jak wspomina ksiądz Józef Jarosz, proboszcz parafii Świętego Andrzeja Boboli w Małęczynie, z inicjatywą uczczenia pamięci płk. Aleksandra Marfickiego i płk. Aleksandra Żurawlewicza przyszli do niego parafianie. W tydzień po tragicznym wydarzeniu zamówili mszę za białoruskich lotników.
- Chcieli dać wyraz wdzięczności za to, że piloci poświęcili własne życie, ratując przed katastrofą ich domy. Bo tak to odbierają, a ja oczywiście przychyliłem się do ich prośby, odprawiając mszę w intencji pilotów. I nie ma żadnego znaczenia, że byli wyznania prawosławnego - mówi ks. Jarosz.
Według niego mieszkańcy obserwujący wypadek uważają, że piloci nie katapultowali się, bo chcieli tak pokierować spadającą maszyną, aby móc ocalić zabudowania i stojących w pobliżu ludzi. Dlatego w parafii pojawił się też pomysł ufundowania dziękczynnej tablicy. Gdzie miałaby ona stanąć? Wskazywano m.in. miejscowy cmentarz, ostatecznie wybrano ścianę parafialnego kościoła.
Pomysł z tablicą nieco zaskoczył wojskowych, którzy wyszli z własną inicjatywą - w miejscu, gdzie tragicznie zginęli piloci, chcą postawić obelisk.
- Dla nas sprawą oczywistą było, że chcemy upamiętnić to miejsce. Relacje bezpośrednich świadków mówią o bohaterskiej postawie lotników i to jest argument za takim przedsięwzięciem, bez względu na to, co ustali komisja badająca przyczyny wypadku - mówi płk Janusz Chwiejczak, dyrektor biura organizacyjnego Air Show. Dla niego sprawa ma też wymiar osobisty: to on m.in. zabiegał o udział białoruskich lotników w pokazach i jak mówi, czuł się "ojcem chrzestnym" ekipy.
- Myśleliśmy, aby był to obelisk na wzór tego, który stanął w Mirosławcu, gdzie w ubiegłym roku w katastrofie wojskowej CAS-y zginęło 20 osób. Tylko czy właściciele pola, na którym rozbił się SU-27, wyrażą zgodę? - zastanawia się płk Chwiejczak.
O inicjatywie ustawienia pomnika albo wmurowania tablicy pomyślał też poseł PO Radosław Witkowski.
- Powinniśmy jednakże sprawę skonsultować z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, jako że w grę mogą wchodzić kwestie dyplomatyczne. Może wspólne działania ze stroną białoruską pozwolą ocieplić nieco stosunki między naszymi krajami? - mówi poseł i deklaruje, że będzie rozmawiał o inicjatywie z przedstawicielami resortu spraw zagranicznych.
- Nie mam nic przeciwko połączeniu wysiłków i wspólnej realizacji pomysłu. Nie ma sensu się dublować. Jesteśmy gotowi zrezygnować z tablicy na rzecz pomysłu wojska, które w tej sprawie będzie miało głos decydujący - deklaruje chęć współpracy proboszcz Jarosz i obiecuje, że spróbuje przekonać właścicieli ziemi, na której rozbił się samolot, aby zgodzili się na ustawienie tam obelisku. Jeszcze tego samego dnia odbiera telefon od płk. Chwiejczaka.
- Bardzo pozytywnie oceniam wynik rozmowy. Ksiądz proboszcz jest otwarty na inicjatywę oddania hołdu białoruskim pilotom. Uzgodniliśmy, że nie ma co się spieszyć. Nad tematem trzeba popracować - mówi płk Chwiejczak.
- Chcieli dać wyraz wdzięczności za to, że piloci poświęcili własne życie, ratując przed katastrofą ich domy. Bo tak to odbierają, a ja oczywiście przychyliłem się do ich prośby, odprawiając mszę w intencji pilotów. I nie ma żadnego znaczenia, że byli wyznania prawosławnego - mówi ks. Jarosz.
Według niego mieszkańcy obserwujący wypadek uważają, że piloci nie katapultowali się, bo chcieli tak pokierować spadającą maszyną, aby móc ocalić zabudowania i stojących w pobliżu ludzi. Dlatego w parafii pojawił się też pomysł ufundowania dziękczynnej tablicy. Gdzie miałaby ona stanąć? Wskazywano m.in. miejscowy cmentarz, ostatecznie wybrano ścianę parafialnego kościoła.
Pomysł z tablicą nieco zaskoczył wojskowych, którzy wyszli z własną inicjatywą - w miejscu, gdzie tragicznie zginęli piloci, chcą postawić obelisk.
- Dla nas sprawą oczywistą było, że chcemy upamiętnić to miejsce. Relacje bezpośrednich świadków mówią o bohaterskiej postawie lotników i to jest argument za takim przedsięwzięciem, bez względu na to, co ustali komisja badająca przyczyny wypadku - mówi płk Janusz Chwiejczak, dyrektor biura organizacyjnego Air Show. Dla niego sprawa ma też wymiar osobisty: to on m.in. zabiegał o udział białoruskich lotników w pokazach i jak mówi, czuł się "ojcem chrzestnym" ekipy.
- Myśleliśmy, aby był to obelisk na wzór tego, który stanął w Mirosławcu, gdzie w ubiegłym roku w katastrofie wojskowej CAS-y zginęło 20 osób. Tylko czy właściciele pola, na którym rozbił się SU-27, wyrażą zgodę? - zastanawia się płk Chwiejczak.
O inicjatywie ustawienia pomnika albo wmurowania tablicy pomyślał też poseł PO Radosław Witkowski.
- Powinniśmy jednakże sprawę skonsultować z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, jako że w grę mogą wchodzić kwestie dyplomatyczne. Może wspólne działania ze stroną białoruską pozwolą ocieplić nieco stosunki między naszymi krajami? - mówi poseł i deklaruje, że będzie rozmawiał o inicjatywie z przedstawicielami resortu spraw zagranicznych.
- Nie mam nic przeciwko połączeniu wysiłków i wspólnej realizacji pomysłu. Nie ma sensu się dublować. Jesteśmy gotowi zrezygnować z tablicy na rzecz pomysłu wojska, które w tej sprawie będzie miało głos decydujący - deklaruje chęć współpracy proboszcz Jarosz i obiecuje, że spróbuje przekonać właścicieli ziemi, na której rozbił się samolot, aby zgodzili się na ustawienie tam obelisku. Jeszcze tego samego dnia odbiera telefon od płk. Chwiejczaka.
- Bardzo pozytywnie oceniam wynik rozmowy. Ksiądz proboszcz jest otwarty na inicjatywę oddania hołdu białoruskim pilotom. Uzgodniliśmy, że nie ma co się spieszyć. Nad tematem trzeba popracować - mówi płk Chwiejczak.
- 24 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Obelisk dla pilotów z SU-27
emmi_ny
09.09.09, 18:41
A czy postawil ktos pomnik polskim pilotom, ktozy zgineli na AirShow w 2007?»
-
Obelisk dla pilotów z SU-27
rider555
09.09.09, 21:26
Uważam za zbyt pochopne posunięcie stawiać pomnik "białoruskim bohaterom", nie znając przyczyny katastrofy, a wg mnie i wielu osób, a nawet znawców w dziedzinie lotnictwa to ewidentny błąd i»
-
Obelisk dla pilotów z SU-27
goad3913
26.10.09, 18:22
myslę , że dzisiaj ktoś chce zbić na tragedii kapitał. a tak naprawdę inicjatywa wyszła z gminy gózd 31 sierpnia 2009.jesli ktoś ma wątpliwości proszę zadzwonić do urzędu gminy . problem »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Oszczędności, mieszkania, auta. Co mają ...
- Noc Muzeów. Sprawdź gdzie warto się wybrać
- NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbadać
- Małe i duże kariery ludzi z Radomia [ZDJĘCIA]
- Dworzec PKP. Ostatnie prace kosmetyczne i ...
- Najważniejsze wydarzenia mijającego ...
- Radom na demotywatorach, czyli jak się ...




